W sobotę na etapie Tadej Pogačar sięgnął po czwarte zwycięstwo w tegorocznej edycji Tour de France oraz 25. w karierze. Kolarz UAE Team Emirates – XRG jest coraz bliżej pobicia rekordu w liczbie wygranych etapów.
Tadej Pogačar w 2020 roku wygrał swój pierwszy etap na Tour de France. W tej samej edycji zanotował również pierwszy triumf w klasyfikacji generalnej. Obecny wyścig jest siódmym z rzędu, w którym odnosi wygrane, więc zdołał już zgromadzić dużą liczbę wygranych. Na 14. odcinku z metą Le Markstein zapisał na swoje konto 25. zwycięstwo. Dzięki temu mistrz świata zanotował mały awans w historycznym rankingu zwycięzców największej liczby. Pogačar dogonił bowiem Andre Leducqa. Francuz w latach 20. i 30. również odniósł 25 triumfów. Słoweniec plasuje się w zestawieniu ex aequo z nim na 4. miejscu.
Już podczas tegorocznej edycji lider wyścigu może dogonić Bernarda Hinaulta. Najlepszy Francuz w liczbie wygranych etapów zanotował 28 takich zwycięstw. Jak łatwo obliczyć, Pogačarowi brakuje zaledwie trzech. Do końca wyścigu pozostało siedem odcinków, w tym górskie, a także jazda indywidualna na czas. Wejście na podium w historycznym rankingu jest wciąż realne.
Liderem w klasyfikacji na największą liczbę triumfów etapowych jest Mark Cavendish. W 2024 roku brytyjski sprinter wygrał po raz 35. i od tego czasu prowadzi w tym rankingu samotnie. Bowiem o jedno zwycięstwo mniej odniósł Eddy Merckx. Tadej Pogačar musi jeszcze triumfować 10-krotnie, aby zrównać się z liderem. Mając na uwadze to, że ma 27 lat i obecnie dominuje, więc jest to realny scenariusz.
Wszystko o 113. edycji Tour de France:
- Trasa wyścigu
- Relacja z 11. etapu
- Podsumowanie 1. tygodnia
- Faworyci klasyfikacji generalnej
- Oficjalna lista startowa
- Program transmisji telewizyjnych
- Faworyci klasyfikacji punktowej
- Faworyci klasyfikacji górskiej
- Wszystkie artykuły










Zachwycające, są te osiągnięcia,
… dodam jeszcze jedno,
Już tylko brakuje mu 3 zwycięstw klasyfikacji na Giro,TdF i Vuelta, by trafić na historyczną listę kolarzy zwycięzców klasyfikacji punktowej na wszystkich Wielkich Tourach.
Czy to nie cudowne?
nie