fot. Tour de France/ASO

Za nami pierwszy etap Tour de France 2026. Zwycięzcą drużynowej jazdy na czas został Team Visma | Lease a Bike i żółtą koszulkę założył Jonas Vingegaard. Co mieli do powiedzenia lider i inni kolarze z czołówki?

Team Visma | Lease a Bike pojechał znakomicie drużynową jazdę na czas i pokonał nawet Netcompany INEOS. Jonas Vingegaard mógł liczyć na wsparcie ze strony kolegów, a na końcu sam ustalił rezultat dający wygraną swojej drużynie. Do drugiego etapu Duńczyk wystartuje w koszulce lidera.

Powiedziałbym, że to idealny start. Oczywiście, przed nami długa droga, ale nie mogłem sobie wymarzyć lepszego otwarcia. Moi koledzy pojechali znakomicie. Doprowadzili mnie prawie do końca, abym wygrał etap i założył koszulkę lidera. Zwycięstwo w drużynowej jeździe na czas jest dla nas bardzo ważne. To ja mam koszulkę, ale wszyscy wygraliśmy. Wszystko poszło zgodnie z planem

– przyznał Vingegaard w wypowiedzi na linii mety.

UAE Team Emirates-XRG zajął 3. miejsce ze stratą 12 sekund. Taka jest też oczywiście różnica między dwoma faworytami do triumfu. Tadej Pogačar ma jeszcze 20 etapów, aby odrobić tę stratę do Duńczyka. Na drugim etapie Słoweńca będziemy wypatrywać w koszulce w grochy, czyli lidera klasyfikacji górskiej.

Nie jestem rozczarowany. Naprawdę to jestem szczęśliwy. Wiadomo, że chce się wygrywać, ale i tak mieliśmy świetny występ. Cieszę się, że mamy za sobą ten ciężki dzień. Dawno nie ścigałem się w drużynowej czasówce. Mogę być zadowolony i zmotywowany na kolejne dni. Isaac Del Toro wykonał świetną pracę. Wszyscy dali z siebie wszystko i dzięki temu mam koszulkę w grochy

– powiedział obrońca tytułu.

Bardzo dobrze pojechał Lidl-Trek. Juan Ayuso ostatnio przyznał, że chorował przed Tour de France. W Barcelonie jednak zaprezentował się ze znakomitej strony. W klasyfikacji generalnej zajmuje 4. miejsce ze stratą zaledwie 16 sekund do Jonasa Vingegaarda.

Byliśmy dobrze przygotowani do tego etapu. Marzyliśmy o żółtej koszulce i z taką jazdą Madsa Pedersena i Mathiasa Vacka byłoby to nawet możliwe. Problemy mechaniczne miał Mattias Skjelmose, który pomógłby na podjeździe. Nie mówię, że z nim byśmy wygrali, ale byłoby na pewno bliżej tego. Pokazaliśmy się z dobrej strony i daliśmy z siebie wszystko. Wszystko jest stresujące, bo wszystko musi pójść idealnie, aby zespół odniósł sukces

– skomentował Juan Ayuso.


Wszystko o 113. edycji Tour de France:
Poprzedni artykułWyścig przyszłości – faworyci klasyfikacji młodzieżowej Tour de France 2026
Następny artykułElise Chabbey spodziewa się dziecka
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Jem
Jem

Zapowiada się fajny wyścig. Dużo liderów, nie będzie nudno na etapach..