Tegoroczny Tour de France może okazać się wyczerpujący nie tylko z powodu trudnej trasy. W czasie rozgrywania wyścigu przez Francję ma przejść fala upałów. W ostateczności może nawet dojść do odwołania etapu.
Minister Spraw Wewnętrznych Francji, Laurent Nunez wydał specjalne oświadczenie do prefektów departamentów, przez które przejedzie Tour de France. Minister zwrócił uwagę na konkretne działania w związku z nadchodzącą falą upałów. Zalecono, aby przy trasie pojawiło się więcej służb medycznych. Możliwa jest również zmiana trasy poszczególnych etapów, a w ostateczności ich odwołanie.
Na temat upałów wypowiadał się także Christian Prudhomme. Dyrektor wyścigu przyznał, że bezpieczeństwo kolarzy i kibiców jest priorytetem. Dlatego też dostosuje się do wszystkich środków ostrożności, jakie zostaną wprowadzone przez władze departamentów. Jeszcze nigdy w historii Tour de France żaden etap nie został odwołany z powodu upałów. Wysokie temperatury prognozowane są we Francji, a nie na start wyścigu w Hiszpanii. Ponad 35 stopni, a może nawet 40 stopni ma pojawić się podczas 4., 5., 7., 8., 11. i 12. etapu Wielkiej Pętli. W większości są to odcinki płaskie.
W ostatnim czasie pojawiła się informacja na temat zmiany trasy 20. etapu. W tym przypadku modyfikacje mogą zostać spowodowane przez osuwiska. O tym więcej pisaliśmy w oddzielnym artykule.










No, jak odwołają jakiś etap/etapy z powodu upałów, to znów ekologiczne obiboki pokroju, tfu, Wiecha będą miały pożywkę do wciskania (i oczywiście „monetyzowania”) ciemnoty o „płonącej planecie”…