Zaledwie tydzień temu mogliśmy zachwycać się świetnymi liczbami wykręcanymi przez Isaaca del Toro na zakończenie Tour Auvergne – Rhône-Alpes. Podczas Tour de Suisse oglądaliśmy jednak Tadeja Pogačara, na którego rzecz Meksykanin będzie pracował w ramach zbliżającego się Tour de France. Mistrz świata pokazał w Szwajcarii, że jest obecnie w obłędnej formie i pozostaje poza zasięgiem swoich rywali.
Niemal 6,7 W/kg na dystansie przeszło półgodzinnej wspinaczki wykręcone tydzień temu przez Isaaca del Toro podczas Tour Auvergne – Rhône-Alpes, a konkretnie na Plateau de Solaison (11,3 km; 9,1%) było bardzo konkretnym sygnałem wypuszczonym przez UAE Team Emirates – XRG w stronę rywali tuż przed startem Tour de France – bliskowschodnia ekipa pokazała, że nawet ostatni pomocnik Tadeja Pogačara jest gotowy towarzyszyć mu w momencie, gdy w grupie faworytów będzie maksymalnie kilku zawodników. W kolejnym tygodniu w akcji zobaczyliśmy jednak Słoweńca, który wziął udział w Tour de Suisse, a jego wyczyny na kolejnych etapach były jeszcze efektowniejszą demonstracją siły. Mistrz świata raz po raz odjeżdżał z łatwością od rywali, a na Villars Sur Ollon (9,5 km; 8,1%) pokazał coś wręcz nieosiągalnego dla jakiegokolwiek innego zawodnika – na przestrzeni niemal 25 minut Tadej Pogačar wykręcił średnio 7,2 W/kg! To daje wartość 1919 VAM, a zatem parametr, na który ciężko będzie odpowiedzieć któremukolwiek z rywali Słoweńca.
#TourdeSuisse, Stage 5
🇸🇮 TADEJ POGACARVillars Sur Ollon (9,55km; 8,13%; 776m)
24'16min
23,61km/h
1919 VAM
7,19ᵉw/kg
676 aSLP
CLIMBING RECORD pic.twitter.com/yQJnsZvdqv— ً (@Na1chaca) June 21, 2026
Dla porównania Florian Lipowitz, 3. zawodnik zeszłorocznego Tour de France, w rozgrywanym równolegle Tour of Slovenia, podczas wspinaczki na Prelaz Vrisic (8,8 km; 9,4%) wykręcił średnio niespełna 6,5 W/kg, co dawało 1828 VAM. To wciąż niesamowite liczby, które pokazują, że kolarz Red Bull – BORA – hansgrohe jest gotowy podjąć próbę powtórzenia wyniku sprzed roku i powalczenia z takimi kolarzami jak Paul Seixas czy Jonas Vingegaard, ale wydaje się, że Tadej Pogačar jest na ten moment poza zasięgiem Niemca nawet gdyby ten miał idealny dzień, a mistrz świata niekoniecznie. Warto jednak pamiętać, że kolarstwo to nie tylko suche liczby, ale i inne wydarzenia – kraksy, choroby, ranty i wiele innych zdarzeń może sprawić, że zbliżające się Tour de France nie zakończy się tak, jak na ten moment wszyscy przewidują.
#TourofSlovenia, Stage 4
🇩🇪 FLORIAN LIPOWITZPrelaz Vrisic (8,75km; 9,37%; 820m)
26'55min
19,50km/h
1828 VAM
6,46ᵉw/kg
622 aSLP pic.twitter.com/31zDxkpBhd— ً (@Na1chaca) June 21, 2026










Del Toro tego nawet na maksa nie jechał. On miał jeszcze zapas…jak on by na takim podjeździe pojechal maksa to jest szansa że dojechały we dwóch z Pogim na szczyt. Takie tempo było na granicy możliwości Jonasa. To jest absurdalne ale UAE chyba planuje podyktować tempo 7 W/kg na długich podjazdach by zarżnąć wszystkich. Poza Jonasem i Seixasem nikt nie jest obecnie w stanie wytrzymać takiego tempa jakie może podyktować Pogiemu del Toro.
Jeszcze Remco w ukryciu „robi formę”
Kompletnie nie wiem o co chodzi z tymi liczbami, watami i tym podobnymi, jednak info o mocy Pogiego dotarła do głównych oponentów i z pewnością zrobiło im się nieco niewyraźnie.
Łukasz już widzę jak się owi „oponenci” (a realistycznie patrząc mówimy o wyłącznie jednym nazwisku, bo cała reszta to przecież kapituluje już na starcie) przejęli jakimiś tam cyferkami Pogiego ;).