Fot.: Tour of Lithuania

Radosław Frątczak (Wibatech Lubelskie Perła Polski) nie zwalnia tempa! Polski zawodnik po raz kolejny zameldował się na etapowym podium w Tour of Lithuania (2.2). Polak zapisał na swoim koncie 2. pozycję na 3. odcinku tego wyścigu. Na drugim etapie Frątczak uplasował się na tym samym miejscu. 

W piątek na kolarzy czekała lekko pofałdowana trasa o długości blisko 178 kilometrów. Choć profil nie wyglądał na zbyt wymagający, to trzeba było pamiętać o tym, że rywalizacja na trasie Tour of Lithuania jest bardzo dynamiczna, a dużą rolę odgrywa w niej m.in. wiatr.

Fot.: ProCyclingStats

Już sam początek piątkowej rywalizacji wskazywał na to, że na trasie będzie się sporo działo. W głównej grupie zapanował chaos, a to na skutek bardzo dużej kraksy.

Oczywiście niektóre drużyny zrobiły wszystko, co w ich mocy, aby rozerwać główną grupę (takich prób absolutnie nie brakowało), lecz finalnie na 3. etapie byliśmy świadkami finiszu z peletonu. Najlepiej z końcowymi metrami poradził sobie reprezentant Estonii – Karl Kurits. To właśnie on mógł się cieszyć w piątek z etapowego triumfu. Do samego końca o zwycięstwo walczył jednak dobrze dysponowany Radosław Frątczak, który ostatecznie został sklasyfikowany na 2. pozycji. Solidną pracę dla kolegi z zespołu wykonał Bartłomiej Proć. Podium uzupełnił z kolei Mārtiņš Pluto (Energus Cycling Team). Na czwartej pozycji przyjechał lider wyścigu – Alexander Konychev (China Anta-Mentech Cycling Team), który utrzymał koszulkę lidera. Wysoko finiszował również Tobiasz Pawlak (ATT Investments), który był szósty.

Jeśli chodzi o klasyfikację generalną, to prowadzi w niej wspomniany wyżej Konychev. Najlepszy z Polaków – Radosław Frątczak – zajmuje obecnie 7. lokatę. Tuż za nim jest Norbert Banaszek (ATT Investments), a czołową dziesiątkę zamyka Tobiasz Pawlak. Do zakończenia zmagań pozostały dwa odcinki.

Wyniki 3. etapu Tour of Lithuania 2026:

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułPrimož Roglič na obozie wysokogórskim z Remco Evenepoelem i Florianem Lipowitzem
Następny artykułBoucles de la Mayenne 2026: Olav Kooij wraca do rywalizacji w wielkim stylu!
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze