fot. Tour of the Alps / Sprint Cycling Agency

Emocje związane ze startem tegorocznej edycji Giro d’Italia (8 maja) rosną z każdym kolejnym dniem. Wiemy już w jakich składach wystąpią ekipy Red Bull-BORA-hansgrohe oraz Movistar Team. Szczególnie mocno prezentuje się zestawienie niemieckiej formacji. 

Zespół Red Bull-BORA-hansgrohe opublikował niedawno oficjalny plan przygotowań Remco Evenepoela oraz Floriana Lipowitza do Tour de France, a teraz poznaliśmy skład niemieckiej drużyny na Giro d’Italia 2026. Nie ma większych zaskoczeń.

Red Bull-BORA-hansgrohe wybiera się na Giro z kilkoma mocnymi zawodnikami. Na szczególne wyróżnienie zasługują oczywiście Giulio Pellizzari, Jai Hindley oraz Aleksandr Vlasov. Wydaje się, że zdecydowanie największe szanse na świetny wynik w klasyfikacji generalnej ma reprezentant Włoch, który wygrał niedawno Tour of the Alps (po drodze zanotował dwa etapowe zwycięstwa). W tym sezonie Giulio był już też 3. w Tirreno-Adriatico oraz Volta Comunitat Valenciana, więc na pewno stać go na znakomity rezultat.

Jai Hindley to oczywiście triumfator Giro z 2022 roku oraz 2. kolarz włoskiej imprezy z 2020 roku, ale w tym roku powinien się skupić na pomocy dla Giulio Pellizzariego. Z kolei Aleksandr Vlasov zawsze jest solidnym wsparciem na górskie odcinki. W tym sezonie był już 7. w Volta Comunitat Valenciana, 7. w Vuelta a Andalucia, 15. w Paryż-Nicea oraz 9. w Tour of the Alps. Skład Red Bull-BORA-hansgrohe uzupełnią Mick van Dijke, Giovanni Aleotti, Gianni Moscon, Nico Denz oraz Ben Zwiehoff.

Kolejną ekipą, która odsłoniła karty na tegoroczną edycję Giro d’Italia jest hiszpańska formacja Movistar Team. W tym przypadku na pierwszy plan wysuwa się Enric Mas. Trudno jednak prognozować, w jakiej formie Hiszpan pojawi się na starcie Giro i na co stać go w kontekście walki o klasyfikację generalną. Towarzyszyć mu będą Javier Romo, Einer Rubio, Orluis Aular, Juan Pedro López, Iván García Cortina, Lorenzo Milesi oraz Nelson Oliveira. Wielką niewiadomą jest zwłaszcza Javier Romo, który w tym sezonie był m.in. 12. w Tirreno-Adriatico oraz 7. w Itzulia Basque Country.

Poprzedni artykułMathys Rondel wśród faworytów Giro d’Italia 2026: „Każdy wyścig to nowa historia”
Następny artykułGiro d’Italia 2026: Program transmisji telewizyjnych
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Łukasz
Łukasz

Zapowiada się ciekawe Giro, głównie dlatego że nie ma Tadka, więc powinna to być rywalizacja kolarzy na podobnym poziomie. Szkoda tylko że plan Visa / Jonasa jest taki aby na każdym etapie tylko jeździć na kole, więc dla kibica byłoby najlepiej aby GC jak najszybciej mu odjechali.

Lance
Lance

Łukasz o czym Ty piszesz 🙂 Nie ma Tadka ale jest Jonas – to naprawdę nie robi takiej różnicy w wyścigu, w którym startuje tylko jeden z nich. Wiem że wszyscy już do znudzenia pompują tego Jonasa na tym Giro, ale nie czarujmy się – tak właśnie będzie to wyglądało (niestety). W dodatku Vinni będzie chciał – co zrozumiałe – wygrać jednocześnie jak najmniej się przy tym męcząc, więc pewnie 2-3 porządne odjazdy w górach i „po zawodach”. Moim zdaniem będzie to różnie pasjonujące Giro jak to, które wygrał Roglic czy Tadek, choć oczywiście chciałbym się mylić.