Wybitna forma Paula Seixasa (Decathlon CMA CGM Team) sprawia, że wielu obserwatorów zaczęło się zastanawiać nad tym, czy młody Francuz pojawi się na starcie tegorocznego Tour de France. Taki scenariusz jest jak najbardziej realny, chociaż warto mieć na uwadze to, że Paul ma dopiero 19 lat i kierownictwo ekipy nie chce nakładać na niego nadmiernej presji oraz zbytnio go obciążać. Na jego występ bardzo liczy dyrektor Tour de France – Christian Prudhomme.
Paul Seixas już w zeszłym sezonie prezentował naprawdę wysoką formę, a sezon 2026 jest potwierdzeniem jego wielkich umiejętności. Na największe uznanie zasługują jego poczynania na trasie hiszpańskiej etapówki Itzulia Basque Country, gdzie zdeklasował swoich rywali i triumfował w generalce z przewagą 2,5 minuty nad drugim zawodnikiem. Po drodze Seixas zgarnął aż trzy etapy. Rozbudziło to nadzieje Francuzów na występ Paula w Tour de France 2026, ale też na osiągnięcie w tym wyścigu znakomitego wyniku. Na ten temat wypowiedział się Christian Prudhomme – dyrektor Tour de France. Zrobił to na platformie YouTube, a konkretniej w programie, który prowadzi Jean-Jacques Bourdin.
Decyzja zostanie podjęta w najbliższych tygodniach. Będzie to zależało od niego, jego zespołu oraz rodziny. Do lutego, zanim wygrał Faun-Ardèche Classic, mówiłem: jeśli nie przyjedzie, nie będziemy mieć mu tego za złe. Od tego momentu moja perspektywa się zmieniła. Na trasie Itzulia Basque Country wygrał trzy etapy, miażdżył rywali i był najlepszy na podjazdach oraz zjazdach. Teraz mówię: jeśli przyjedzie, również nie będę go winił [śmiech – przyp. red.]. Czasy się zmieniły. Dziś kolarze w wieku 15 lub 16 lat trenują tak samo, jak kilka lat temu trenowali 20- lub 21-latkowie. Paul udowodnił, że poradzi sobie z poziomem Touru
– uważa Christian Prudhomme.
Z perspektywy dyrektora Tour de France te życzenia są jak najbardziej zrozumiałe, ale co Wy uważacie na ten temat? Czy Seixas już teraz powinien pojechać jako lider na Tour de France i wykorzystać swoją niesamowitą formę, czy też ma na ten wyścig jeszcze trochę czasu? Jedno jest pewne – nawet jeśli stanie na starcie, kibice nie powinni od niego oczekiwać zwycięstwa, bo nie będzie głównym faworytem do triumfu. Już samo miejsce na podium byłoby wielkim osiągnięciem, ale i do tego jeszcze daleka droga, choć potencjał na pewno jest ogromny.
W środę młody Francuz w fenomenalnym stylu sięgnął po zwycięstwo na trasie tegorocznej edycji Strzały Walońskiej, co na pewno jeszcze bardziej rozbudziło nadzieje jego rodaków.










Ja bym go na Vueltę posłał na przetarcie posmakuje wielkiego Turu a i presja mniejsza.
..i kończą kariery 10 lat wcześniej bo ich ciała nie wytrzymują..
Powinien pojechać, ale walczyć tylko o etapy/koszulkę górala. Na generalkę myślę, że jest jeszcze za wcześnie, tym bardziej, że nigdy nawet nie jechał żadnego trzytygodniowego wyścigu.
Spoko, ale ten pan nie powinien się w ogóle wypowiadać na ten temat.. Wiadomo, że, jako szef tej całej zabawy, chciałby ściągnąć największe gwiazdy na swój wyścig, ale mam nadzieję, że nikt tam w drużynie nie będzie ulegał podobnej presji.
Czy powinien startować czy nie to sam nie wiem, ale jak widzę, z jaką presją będzie się musiał zmierzyć (dla kibiców, zwłaszcza francuskich, to na pewno nie będzie tylko start na zasadzie „zapoznania się z wyścigiem”) to sądzę, że raczej na to za wcześnie.
Zdecydowanie Vuelta na pierwszą trzytygodniową próbę! Niech tam stanie na podium albo ją wygra a w przyszłym roku będzie walka na noże z Pogaczarem i Vinigo. W tym roku może być ciężko utrzymać formę do lipca. A na Vueltę może odpocząć i zbudować drugi szczyt formy.