Demi Vollering wygrała 23. edycję Ronde van Vlaanderen. Dla mistrzyni Europy reprezentującej barwy FDJ United – SUEZ to było pierwsze w karierze, wymarzone zwycięstwo w tym wyścigu. Na podium wraz z Holenderką stanęły także Pauline Ferrand-Prévot i Puck Pieterse.
Na zawodniczki rywalizujące w 23. edycji Ronde van Vlaanderen czekało dzisiaj 164,1 kilometra ze startem i metą w Oudenaarde. Oznaczonych przez organizatorów trudności na trasie było aż 15, a były to kolejno brukowane odcinki Lange Munte (2500 m), Lippenhovestraat (1300 m), Paddestraat (1500 m), a następnie Wolvenberg (645 m; 7,9%), Kerkgate (1400 m), Jagerij (800 m), Molenberg (463 m; 7%), Marlboroughstraat (2040 m; 3%), Eikenberg (1200 m; 5,1%), Koppenberg (600 m; 11,6%), Mariaborrestraat (2400 m), Taaienberg (530 m; 6,6%), Hotond/Nieuwe Kruisberg (2500 m; 5%), Oude Kwaremont (2200 m; 4%) i wreszcie Paterberg (360 m; 12,9%). Ze szczytu tego ostatniego do mety pozostawało jedynie 13 kilometrów.


Panie swoje zmagania rozpoczęły punktualnie o 13:30, a po chwili rozpoczęła się intensywna walka o obecność w ucieczce dnia. Finalnie pierwszą grupę uformowały Anastasiya Kolesava (CANYON//SRAM zondacrypto), Teuntje Beekhuis (Uno-X Mobility), Allison Mrugal (Mayenne Monbana My Pie) i Sophie von Berswordt (VolkerWessels Cycling Team), za którymi zawisła jeszcze druga czwórka w składzie Iurani Blanco (Human Powered Health), Ilken Seynave (Charles Liégeois – Deschacht), Caroline Wreszin (St Michel – Preference Home – Auber93) i Yonna van Dam (Citymesh – Customm Pro Cycling Team). Finalnie do czołówki dołączyły tylko Caroline Wreszin i Yonna van Dam, a tak uformowana szóstka wypracowała sobie niemal 6 minut przewagi nad peletonem.
Z czasem różnica zaczęła dynamicznie spadać, a przyczyniła się do tego praca kolarek FDJ United – SUEZ oraz UAE Team ADQ. Już na 70 kilometrów przed metą peleton był mocno porwany, a chwilę później na atak zdecydowała się Nina Berton (EF Education-Oatly), za którą ruszyła Agnieszka Skalniak-Sójka (CANYON//SRAM zondacrypto). Dwójka została co prawda szybko złapana, ale miło było zobaczyć Polkę w akcji.
Najdłużej spośród uciekinierek na czele utrzymała się Anastasiya Kolesava, ale jej akcja zakończyła się dość wcześnie. Niestety równolegle do tego wydarzenia w peletonie doszło do kolejnej sporej kraksy, w której ucierpiały faworytki – m.in. Marlen Reusser (Movistar Team) czy Kim Le Court Pienaar (AG Insurance – Soudal Team). Mocne tempo tymczasem narzucała Franziska Koch (FDJ United – SUEZ), co oznaczało, że powrót do walki po takim pechowym zdarzeniu miał być praktycznie niemożliwy.
Po Koppenbergu na czele kręciło już jedynie 20 kolarek. W skład pierwszej grupy wchodziły Demi Vollering, Elise Chabbey, Franziska Koch i Célia Gery (FDJ United – SUEZ), Lotte Kopecky i Mischa Bredewold (Team SD Worx – Protime), Elisa Longo Borghini, Karlijn Swinkels i Silvia Persico (UAE Team ADQ), Pauline Ferrand-Prévot i Lieke Nooijen (Team Visma | Lease a Bike), Puck Pieterse i Millie Couzens (Fenix-Premier Tech), Fleur Moors, Elisa Balsamo i Shirin van Anrooij (Lidl-Trek), Zoe Bäckstedt (CANYON//SRAM zondacrypto), Noemi Rüegg (EF Education-Oatly), Letizia Paternoster (Liv AlUla Jayco) oraz Pfeiffer Georgi (Team Picnic PostNL). Taki stan rzeczy utrzymał się jednak jedynie do Taaienbergu (530 m; 6,6%), gdzie Millie Couzens i Pfeiffer Georgi zostały z tyłu.
Na dalszą redukcję rozmiaru czołowej grupy przyszło nam czekać aż do wspinaczki na Hotond/Nieuwe Kruisberg (2500 m; 5%). Tam jako pierwsza po ciężkiej pracy została Célia Gery, a następnie zobaczyliśmy dużo większe podziały. Na szczycie na czele została zaledwie piątka zawodniczek, a konkretnie Demi Vollering i Franziska Koch (FDJ), Lotte Kopecky (SD), Pauline Ferrand-Prévot (Visma) i Puck Pieterse (Fenix). W takiej grupce nieco zabrakło współpracy i na asfalcie części kolarek udało się wrócić do czołówki.
Jako kolejny przyszedł Oude Kwaremont (2200 m; 4%), gdzie świetnie pociągnęła Demi Vollering. Za mistrzynią Europy co prawda próbowała ruszyć Pauline Ferrand-Prévot, ale po chwili Francuzka nieco za to zapłaciła. W połowie podjazdu dołączyła do niej Puck Pieterse, a duet ten na szczycie miał 20 sekund straty do liderki z FDJ United-SUEZ. Tuż za nimi tymczasem uformowała się piątka z aż trzema kolarkami UAE Team ADQ – Elisa Longo Borghini, Karlijn Swinkels i Silvia Persico zgodnie współpracowały, a wraz z nimi utrzymały się Lotte Kopecky i Zoe Bäckstedt.
Na Paterbergu (360 m; 12,9%) Demi Vollering tylko powiększyła swoją przewagę, tymczasem za jej plecami Puck Pieterse zdołała zyskać nieco przewagi nad Pauline Ferrand-Prévot. Na zjeździe duet ponownie się jednak połączył i kręcił z przewagą zaledwie 15 sekund nad grupką, w której pracowały zawodniczki UAE Team ADQ. O ile zatem zwyciężczyni była znana na długo przed metą, o tyle walka o 2. pozycję zapowiadała się naprawdę interesująco.
Choć wydawało się, że dużo liczniejsza pogoń może dopaść Francuzkę i Holenderkę, to jednak te nie tylko utrzymywały swoją przewagę, ale i zaczęły ją powiększać. Tym samym jasnym stało się kto stanie na podium – na najwyższym stopniu zmagania zakończyła ta, która przez cały dzień mogła liczyć na genialne wsparcie swoich koleżanek z FDJ United-SUEZ, czyli Demi Vollering, zaś finisz o 2. miejsce padł łupem Pauline Ferrand-Prévot. Puck Pieterse musiała się zadowolić 3. lokatą.
Wyniki 23. edycji Ronde van Vlaanderen kobiet:
Wyniki dostarcza FirstCycling.com








