Fot.: "Volta" Ciclista a Catalunya, A.E.

Brady Gilmore (NSN Cycling Team) okazał się zwycięzcą ostatniego odcinka hiszpańskiej etapówki Volta a Catalunya. Była to bardzo dynamiczna i ofensywna rywalizacja. W klasyfikacji generalnej pewnie triumfował Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike). 

Ostatniego dnia zmagań organizatorzy przygotowali dla zawodników pagórkowaty etap o długości 95 kilometrów (Barcelona – Barcelona). Co prawda kolarze kilka razy wspinali się na Alt del Castell de Montjuïc (2,5 km ; 4,7%), ale nie zapowiadało się na większe przetasowania w klasyfikacji generalnej.

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 11:50. Na starcie nie pojawił się Michael Leonard (EF Education – EasyPost). Ucieczkę dnia utworzyli z kolei Brandon McNulty (UAE Team Emirates – XRG), Magnus Cort (Uno-X Mobility), Darren Rafferty (EF Education – EasyPost), Einer Rubio (Movistar Team) i Liam Slock (Lotto Intermarché). Tempo w peletonie dyktowała ekipa INEOS Grenadiers, wspomagana przez Team Visma | Lease a Bike.

Na lotnym finiszu Viladecans triumfował Liam Slock, natomiast na lotnej premii Castelldefels najlepszy okazał się Magnus Cort. 75 kilometrów przed metą ucieczka miała około 1,5 minuty przewagi nad główną grupą.

Jakiś czas później z defektem musiał sobie poradzić Filippo Baroncini (UAE Team Emirates – XRG), a mechaniczne problemy miał też Patrick Gamper (Team Jayco AlUla). Intensywnie pracowała ekipa Red Bull – BORA – hansgrohe, wspomagana m.in. przez Santiago Buitrago (Bahrain – Victorious). Dzięki temu przewaga czołówki stopniała do minuty. Pierwszą górską premię na trasie niedzielnego etapu wygrał Liam Slock. Kryzys przeżywał z kolei João Almeida (UAE Team Emirates – XRG). Do mety pozostało 50 kilometrów.

Kolejny lotny finisz wygrał Einer Rubio, a do zakończenia rywalizacji pozostało 6 okrążeń. Panowie mieli przed sobą następną wspinaczkę na Alt del Castell de Montjuïc, a jako pierwszy na szczycie zameldował się Brandon McNulty. Peleton jednak mocno przyspieszył, w związku z czym ucieczka została dogoniona w błyskawicznym tempie, m.in. na skutek ataku Remco Evenepoela (Red Bull – BORA – hansgrohe) i reakcji Jonasa Vingegaarda (Team Visma | Lease a Bike). To właśnie Belg wygrał kolejną premię górską, a czołówka liczyła sobie kilkunastu kolarzy.

Chwilę później przyspieszył Florian Lipowitz (Red Bull – BORA – hansgrohe), ale jego misja nie zakończyła się powodzeniem. Swojej szansy po raz kolejny szukał Evenepoel, ale czujnie jechał Vingegaard. Aktywny był też Senna Remijn (Alpecin – Premier Tech). Gdy do mety pozostały cztery okrążenia na czele peletonu znalazła się ekipa Decathlon CMA CGM Team. Po raz kolejny odskoczyć od rywali próbował Lipowitz, ale na około 30 kilometrów do mety wszystko się zjechało. Peleton mocno się jednak rozciągnął, a mechaniczne problemy miał Victor Langellotti (INEOS Grenadiers). Dla swoich kolegów z drużyny pracował Jai Hindley (Red Bull – BORA – hansgrohe). Kolejnego ataku spróbował Evenepoel, za którym podążył oczywiście Vingegaard. Belg triumfował na kolejnej górskiej premii.

Na trasie działo się naprawdę dużo. Na chwilę od peletonu odskoczył Mattias Skjelmose (Lidl – Trek), ale szybko go złapano. Później na taki krok zdecydował się Marc Soler (UAE Team Emirates – XRG). Panowie mieli przed sobą już tylko 25 kilometrów ścigania. Hiszpana również dogoniono, a za tempo odpowiadali Sepp Kuss i Bart Lemmen (Team Visma | Lease a Bike).

Nadal byliśmy świadkami licznych ataków, a próby podejmowali m.in. Anthon Charmig (Uno-X Mobility) i Mario Aparicio (Burgos Burpellet BH). Aktywni nie przestawali być również Vingegaard oraz Lipowitz. Niewielką przewagę wyrobił sobie Tobias Svarre (Uno-X Mobility), ale finalnie jego akcja nie zakończyła się sukcesem. Po zwycięstwo na premii górskiej zaatakował Giulio Ciccone (Lidl – Trek), który tym samym mógł się cieszyć ze zwycięstwa w klasyfikacji górskiej.

Następnie na czele mieliśmy kilkuosobową czołówkę, w której znaleźli się m.in. Vingegaard, Lipowitz, Ciccone, Soler oraz Oscar Onley (INEOS Grenadiers). Goniła ekipa Movistar Team, a na 10 kilometrów do mety, przed peletonem nie było już żadnego zawodnika. Ciccone, Soler i Lipowitz nie chcieli się poddać, ale wkrótce rozpoczęło się ostatnie okrążenie. Peleton prowadziła drużyna INEOS Grenadiers. Kolejnym śmiałkiem był Luca Vergallito (Alpecin – Premier Tech), ale Włocha również dogoniono, m.in. na skutek pracy Caja Rural – Seguros RGA. Ostatnią górską premię na niedzielnym odcinku wygrał Enric Mas (Movistar Team). Do mety pozostało 5 kilometrów.

Mocno wyglądał Santiago Buitrago. Wkrótce panowie wjechali na ostatni kilometr. W pewnym momencie ruszył Dorian Godon (INEOS Grenadiers), ale ostatecznie najlepszy na 7. odcinku hiszpańskiej etapówki okazał się Brady Gilmore (NSN Cycling Team). Godon uplasował się na 2. miejscu, a trzeci był Remco Evenepoel. W klasyfikacji generalnej tegorocznego wyścigu triumfował Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike).

Wyniki 7. etapu Volta a Catalunya 2026:

Results powered by FirstCycling.com

Klasyfikacja końcowa Volta a Catalunya 2026:

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułTour du Bocage 2026: Maksymilian Matyasik ponownie na etapowym podium
Następny artykułSettimana Coppi e Bartali 2026: Mauro Schmid bierze wszystko po kapitalnej walce
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Marcraft
Marcraft

Etap nieco rozczarowujący, ale rekompensuje nam to teraz In Flanders Fields. Tam walczą gwiazdy.