Fot. Marek Bala / naszosie.pl

Ostatnimi laty los nie był łaskawy dla Eddy’iego Merckxa. Słynny Kanibal przeszedł aż 4 operacje biodra, a także doznał udaru mózgu. Wydaje się jednak, że 80-latek uporał się z problemami i powoli wraca do zdrowia.

Eddy Merckx udzielił dość obszernego wywiadu dla Het Nieuwsblad, w którym opowiedział sporo na temat swojego stanu zdrowia. Nie jest bowiem tajemnicą, że 80-latek ma za sobą trudny okres, podczas którego musiał przechodzić aż 4 operacje biodra, a także w sierpniu zeszłego roku doznał udaru, na skutek którego był hospitalizowany.

Pod koniec sierpnia zeszłego roku trafiłem do szpitala AZ Monica w Antwerpii, po tym jak moja córka po powrocie do domu z pracy zauważyła, że coś się ze mną dzieje. Córka chciała pokazać mi coś na telefonie i zauważyła, że ​​mam nietypowy problem ze wzrokiem. Obraz mi się rozmazywał i choć sam tego początkowo nie zauważyłem, to ona widziała, że potrzebuję pomocy. Nie straciłem mowy ani nic w tym stylu, ale córka natychmiast wezwała pielęgniarkę, a badania wykazały, że w mojej głowie miałem mały krwotok. Prawdopodobnie przyczyną były stosowane przeze mnie źle dopasowane leki

— opowiadał Eddy Merckx.

Udar na szczęście nie niesie żadnych poważnych konsekwencji dla 80-letniego Belga, a ten bardziej zmaga się ze skutkami wielu operacji biodra. Te mocno utrudniają mu chodzenie, a długotrwała rehabilitacja jest dość uciążliwa dla 5-krotnego zwycięzcy Tour de France.

Biodro operowano mi w sumie aż 4-krotnie – raz otrzymałem tymczasowe, ale 3 operacje miały być „ostateczne”. Teraz chodzę 2 razy w tygodniu na rehabilitację, do tego kolejne 2 razy wybieram się jeszcze do fizjoterapeuty. To nieco kłopotliwe, bo nie mogę tego robić samodzielnie – muszę być pod opieką, a zawsze jest przy mnie żona, córka albo Axel. Nie wolno mi prowadzić samochodu z powodu udaru. Potrzebuję na to zgody od okulisty i neurologa, ale to dopiero przede mną. Póki co pracuję nad chodzeniem, ale lekarze zapowiadali mi, że tak będzie, że to będzie wymagało cierpliwości. Droga do zdrowia jest długa, ale ćwiczę. Pracuję nad równowagą, ćwiczę też siłę. Mam bieżnię. Chodzę z pewnym oporem. To już coś. Oczywiście jest ciężko, ale zdarza mi się też jeździć już na trenażerze, a raz nawet pozwoliłem sobie na wyjazd na rower na świeżym powietrzu. Mam nadzieję, że jak tylko pogoda się poprawi, będę mógł znowu jeździć na rowerze

— rozwinął Eddy Merckx.

Mający w swoim dorobku aż 19 zwycięstw w monumentach Belg cały czas stara się zachowywać dobrą kondycję fizyczną, 80-latek lubi także dzielić się swoimi przemyśleniami na temat obecnych wydarzeń w kolarstwie. Oby słynny Kanibal szybko uporał się z wszelkimi problemami i mógł jak najdłużej cieszyć nas swoją obecnością jako gość honorowy wielu wyścigów.

Poprzedni artykułMedia: Giulio Pellizzari może przedłużyć kontrakt aż do 2030 roku
Następny artykułDebora Silvestri połamała żebra w wyniku kraksy z Sanremo Women 2026
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze