Niedawno informowaliśmy Was, że Eddy Merckx ponownie trafił do szpitala i czeka go kolejna operacja biodra. Teraz wiemy nieco więcej, a mianowicie 80-latek ma już tę operację za sobą, a wszystko przebiegło pomyślnie. Poinformował o tym jego syn – Axel Merckx.
Axel rozmawiał na ten temat z Het Nieuwsblad, dzięki czemu miłośnicy kolarstwa z całego świata mogli dowiedzieć się nieco więcej na temat aktualnego stanu zdrowia belgijskiej legendy. Operacja biodra została przeprowadzona w poniedziałek (13 kwietnia), a Axel informuje o tym, że zabieg przebiegł pomyślnie.
Ma się dobrze, wygląda dobrze [Eddy Merckx – przyp. red.]. To silny „niedźwiedź”, ale nasz tata w tym roku będzie miał 81 lat. W tym wieku nie dochodzi się do siebie tak szybko, jak 20-, 30- lub 40-latek. Szkoda, bo rehabilitacja przebiegała dobrze i zaczęło się mu poprawiać. Zaczął trochę jeździć na wózku inwalidzkim. Był już w stanie chodzić na bieżni. Nagle w nocy pojawiły się problemy, po czym biopsja wykazała, że mamy do czynienia z bakterią. To nie ta sama bakteria, co poprzednio. Jest zmęczony ciągłym zmaganiem się z tą sytuacją. Ostatnie dwa tygodnie były szczególnie trudne, zwłaszcza dla kogoś, kto zawsze był bardzo aktywny
– dla Het Nieuwsblad opowiadał Axel Merckx.
Czy zdrowotne problemy legendy światowego kolarstwa odejdą teraz w zapomnienie? Miejmy nadzieję, że sytuacja 80-latka ustabilizuje się na tyle, iż będzie mógł funkcjonować bez codziennego bólu, a jego biodro pozwoli mu cieszyć się życiem na tyle, na ile jest to możliwe.









