fot. Le Tour de France

Życie nie oszczędza ostatnimi czasy Eddy’iego Merckxa. Legenda kolarstwa po wypadku z grudnia 2024 roku cały czas zmaga się z problemami z biodrem, na skutek których przechodził liczne zabiegi. Teraz istnieje spore ryzyko, że z powodu pojawienia się stanu zapalnego czeka go 5. operacja.

Podczas jednej z przejażdżek rowerowych w grudniu 2024 roku Eddy Merckx zaliczył bardzo niefortunny wypadek. Skutki tego zdarzenia były dla belgijskiej legendy kolarstwa opłakane – złamane biodro wymagało operacji. Kolejne miesiące upływały słynnemu Kanibalowi na procesie rehabilitacji, który zaburzał m.in. udar, którego doznał 80-latek. Ostatnimi czasy wydawało się jednak, że wszystko co najgorsze jest już za 5-krotnym zwycięzcą Tour de France, który opowiadał o tym, że powoli wraca do zdrowia. Szybko jednak okazało się, że optymizm Belga był przedwczesny, a teraz może czekać go kolejna operacja.

Het Nieuwsblad donosi, że Eddy Merckx ponownie przebywa w szpitalu z powodu stanu zapalnego biodra. 80-latek miał trafić tam już 30 marca, aczkolwiek informacja ta początkowo miała nie być podawana publicznie. Z czasem jednak media dowiedziały się o tym, a śledztwa poszczególnych dziennikarzy rzucają nieciekawe światło na sytuację legendarnego sportowca. Jak bowiem donosi Sporza, Belg miał trafić do szpitala cierpiąc z powodu ogromnego bólu, który obudził go w nocy, a teraz Het Nieuwsblad zdołało uzyskać nawet wypowiedź od samego Kanibala.

Jestem w szpitalu od zeszłego poniedziałku. W moim biodrze pojawił się nowy stan zapalny. Czułem niesamowity ból. Lekarze próbowali rozwiązać problem silną dawką antybiotyków, ale nie przyniosło to oczekiwanego efektu. Prawdopodobnie w poniedziałek znów mnie będą operowali. Ta walka naprawdę musi się teraz skończyć – mam już tego dość

— mówił Eddy Merckx, którego najprawdopodobniej czeka 5. operacja biodra w ciągu 1,5 roku.

Bez wątpienia dla Kanibala jest to bardzo ciężki okres, być może nawet najcięższy w życiu. 80-latek regularnie musi walczyć z bólem, a sytuacji nie ułatwia fakt, że po udarze nie jest w pełni samodzielny. Belg utracił m.in. możliwość prowadzenia pojazdów, przez co w wielu sytuacjach skazany jest na pomoc ze strony żony oraz dzieci.

Poprzedni artykułParyż-Roubaix 2026: Pełna wstępna lista startowa
Następny artykułPays de la Loire Tour 2026: Antoine L’Hote wziął wszystko!
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze