W poniedziałkowe popołudnie w Mechelen w Belgii doszło do przykrego wypadku. Jadący na rowerze Eddy Merckx bez udziału osób trzecich upadł, a w efekcie tego zdarzenia m.in. złamał biodro. 79-latek trafił do szpitala, gdzie będzie operowany.
Eddy Merckx mimo wieku i wielu kontuzji nigdy nie zrezygnował z jazdy na rowerze. Choć obecnie słynny Kanibal czyni to wyłącznie rekreacyjnie to wciąż może nieść to niebezpieczeństwo i 79-letna legenda kolarstwa przekonała się w poniedziałek przed godziną 14 o tym bardzo brutalnie. Eddy Merckx jadąc przez Hombeek, dzielnicę belgijskiego Mechelen, zaliczył uślizg, po którym mocno uderzył o asfalt. Interweniować musiało pogotowie, a w szpitalu szybko potwierdzono m.in. złapanie biodra. Konieczna będzie operacja, która odbędzie się w szpitalu w Herentals.
To był głupi wypadek. W zdarzeniu nie brał udziału żaden inny uczestnik ruchu. Eddy po prostu się poślizgnął. Na szczęście nie był sam i od razu otrzymał pomoc. Eddy wiedział, że uszkodził biodro i to podejrzenie potwierdziło się w szpitalu. Złamał je. Eddy potrzebuje teraz operacji, czyli w efekcie nowego sztucznego biodra
— powiedziała żona Claudine w rozmowie dla Het Nieuwsblad.
Dla Eddy’iego Merckxa to nie jest pierwszy upadek w ostatnich latach. 5 lat temu Belg zaliczył bardzo poważne zdarzenie, w którym doznał rany głowy, a także miał problemy z plecami, biodrem i kolanami. Ówczesna rehabilitacja była długa i trudna, ale Merckxowi udało się wyzdrowieć. Świat kolarstwa może teraz trzymać kciuki by i tym razem 79-latek wrócił do pełni sił.









PANIE EDDY, BARDZO PRZYKRA SPRAWA. ŻYCZĘ PANU SZYBKIEGO POWROTU DO ZDROWIA. andrzej