Vincenzo Nibali (Liquigas-Cannondale) już trzykrotnie kończył na podium Grand Toury. Teraz ma ochotę wygrać Tour de France, Giro d`Italia i hiszpańską Vueltę.

Wieloetapowe wyścigi są fascynujące. Chciałbym wygrać trzy z nich- oznajmił trzeci kolarz 99. edycji TdF. W 2010 roku zwyciężyłem w Vuelcie, zatem zostały mi Tour i Giro- dodał Włoch.

Nibali podczas tegorocznej Wielkiej Pętli pokazał, że właściwie jako jedyny był w stanie nawiązać walkę z dominującą drużyną Sky. Atakował w Alpach i Pirenejach, ale nie zdołał odjechać. Ponad 100 kilometrów jazdy na czas z pewnością nie pomogło Nibalemu.

Zdaję sobie sprawę, że nie jestem takim czasowcem jak Froome czy Wiggins. To tylko potwierdza, że pojechałem dobrze, gdyż stanąłem na najniższym stopniu podium w Paryżu- stwierdził Nibali.

Trudno jest opisać, jakie emocje towarzyszą, gdy wjeżdża się do Paryża. Tłumy ludzi stoją przy całej trasie. To jest tak jeden, wielki festiwal kolarstwa.

Zapytany o uczucia, jakie towarzyszyły mu, gdy stał na podium na tle Łuku Triumfalnego, odpowiedział: To było naprawdę coś specjalnego. Zanim wszedłem na podium, stałem i obserwowałem Bradleya [Wigginsa (Sky)- zwycięzcę TdF- przyp. Red] przypominając sobie jak razem się wspinaliśmy. Tych emocji nie da się opisać.

Wszystko wskazuje na to, że w 2013 roku Nibali nie założy trykotu „Gazowców”. Są głosy, że Włoch trafi do Astany, gdzie także będzie mógł się skupić na startach w Wielkich Tourach.

Foto: bettiniphoto.net

Marta Wiśniewska

Poprzedni artykułBarometr Tomasza Jarońskiego
Następny artykułTdW: Pierwsze zwycięstwo w sezonie Giacomo Nizzolo daje mu prowadzenie w wyścigu!
Andrzej Gucwa
W redakcji naszosie.pl praktycznie od samego początku. Obecnie większość czasu poświęca na prowadzenie grupy GVT. Weekendy zazwyczaj spędza na szosach całej Polski. Dla naszosie.pl zdobył trzy medale Mistrzostw Polski dziennikarzy w tym dwa złote. W Mistrzostwach Świata dziennikarzy na Krecie wywalczył czwarte miejsce w jeździe indywidualnej na czas.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze