fot. INEOS Grenadiers / Chris Auld

Ben Swift (INEOS Grenadiers) jest najdłużej związanym z brytyjską ekipą kolarzem. 38-latek jeździ w niej od jej powstania w 2010 (z przerwą w sezonach 2017 i 2018, gdy był kolarzem UAE Team Emirates). Jak przekonuje, ma jasny plan co do tego, co zamierza robić po odwieszeniu roweru na kołek.

Kolarska emerytura nie jest czymś, co dzisiaj spędza Benowi Swiftowi sen z powiek. Brytyjczyk skupiony jest w 100% na roli, jaką wykonuje jako zawodnik, ale wie też, że jego czas jako zawodowego kolarza nieuchronnie zbliża się ku końcowi, wszak ma już 38 lat i jest u progu swojego 18. sezonu w peletonie. Ben Swift przekonuje, że jego miejsce po zakończeniu kariery jest nadal w peletonie i podjął już rozmowy z obecnym pracodawcą na ten temat.

Zbliżam się do końca kariery. To mój 18. sezon, mam 38 lat. Rozmawiałem już o tym z zespołem i wiemy, że mam jeszcze parę zadań do wykonania jako kolarz. I ja, i drużyna wiemy, że czas kiedy przyjdzie się pożegnać z rowerem nadejdzie i gdy w odpowiednim momencie zastanowimy się co dalej.

Co można rozumieć czytając słowa Bena Swifta? W dalszej części rozmowy z Domestique stwierdza wprost, że marzy o roli dyrektora sportowego, najlepiej w INEOS Grenadiers.

Widzę siebie w roli dyrektora sportowego. Oczywiście nie wiem czy będę na pewno tym się zajmował, ale całe lata spędziłem w tym sporcie i sądzę, że zdobyłem dużą wiedzę. Dlatego też chcę to wykorzystywać i podobnie jak teraz, pomagać młodszym zawodnikom.

Na pytanie, czy zna datę końca kariery, Ben Swift odpowiedział przecząco.

Nie wiem kiedy dokładnie się pożegnam. Jak na razie jestem w stanie dać jakość jako rozprowadzający i na tym w tej chwili się koncentruję.

Poprzedni artykułPoczątek pustynnej kampanii – zapowiedź AlUla Tour 2026
Następny artykułW sieci pojawiły się informacje o wypadku Jonasa Vingegaarda podczas treningu
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze