fot. Visma | Lease a Bike

Zwycięstwem Matthew Brennana zakończył się 5. i zarazem ostatni etap Santos Tour Down Under. Brytyjczyk wygrał po finiszu z przerzedzonej bardzo intensywną rywalizacją grupy, w której metę przeciął triumfator całego wyścigu – triumfatorem 26. edycji australijskiej etapówki rangi UCI World Tour został Jay Vine z UAE Team Emirates – XRG.

Na zakończenie 26. edycji Santos Tour Down Under organizatorzy przygotowali długi na niemal 170 kilometrów etap poprowadzony po 8 rundach wokół Stirling. Każda z nich zawierała kilka hopek, w tym prowadzący do mety podjazd o długości 2 kilometrów o średnim nachyleniu 3,7%. To zapowiadało ciekawe ściganie.

Tuż po starcie rozpoczęła się walka o znalezienie się w odjeździe dnia, a ta po raz pierwszy w ramach tegorocznej edycji australijskiego wyścigu rangi UCI World Tour była bardzo zacięta. Próbował m.in. kończący karierę Simon Clarke (NSN Cycling Team), ale finalnie dopiero po około godzinie odjechali Luke Plapp (Team Jayco AlUla), Pascal Eenkhoorn (Soudal Quick-Step) oraz Robert Stannard (Bahrain-Victorious). Ciężar pracy w peletonie spadł na zdziesiątkowanych kraksami kolarzy UAE Team Emirates – XRG.

100 kilometrów przed metą skuteczny przeskok do ucieczki wykonał Pavel Novák (Movistar Team). Odjazd w tamtym momencie utrzymywał niespełna 2 minuty przewagi nad główną grupą, ale niedługo później różnica ta zaczęła wyraźnie wzrastać. Nie pomagał fakt, że na półmetku w wyścigu pozostawało już tylko 3 kolarzy UAE Team Emirates – XRG – Juan Sebastián Molano po pracy w pierwszej części dystansu wycofał się, a u boku Jay’a Vine’a pozostali tylko Ivo Oliveira i Adam Yates.

Pomoc nadeszła jednak ze strony ekip Decathlon CMA CGM Team i EF Education – EasyPost, które liczyły na doprowadzenie do finiszu z grupy. To zadziałało, a na 40 kilometrów przed metą przewaga uciekinierów spadła do zaledwie minuty. Niedługo później zaczęły się jednak kolejne skoki – od peletonu odrywali się kolejno Darren van Bekkum (XDS Astana Team), Chris Harper (Australia), Santiago Buitrago (Bahrain-Victorious), Jefferson Alveiro Cepeda i Javier Romo (Movistar Team) czy Gal Glivar (Alpecin-Deceuninck). Części z nich udało się dłużej utrzymać przed peletonem, w efekcie czego uformowała się nowa, bardzo silna czołówka.

Na ostatnie 10 kilometrów na czele wjechali Santiago Buitrago, Jefferson Alveiro Cepeda, Javier Romo i Gal Glivar, ale niedługo później po pracy odbił Javier Romo. Pozostała trójka tymczasem utrzymywała kilkanaście sekund przewagi, z którymi wjechali na ulice Stirling. Z tyłu bardzo mocno gonili kolarze NSN Cycling Team i Team Visma | Lease a Bike, a przeciąganie liny pomiędzy odjazdem a peletonem naprawdę mogło się podobać.

Uciekinierów finalnie złapano na 800 metrów przed metą. Na czele zredukowanego peletonu pojawił się Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers), który wyprowadzał Samuela Watsona, ale cały czas świetnie ustawieni byli także kolarze Team Visma | Lease a Bike. Wszystkich długim finiszem zaskoczyć spróbował Brady Gilmore (NSN Cycling Team), ale Australijczyka na niespełna 50 metrów przed metą wyprzedził Matthew Brennan (Team Visma | Lease a Bike) i to Brytyjczyk sięgnął dziś po zwycięstwo. Etapowe podium uzupełnili Finn Fisher-Black (Red Bull – BORA – hansgrohe) i Tobias Lund Andresen (Decathlon CMA CGM Team), zaś 24-latek z NSN Cycling Team musiał zadowolić się 4. lokatą.

W czołówce klasyfikacji generalnej zaszła dziś tylko 1 zmiana – z 7. miejsca wypadł Michael Leonard (EF Education – EasyPost). Tym samym na podium wyścigu znaleźli się kolejno triumfator Jay Vine (UAE Team Emirates – XRG), 2. Mauro Schmid (Team Jayco AlUla) i 3. Harry Sweeny (EF Education – EasyPost). Najlepszym góralem wyścigu został Martin Urianstad Bugge (Uno-X Mobility), w klasyfikacji punktowej wygrał Tobias Lund Andresen (Decathlon CMA CGM Team), zaś wśród młodzieżowców zwyciężył Andrea Raccagni Noviero (Soudal Quick-Step).

Wyniki 5. etapu 26. Santos Tour Down Under:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułMarcin Budziński: „Wiedziałem, że będę walczył o etap i próbowałem kontrolować sytuację”
Następny artykułTony Gallopin rozstaje się z Red Bull – BORA – hansgrohe
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze