Fot.: Team Visma | Lease a Bike

Zwycięstwem Matthew Brennana (Team Visma | Lease a Bike) zakończył się 17. etap Vuelta a España. Brytyjczyk po raz piąty okazał się najlepszy na finiszu z peletonu. Liderem pozostał Enric Mas (Movistar Team).

Etap numer 17 prowadził z Dos Hermanas do Sewilli. Do pokonania było 185 kilometrów (uwaga!) płaskiego terenu, co na Vuelcie jest rzadkością. Na tym odcinku zabrakło premii górskich. Na około 20 kilometrów przed metą znajdowała się lotna premia w San Jose de la Rinconada.

Tuż po starcie na atak zdecydowało się trzech kolarzy: Enzo Paleni (Groupama – FDJ United), Fredrik Dversnes Lavik (Uno-X Mobility) i Sinuhe Fernandez (Burgos Burpellet BH). Po kilku kilometrach ucieczki odpadł z niej Fredrik Dversnes Lavik, do którego mocno zbliżał się już peleton. Norweg ostatecznie wrócił do głównej grupy.

Odjazd dnia stworzyli Paleni i Fernandez, którzy maksymalnie wypracowali ponad 4 minuty przewagi.

Peleton spokojnie odrabiał stratę do uciekinierów. W głównej grupie pracował przede wszystkim Team Visma | Lease a Bike. Czołowa dwójka nie zamierzała się poddać i jeszcze na 30 kilometrów przed metą miała 2 minuty przewagi. Do pracy w głównej grupie musiały włączyć się kolejne grupy sprinterskie.

Na etapie, który miał być spokojny, doszło do szaleńczej pogoni za skazanymi teoretycznie na porażkę uciekinierami. Czołowa dwójka dojechała z minutową przewagą nad peletonem na lotną premię. Pierwszy linię finiszu w San Jose de la Rinconada minął Sinuhe Fernandez. Z grupy zasadniczej najlepszy okazał się Bryan Coquard (Cofidis), za którym finiszował Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike).

Na 15 kilometrów przed metą na samotny atak zdecydował się Enzo Paleni. Dzięki pracy Team Visma | Lease a Bike oraz Cofidisu kolarz Groupama FDJ-United w szybkim tempie tracił swoją przewagę.

Akcja Enzo Paleniego zakończyła się na 3 kilometry przed metą. Na ulicach w Sewilli rozpoczęła się walka o najlepsze miejsca przed sprinterską końcówką. Na czoło peletonu wyszli kolarze Uno-X Mobility. Matthew Brennan (Team Visma | Lease a Bike) ruszył z koła Magnusa Corta (Uno-X Mobility). Brytyjczyk sięgnął po swoje 5. zwycięstwo na tegorocznej Vuelcie.

Na drugim miejscu finiszował Jordi Meeus (Red Bull – BORA – hansgrohe). Trzeci był wspomniany wyżej Magnus Cort. Tuż za czołową trójką uplasował się Alessandro Romele (XDS Astana Team). Bryan Coquard zamknął czołową dziesiatkę. Oczywiście, w czołówce klasyfikacji generalnej nie doszło do zmian. Liderem przed jazdą indywidualną na czas jest Enric Mas (Movistar Team).

Poprzedni artykułNiepołomice. Tak kończy się sezon gravelowy w stylu LOCO!
Następny artykułGiro della Toscana 2026: Giulio Pellizzari zaskakuje rywali i triumfuje
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Ricky
Ricky

Ale nudziarz 🙂 Dajcie już te góry.

Mikołaj
Mikołaj

No cóż każda dominacja z czasem się nudzi. Jutro czasówka a od piątku zaczną się WREŚCIE góry.

Don
Don

Panowie czytać was się nie da, Wygrywa Pogacar- nuda, wygrywa Brennan-nuda?! czego wy chcecie, żeby naklepszy zawodnik przed metą dawał po mafacach bo inni też chcieliby wygrać?