Drugie miejsce Marcina Budzińskiego (MBH Bank CSB Telecom Fort) na 2. etapie Tour of Sharjah 2026 to dobry prognostyk na przyszłość. Polak jest bardzo zadowolony ze swojego osiągnięcia, choć przed etapem nie do końca się tego spodziewał.
Po dwóch etapach tegorocznej edycji wyścigu Tour of Sharjah reprezentant Polski zajmuje 2. pozycję w klasyfikacji generalnej. Na stronie internetowej zespołu MBH Bank CSB Telecom Fort ukazał się komentarz Marcina po sobotnim sukcesie.
Myśleliśmy, że będzie spokojniejszy dzień, ale zamiast tego od razu zaczęło się bardzo mocno, z wieloma atakami i małymi grupkami. Po około 40 kilometrach znalazłem się w ucieczce, która potem dołączyła do kolejnej. Na czele było nas około trzydziestu. Starałem się oszczędzać siły i obserwować rozwój sytuacji. Peleton jechał ze stratą około 3 minut, a potem zaczęły się podjazdy. Wiedziałem, że będę walczył o etap i próbowałem kontrolować sytuację. Zaatakowałem, gdy grupa nie chciała współpracować, a w finale goniliśmy w dwójkę kolarza z Kinan – Taaramäe. Nie udało nam się go dogonić, ale wygrałem sprint o drugie miejsce. Jestem zadowolony z występu, a wyścig wciąż jest otwarty. Nie spodziewałem się, że będę w takiej formie i mam nadzieję na dalszą poprawę. Dziękuję całemu zespołowi za wspaniałą pracę
– powiedział Marcin Budziński.
Na ten moment Polak traci do Estończyka 58 sekund, a przed kolarzami jeszcze trzy etapy: jazda indywidualna na czas (3. etap, niedziela, blisko 10 kilometrów), odcinek ze wspinaczką na metę (4. etap, poniedziałek, 133 kilometry – finałowy podjazd 1. kategorii Al Suhub Mountain) oraz płaski etap na zakończenie zmagań (5. etap, wtorek, 101 kilometrów).










Adamin, jakiej rangi jest to wyścig?
Czemu taka drużyna jedzie takie słabe wyścigi z tak słabą konkurencją?
2.2