fot. Clasica Camp de Morvedre

Christian Scaroni (XDS Astana) wygrał drugą edycję Classica Camp de Morvedre. Włoch okazał się najsilniejszym zawodnikiem wygrywając po finiszu z małej, trzyosobowej grupy. Tuż za nim uplasował się Diego Pescador (Movistar), a podium uzupełnił Antonio Tiberi (Bahrain-Victorious).

Pierwszy w tym sezonie hiszpański klasyk to zmagania wokół znajdującej się w regionie Walencji Estivelli. Kolarze mieli do pokonania 163,4 kilometry w łącznie 6 rundach, gdzie trzy z nich obejmują kluczowy podjazd Alto del Garbi (5,1 km; 9,2%). To właśnie tam można było się spodziewać ruchów decydujących o finale rywalizacji. Na trasie Classica Camp de Morvedre ulokowano również trzy lotne premie. Końcówka wyścigu charakteryzuje się wpierw pokonaniem wyżej wspomnianego podjazdu, a następnie dojeździe do mety w miejscowości Estivella.

Zawodnicy wystartowali około godziny 12:18. Przez pierwsze 10 kilometrów zmagań peleton czujnie kontrolował zapędy potencjalnych uciekinierów. Ostatecznie, ucieczka dnia zawiązała się po około 25 kilometrach ścigania, a w jej skład wchodzili: Bálint Feldhoffer (Bahrain-Victorious), Joan Cadena (Technosylva Maglia Bembibre), Enzo Leijnse (Anicolor/Campicarn), Léandre Huck (Van Rysel Roubaix) oraz Thomas Bonnet (TotalEnergies). Grupa szybko zbudowała około 2 minuty i 30 sekund przewagi nad peletonem.

Na pierwszej lotnej premii triumfował Joan Cadena (Technosylva Maglia Bembibre). Mimo pracy w peletonie kolarzy XDS Astana, przewaga harcowników pozostawała w rejonie dwóch minut i mało kto kwapił się do wzmożonej aktywności. Podobny schemat mogliśmy ujrzeć podczas pierwszego przejazdu przez Alto del Garbi (5,1 km; 9,2%).

Na około 95 kilometrów przed metą w peletonie doszło do kraksy, w której uczestniczył Michael Matthews (Jayco-AlUla). Wypadek był na tyle poważny, że Australijczyk zdecydował się wycofać z wyścigu. Mniej więcej w tym samym momencie skapitulował pierwszy z uciekinierów, Joan Cadena (Technosylva Maglia Bembibre). Lotną premię zlokalizowaną na mecie w Estivella wygrał Bálint Feldhoffer (Bahrain-Victorious).

Wyścig otworzył się na około 67 kilometrów przed metą, kiedy z peletonu do ataku ruszyli Gil Gelders oraz Jonathan Vervenne (Soudal-Quick Step). Ciekawa akcja zawodników belgijskiej formacji zmusiła peleton do przyspieszenia tempa, w efekcie czego przewaga czołowej grupy zaczęła drastycznie spadać. Wspomnieni wyżej Gelders i Vervenne dołączyli do ucieczki na około 50 kilometrów przed metą, tuż przed drugim przejazdem przez Alto del Garbi (5,1 km; 9,2%). W tamtym momencie przewaga harcowników wynosiła już jednak jedynie 30 sekund.

 

Drugi przejazd przez jedyną na trasie wyścigu górę zdecydowanie ożywił rywalizację. Swojej szansy spróbował Thomas Bonnet (TotalEnergies) i samotnie pomknął opuszczając towarzyszy z ucieczki. Francuz miał jednak nie lada trudne zadanie, albowiem z peletonu zaatakował Diego Pescador (Movistar), a na jego kole utrzymali się Andrea Vendrame (Jayco-AlUla), Clement Champoussin (XDS Astana), Pablo Torres (UAE Team Emirates-XRG) oraz Filippo Turconi (Bardiani CSF 7 Saber). Mocne tempo w peletonie spowodowało jednak, że szybko poradzili sobie zarówno z tym odjazdem, jak i pierwotną ucieczką dnia.

Z peletonu raz po raz atakowali Marc Soler i Pablo Torres (UAE Team Emirates-XRG) czy Antonio Tiberi (Bahrain-Victorious). Ta wzmożona aktywność znacznie przerzedziła liczebność głównej grupy. Na czele wyścigu wciąż jechał jednak Thomas Bonnet (TotalEnergies), który utrzymywał 20-sekundową przewagę.

Tuż przed wjazdem na ostatnią z rund uformowała się mała grupa, która ostatecznie dogoniła dzielnego Francuza. Oprócz niego, w jej skład wchodzili: Wout Poels (Unibet Rose Rockets), Clement Izquierdo (Cofidis), Nairo Quintana (Movistar) i Marc Soler (UAE Team Emirates-XRG). Bardzo aktywny tego dnia Bonnet wygrał ostatnią dziś lotną premię, a przy wjeździe na ostatnią rundę, uciekinierzy mieli tylko 10 sekund przewagi. Drobny dystans, który ich dzielił od peleton to zasługa pracy XDS Astana oraz Jayco-AlUla.

Ostatecznie, harcownicy zostali złapani u podnóża finałowej wspinaczki na Alto del Garbi. Katorżnicza praca zawodników formacji z Kazachstanu spowodowała, że wielu zawodników nie mogło utrzymać tempa i odpadali z peletonu. Otworzyła ona również okazję do ataku dla Christiana Scaroniego (XDS Astana), którego przyspieszenie zdołali wytrzymać jedynie Antonio Tiberi (Bahrain-Victorious) oraz Diego Pescador (Movistar). Na około 20 kilometrów przed metą, tuż po pokonaniu podjazdu, trójka miała około 15 sekund przewagi nad grupą pościgową.

Składający się z ośmiu kolarzy pościg nie zdołał jednak zminimalizować dystansu do mocnej i zgranej we współpracy trójki z przodu. Ich przewaga rosła i na około 5 kilometrów przed metą, było jasne, że po zwycięstwo sięgnie któryś z nich. Ostatecznie, w sprinterskim finiszu najlepszy okazał się Christian Scaroni (XDS Astana), który bez problemów wyprzedził drugiego Diego Pescadora (Movistar). Podium uzupełnił Antonio Tiberi (Bahrain-Victorious).

Wyniki Classica Camp de Morvedre 2026:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułTadej Pogačar zmusi Mathieu van der Poela do przełajowej emerytury?
Następny artykułRemco Evenepoel potwierdził start w UAE Tour 2026
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze