Coraz częściej słyszymy, że Mathieu van der Poel (Alpecin – Premier Tech) ma w niedalekiej przyszłości całkowicie zrezygnować ze startów w kolarstwie przełajowym. Pojawiają się głosy, że za tym ma stać osoba Tadeja Pogačara.
Głośno o tym mówił Jose de Cauwer, pracujący dla Play Sports podczas przełajowej rundy Pucharu Świata w Benidorm. Jego zdaniem, Holender zrezygnuje z udziału w wyścigach przełajowych, by lepiej by móc poświęcić zimę całkowicie na przygotowania do wiosennych monumentów.
Mathieu wie, że sam nie jest coraz młodszy, a i Tadej jest z roku na rok coraz mocniejszy. Musi trenować jeszcze ciężej by wygrywać najważniejsze wyścigi. Zwłaszcza w ubiegłym roku widział, jak mocny jest Słoweniec. Tacy jak on i Wout van Aert muszą sobie zadać pytanie, czy mogą zrobić coś więcej by przeciwstawić się Pogačarowi w czasie, gdy kolarstwo całkowicie zostało przez niego zdominowane. Najciężej podjąć walkę z Tadejem będzie we Flandrii, co pokazał ubiegłoroczny wyścig. Szczerze powiem, że tak, wyobrażam sobie przełaje bez Mathieu van der Poela.
Słowa De Cauwera nie muszą specjalnie dziwić. Fakt, ze Pogačar potrafił ukończyć wszystkich pięć monumentów na podium w ciągu roku jest czymś, czego żaden zawodnik wcześniej nie dokonał. Ponadto wspominając Ronde van Vlaanderen miał z pewnością na myśli to, że Słoweniec przypuścił druzgocący atak na ostatnim podjeździe i nikt nie był w stanie na niego odpowiedzieć, czego wynikiem była spora przewaga na mecie. Nigdy dotąd Pogačar nie pokonał Van der Poela w brukowanym klasyku tak zdecydowanie.










zmusi? przeciez jak MVDP jest w swoim terenie to Pogacar nie ma z nim jakichkolwiek szans.
Tak jak oni obaj z baletnicą na scenie. No błagam. Nie ma co porównywać. Jeśli Holender próbuje pokonać Pogacara to musi się liczyć z sromotnymi porażkami. Pogacar nie pcha się do przełajów. To o nim będą mówić legendarny kolarz.. nie o wnuku Poulidora..