fot. Team Visma Lease - a Bike

Attila Valter, 27-letni zawodnik z Węgier, zdecydował się na duży krok w swojej karierze kolarskiej – po trzech sezonach opuści Visma | Lease a Bike i dołączy do Bahrain Victorious od 2026 roku. Po okresie intensywnych treningów i startów, Valter szuka nowego otoczenia oraz podejścia, które pozwoli mu rozwinąć pełnię swoich możliwości. Węgier opowiedział szerzej między innymi o powodach odejścia, a także nadziejach i celach na przyszłość. 

W rozmowie z węgierskim Eurosportem, kolarz otwarcie przyznał, że zdecydował się na taki krok, bo chciał częściej ścigać się na własne konto.

W skrócie, powodem jest to, że naprawdę tego potrzebowałem. Czuję, że w ciągu tych trzech lat w Visma nauczyłem się wszystkiego, co było do nauczenia, i może nawet wycisnąłem maksimum z tego okresu. Jednak w przyszłości chcę osiągnąć znacznie więcej i ścigać się bardziej dla siebie. Czułem, że w tym środowisku nie uda mi się zrobić kolejnego kroku naprzód. Chcę nadal się rozwijać, więc od początku roku zacząłem myśleć nad tym, jaką drogą powinna pójść moja kariera. To była trudna decyzja, żeby powiedzieć „nie” Visma, ale coraz bardziej uważam, że podjąłem właściwą decyzję. Powodem tej zmiany była w rzeczywistości pewna intuicja – czułem, że potrzebuję innego otoczenia

Nowością dla nowego zawodnika Team Bahrain Victorious będzie współpraca z trenerem, który jest zdecydowanie młodszy niż jego dotychczasowi szkoleniowcy. Węgier zauważa, że różnicę w treningu widać już od pierwszego dnia przygotowań do nowego sezonu.

Komunikacja i podejście – to są te aspekty, w których pragnąłem zmiany i uważam, że one nadejdą. Hendrik, Belg w moim wieku, został moim nowym trenerem i od razu nawiązaliśmy świetny kontakt. Od pewnego czasu znowu jeżdżę na rowerze, widzę, że jego metody są zupełnie inne niż te, do których byłem przyzwyczajony, i to bardzo mi się podoba. Teraz trenuję trochę tak, jak wtedy, gdy ścigałem się w kolarstwie górskim. Traktuje mnie inaczej, podchodzi do mnie inaczej, ale oczywiście trener w wieku około czterdziestu lat i chłopak lekko po dwudziestce komunikują się trochę inaczej

W nowej drużynie węgierski zawodnik miał dużą większą elastyczność przy ustalaniu kalendarza na zbliżający się sezon.

Praktycznie mogłem zaplanować niemal cały swój kalendarz, który oczywiście omawiam z kierownictwem. W tym roku nie miałem złych wyścigów, choć zabrakło mi udziału w wielkim tourze. Rozpoczęliśmy już dyskusje na temat mądrego zarządzania odpoczynkiem, przygotowaniami, podróżami i wycofaniami. Bardzo podoba mi się taka mentalność, jaka panuje w Bahrain Victorious

– zakończył zachwycony nowym środowiskiem Valter.

Poprzedni artykułNikol Płosaj: „Bardzo dobrze odnalazłam się w klubie w Toruniu”
Następny artykułGeoffrey Bouchard zmienia decyzję o końcu kariery i podpisuje kontrakt w Team TotalEnergies
Artur Goławski
Kiedyś szef ligi hiszpańskiej i wydawca na iGol.pl oraz regionalny wysłannik Kuriera Lubelskiego. Dziś zakręcony na punkcie kolarstwa (nie tylko tego na szosie). Miłośnik gotowania, NBA i języków romańskich. Prowadzę małe domowe zoo, składające się dwóch psów i trzech kotów.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze