Francisco Galván, 27-letni Hiszpan ścigający się od lat dla Equipo Kern Pharma, podzielił się z internautami wideo ze swojego treningu, na którym bawi się na rowerze przeskakując przez ogranicznik oddzielający pasy ruchu. Ekipa zareagowała na to mocnym komunikatem, w którym ruga swojego zawodnika.
Francisco Galván nie jest najbardziej znanym kolarzem na świecie za sprawą swoich wyników sportowych, ale teraz ma swoje 5 minut w mediach – niestety nie za sprawą pozytywnego zdarzenia. Wideo z udziałem 27-letniego Hiszpana obiegło bowiem internet, a widać na nim jak ten trenując w otwartym ruchu drogowym, na krętej szosie, skacze sobie nad ogranicznikiem oddzielającym pasy ruchu. Choć nie doszło w efekcie tego do żadnego incydentu drogowego, pracodawca kolarza, Equipo Kern Pharma, zareagował wystosowując bardzo jednoznaczny komunikat potępiający zachowanie 27-latka.
Jesteśmy oburzeni nagraniem, na którym jeden z naszych kolarzy poważnie narusza przepisy ruchu drogowego. Głęboko żałujemy i przepraszamy za incydent, który jest sprzeczny z wartościami, które wyznajemy i chcemy promować jako zespół. Obiecujemy podjąć działania dyscyplinarne, aby zagwarantować, że tego typu zachowania i działania nie powtórzą się w przyszłości. Poważnie traktujemy swoją odpowiedzialność i będziemy nadal pracować nad podnoszeniem poziomu wiedzy i świadomości wszystkich naszych kolarzy w zakresie bezpieczeństwa na drodze
— napisano w komunikacie hiszpańskiego Pro Teamu. Poniżej fragment omawianego nagrania, które znalazło się w sieci.
La temeridad de Kiko Galván (ciclista profesional del Kern Pharma) mientras entrenaba en una carretera de Cataluña, que le puede costar muy caro#kikogalvan #equipokernpharma pic.twitter.com/UOeMVhKs43
— Avituallamiento Ciclista (@EVTMO_) October 2, 2025










Jedna sprawa to (karygodne) zachowanie na trasie, ale co trzeba mieć we łbie, żeby samemu takie coś publikować 🤦.
Bez jaj, robił Sagana
Trenował „na Maciejuka”
Bardzo dobry trening na timing, refleks, koordynację i równowagę, – gdyby wszyscy tak ćwiczyli to by kół nie lizali w peletonie jak dzieci. Inna sprawa że jak video do sieci, to w miejscu „bezpieczniejszym” dla ogółu poprawnej gawiedzi.
Piotr a wziąłeś pod uwagę, że z naprzeciwka mógł nadjechać samochód i jego kierowcy coś by się mogło stać (gwałtowne hamowanie, poślizg, nie trzeba tu wielkiej wyobraźni)? Bo oczywiście gdyby to kolarzowi coś się stało, nawet „ostatecznego”, to powiedziałbym tylko „przykra sprawa, ale sam sobie winien”.