Zgodnie z wcześniejszymi spekulacjami i po intensywnych negocjacjach, drużyna Israel – Premier Tech ostatecznie nie pojawi się na starcie Giro dell’Emilia 2025. Organizator wyścigu, GS Emilia, opublikował nową, definitywną listę startową, na której brakuje izraelskiej formacji. To kontynuacja sprawy, o której informowaliśmy kilka dni temu.
To nagłe wycofanie następuje zaledwie kilka dni po tym, jak władze Bolonii publicznie wyraziły sprzeciw wobec obecności zespołu. Decyzja jest postrzegana jako bezpośredni skutek obaw przed eskalacją napięć i protestów propalestyńskich, które już wcześniej zakłóciły przebieg Vuelta a España 2025, prowadząc do skracania etapów, a nawet odwołania madryckiego finału. Warto zaznaczyć, że wyścig objęty jest patronatem Gminy Bolonia, co nadało jej protestom politycznym szczególną wagę.
Wcześniej prezes GS Emilia, Adriano Amici, zapewniał, że nie może sam wykluczyć zespołu, przerzucając odpowiedzialność na Międzynarodową Unię Kolarską.
To nie ja mam wykluczać izraelską drużynę, to musi być UCI, która gdy widzi określone rzeczy, komunikuje, że lepiej, by ta ekipa nie startowała. […] Porozmawiam teraz z ich dyrektorami sportowymi, że nie są mile widziani przez instytucje
Najwyraźniej rozmowy między organizatorem a kierownictwem drużyny doprowadziły do dobrowolnej rezygnacji, co pozwoliło uniknąć konieczności oficjalnego wykluczenia.
Do sprawy odniósł się prezydent UCI, David Lappartient, który jasno podkreślił, że Unia nie zamierza wykluczać Israel – Premier Tech. Lappartient, w wywiadzie dla portalu Wielerflits, stanowczo odrzucił porównania do sankcji nałożonych na rosyjskie zespoły.
To jest inny przypadek niż ten dotyczący Rosji i Gazprom RusVelo. Sankcje nałożono nie dlatego, że Rosja była w stanie wojny. Inwazja na Ukrainę miała miejsce podczas Rozejmu Olimpijskiego, uchwały przyjętej jednogłośnie przez ONZ. Uznaliśmy to za naruszenie zawieszenia broni. To dlatego nałożono sankcje. Na poziomie prawa międzynarodowego, istnieje różnica między tymi przypadkami
Prezydent UCI podkreślił, że wykluczenie Israel – Premier Tech z powodów politycznych naruszyłoby wartości olimpijskie i stworzyłoby niebezpieczny precedens.
Jeśli dziś wykluczycie zespół z powodów politycznych, jutro będziecie musieli to zrobić z innym. I tak nie będzie końca”
– podsumował, dodając, że nie ma podstaw prawnych, aby to zrobić.
Lappartient ujawnił jednak, że rozmawiał z menedżerem izraelskiej ekipy, Sylvanem Adamsem, i zasugerował, aby rozważyli usunięcie napisu „Izrael” z koszulki w przyszłym sezonie w celu zmniejszenia presji. Mimo braku formalnych sankcji, problem wokół Israel – Premier Tech wciąż pozostaje jednym z najgorętszych tematów w międzynarodowym peletonie.
Wyścig Giro dell’Emilia odbędzie się 4 października. Wezmą w nim udział następujące drużyny:
Cofidis
Decathlon AG2R La Mondiale Team
EF Education – EasyPost
Groupama-FDJ
INEOS Grenadiers
Lidl-Trek
Movistar Team
Red Bull – BORA – hansgrohe
Soudal Quick-Step
Team Picnic PostNL
Team Jayco AlUla
Team Visma | Lease a Bike
UAE Team Emirates – XRG
XDS Astana Team
Q36.5 Pro Cycling Team
Team Polti VisitMalta
Team Solution Tech – Vini Fantini
Tudor Pro Cycling Team
VF Group – Bardiani CSF – Faizanè
Burgos Burpellet BH
Uno-X Mobility









Ależ się ten Lappart wije, wróżę wielką karierę. Jak się kolarstwo znudzi to może nawet do jakiejś UEFY go wezmą.
Większych bzdur nie słyszałem. Czy oni uważają ludzi za idiotów? Teksty takie tylko potęgują delikatnie ujmując niechęć wobec „narodu wybranego”. Ale może właśnie o to chodzi?