W Sobótce, tam gdzie wszystko w tym roku się rozpoczęło, tam też się zakończy. 5 października po raz ostatni w tym sezonie amatorzy kolarstwa szosowego wystartują w ostatnim etapie cyklu – Rundzie Spadających Liści.
Na zawodników czeka urozmaicona pofałdowana runda z kilkoma podjazdami którą będą
pokonywać kilkukrotnie w zależności od zadeklarowanego poziomu sportowego. U podnóża
Góry Ślęża, która jak magnes przyciąga sportowców z całego kraju, byliśmy już świadkami
pięknych sportowych emocji. To tutaj kilkukrotnie odbywały się Mistrzostwa Polski a
Ślężański Mnich który w tym roku po raz pierwszy był wyścigiem wpisanym do kalendarza
UCI obejrzało na YouTube tysiące osób.

Finał sezonu zawsze przyciągał dużą grupę uczestników. Lubiana trasa która jest
zwieńczeniem całorocznych startów w dolnośląskim cyklu potrafi zmęczyć.
W tym roku organizatorzy dali zawodnikom do wyboru starty w kilku poziomach sportowych, tak, żeby każdy czuł się jak na wyścigu i mógł się cieszyć z rywalizacji na swoim poziomie. Wszyscy więc najlepsi jadą w grupie PRO i faktycznie tutaj wykręcane są najwyższe średnie prędkości. Czołówka Polskich amatorów bardzo sobie chwali taki podział, gdyż wszyscy najlepsi rywalizują między sobą podnosząc jednocześnie swój poziom sportowy. Ale taki podział to też ukłon w stronę prawdziwych amatorów; osób które na rower wsiadają wiosną, nie mają czasu na zgrupowania czy trenowanie po kilkanaście godzin tygodniowo. Oni też mają swoje dwie grupy pomiędzy którymi awansują i spadają w zależności od tego jak danego dnia poradzą sobie na wyścigu.
W Sobótce na finale pierwszy wyścig wystartuje o godzinie 9:30:
- HOBBY 48 km
- AMATOR 48 km
- FUN M65+ 48 km
- Kobiety 48 km
Druga grupa wyruszy na trasę o 11:30 i pojadą w niej zawodnicy z:
- PRO 84 km
- SPORT 84 km
- ADVENTURE 72 km
Start i meta przy Alei Sław Kolarskich.
Więcej informacji oraz zapisy na stronie https://viadolnyslask.pl/








