Prestiżowy wyścig Giro dell’Emilia 2025 stoi obecnie pod wielkim znakiem zapytania. Dlaczego? Powody są dwa – włoskie media wskazują na możliwe protesty na trasie wyścigu, a drugi to obecność ekipy Israel – Premier Tech.
Już 4 października mamy się ekscytować tegoroczną edycją Giro dell’Emilia, lecz na ten moment musimy się uzbroić w cierpliwość. Organizatorzy mają spore problemy, gdyż znajdują się aktualnie w dość kłopotliwej sytuacji i czekają na ruchy ze strony Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI). W 2024 roku na trasie Giro dell’Emilia triumfował Tadej Pogačar (UAE Team Emirates – XRG).
Cała sprawa dotyczy niedawnych protestów na hiszpańskiej Vuelcie oraz otoczki związanej z funkcjonowaniem zespołu Israel – Premier Tech. Włoskie media coraz częściej piszą o tym, że wyścig Giro dell’Emilia 2025 może zostać skutecznie zablokowany przez licznie zgromadzonych protestujących. Protesty mają dojść do skutku, jeśli drużyna Israel – Premier Tech pojawi się na starcie włoskiego wyścigu. Głos w tej sprawie w rozmowie z La Gazzetta dello Sport zabrała Roberta Li Calzi – radna ds. sportu w Bolonii.
Jesteśmy przeciwni udziałowi izraelskiej drużyny w Giro dell’Emilia, ponieważ izraelski rząd jest winny poważnych zbrodni przeciwko ludności cywilnej Gazy. Nie możemy zaakceptować, że drużyna powiązana z rządem Izraela bierze udział w wydarzeniu sportowym, które reprezentuje przeciwstawne wartości. Wzywamy organizatorów Giro dell’Emilia do wykluczenia Israel – Premier Tech z udziału
– powiedziała Roberta Li Calzi.
Na odpowiedź ze strony organizatorów Giro dell’Emilia wcale nie trzeba było długo czekać, ponieważ zabrał się za to sam dyrektor wyścigu – Adriano Amici, wypowiadając się dla agencji prasowej La Presse.
Nie jestem tym, który powinien wykluczyć izraelską drużynę. To zależy od UCI. Kiedy obserwują pewne rzeczy, powinni zakomunikować, że lepiej, aby Israel – Premier Tech nie brał w tym udziału. Na moim stanowisku jest to trudne, ponieważ mam obowiązek zapraszać najlepsze zespoły i zawodników. W dzisiejszych czasach każdy jest politykiem, ale spójrzmy też na aspekt sportowy. Dlaczego Izrael jest obecny na mistrzostwach świata w kolarstwie? Dlaczego Włochy rozegrały mecz kwalifikacyjny z Izraelem? Skontaktuję się z dyrektorami sportowymi. Będą musieli liczyć się z tym, że nie są mile widziani, ale nie mogę z tym zrobić nic innego
– skomentował Adriano Amici.
Trudno prognozować, jak zakończy się ta sytuacja, a do tegorocznego wyścigu pozostało coraz mniej czasu. Każda ze stron ma swoje racje, lecz decydujący głos w tej sprawie powinna zabrać Międzynarodowa Unia Kolarska, ale czy tak się stanie?










W tym momencie to się już staje absurdalne. Kiedy ktoś wprost mówi, że będą strajki, jeżeli drużyna z Izraela pojawi się na starcie, po czym nikt nie ma odwagi fizycznie ich wykluczyć. Można mówić, że Vuelta to był pierwszy raz i nikt nie był na to gotowy. Teraz można podjąć pewne kroki wcześniej i tego oczekuje od UCI I dyrektorów wyścigu. Sama drużyna z Izraela powinna się wycofać, mając na względzie dobro kolarzy.