Egan Bernal (INEOS Grenadiers) zabrał głos w sprawie swojej przyszłości po pojawiających się spekulacjach dotyczących transferu. Kolumbijczyk jednoznacznie podkreślił, że nie planuje zmiany barw klubowych i pozostaje związany kontraktem z brytyjską drużyną.
W rozmowie z Caracol TV zwycięzca Tour de France z 2019 roku i Giro d’Italia z 2021 roku przyznał, że czuje się bardzo dobrze w brytyjskim zespole.
Mam kontrakt z INEOS do 2026 roku i nie zamierzam odchodzić. Zawsze byłem tu traktowany z szacunkiem i mogłem liczyć na pełne wsparcie, szczególnie w okresie rehabilitacji po wypadku w 2022 roku
– zaznaczył Kolumbijczyk.
Egan Bernal spędził w INEOS już osiem lat i nie ukrywa, że łączy go z ekipą wyjątkowa relacja.
Pracuję z tymi samymi ludźmi od dawna, więc mamy bardzo silne więzi. Na pewno pozostanę w barwach INEOS Grenadiers przez kolejny sezon. Co wydarzy się później? Zobaczymy. Nie wykluczam innych opcji, ale teraz skupiam się na tym, co jest tu i teraz
– wyjaśnił Kolumbijczyk.
Rok 2025 Bernal rozpoczął od mocnego akcentu, zdobył dwa tytuły mistrza Kolumbii, które były jego pierwszymi zwycięstwami od dramatycznego wypadku na treningu sprzed trzech lat. W maju zajął siódme miejsce w klasyfikacji generalnej Giro d’Italia, a następnie wystartował w Vuelta a España. Choć nie zdołał walczyć o czołową lokatę w „generalce”, odniósł cenne zwycięstwo etapowe, potwierdzając, że wciąż potrafi rywalizować z najlepszymi.










Oglądałem na Eurosporcie reportaż o jego wypadku i późniejszym powrocie do zdrowia i to że on jeździ na rowerze i jeszcze wygrywa to jest nie do uwierzenia
Powodzenia Egan
Przy olbrzymiej sympatii do Bernala, z punktu widzenia INEOS nie jest on już tym zawodnikiem, za którego płacili i którego kontraktowali – murowanym typem na generalki wielkich tourów. Ciekawe jak potoczy się to w przyszłym roku.