fot. UCI

Jakob Söderqvist okazał się najlepszy w kategorii orlików i stanął na najwyższym stopniu podium w jeździe indywidualnej na czas. Obok niego na podium znaleźli się Nate Pringle oraz Maxime Decomble. Mateusz Gajdulewicz ukończył rywalizację na 7. miejscu!

Na 31-kilometrowej trasie rywalizowało 61 zawodników. Jak każda na tych mistrzostwach, również ta nie należała do najłatwiejszych. Punkty pomiaru czasu znajdowały się na wzgórzu Côte de Nyanza, które kolarze pokonywali z dwóch stron: pierwszy podjazd miał 2,4 km przy średnim nachyleniu 5,9%, a drugi 4,2 km ze średnim nachyleniem 3,1%.

Zdjęcie

Jako pierwszy na trasę wyruszył reprezentant gospodarzy, Etienne Tuyizere. Rwandyjczyk ukończył rywalizację z czasem 43 minut i 36 sekund, obejmując prowadzenie. Nie cieszył się jednak długo z fotela lidera, startujący z numerem 51, Słoweniec Jaka Marolt poprawił jego wynik o ponad minutę i z czasem 42 minut i 13 sekund objął prowadzenie.

Chwilę po tym, jak Słoweniec minął linię mety, na trasę ruszył reprezentant Polski, Mateusz Gajdulewicz. Już na pierwszym pomiarze czasu uzyskał najlepszy wynik, co zapowiadało świetny występ. Zawodnik na co dzień reprezentujący barwy Mazowsze Serce Polski nie zwalniał tempa i prowadził także na drugim oraz trzecim punkcie kontrolnym. Na mecie zameldował się z czasem 39 minut i 52 sekund, obejmując prowadzenie i wyprzedzając Słoweńca o ponad dwie minuty.

Kolejny godny uwagi wynik uzyskał Hiszpan Héctor Álvarez, 18-latek zajął wirtualne drugie miejsce, tracąc 11 sekund do Mateusza Gajdulewicza. Niestety, reprezentant Polski, mimo świetnego czasu, nie cieszył się długo z prowadzenia. Na mecie Kanadyjczyk Jonas Walton osiągnął rezultat 39 minut i 51 sekund i o zaledwie półtorej sekundy odebrał mu pozycję lidera.

Kanadyjczyk cieszył się prowadzeniem jeszcze krócej niż Polak, Nowozelandczyk Nate Pringle zameldował się na mecie z czasem 39 minut i 28 sekund i objął prowadzenie z przewagą 22 sekund. Tymczasem, gdy kolejni zawodnicy kończyli rywalizację, reprezentant Szwecji Jakob Söderqvist na pierwszym pomiarze uzyskał najlepszy czas, wyprzedzając dotychczasowego lidera aż o 24 sekundy.

Klubowy kolega Nowozelandczyka z Red Bull – BORA – hansgrohe Rookies, Brytyjczyk Callum Thornley, finiszował ze stratą 8 sekund do lidera i niestety dla Mateusza Gajdulewicza, zepchnął go z podium. Chwilę później linię mety przekroczył reprezentant Włoch, Lorenzo Finn, tracąc do najlepszego zaledwie 4 sekundy. Tym samym na wirtualnym podium znalazło się trzech kolarzy młodzieżowej ekipy Red Bull – BORA – hansgrohe.

Bardzo blisko przerwania dominacji zawodników Red Bull – BORA – hansgrohe Rookies był Maxime Decomble. Francuz musiał jednak obejść się smakiem, ponieważ linię mety przekroczył o zaledwie 0,17 sekundy wolniej od aktualnego lidera.

Nie wyglądało na to, by ktokolwiek był w stanie pokonać Jakoba Söderqvista. Szwed na każdym pomiarze czasu powiększał przewagę i finiszował z wynikiem 38 minut i 24 sekund, pokonując Nate’a Pringle’a o minutę i trzy sekundy. Podium uzupełnił Maxime Decomble.

Results powered by FirstCycling.com

Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Kigali 2025:

Poprzedni artykułZoe Bäckstedt: „Mam nadzieję, że następnym razem uda mi się spróbować swoich sił w elicie”
Następny artykułEgan Bernal rozwiewa plotki transferowe
Dawid Jodłowski
Pasjonat kolarstwa i wielu innych sportów takich jak koszykówka czy piłka nożna. W wolnym czasie uwielbia podróżować. Na co dzień student Uniwersytetu Jagiellońskiego.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Pawel
Pawel

Bardzo dobry występ. Trzymam kciuki za angaż w pro teamie w przyszłym sezonie!

Magath
Magath

Gajdul do PRO!!!

Marcraft
Marcraft

Ton waszego artykułu jest jakby to było coś wręcz nienormalnego. Przecież mamy wielkie tradycje w kolarstwie. Ten wynik to minimum przyzwoitości. Oby w przyszłości walczył on o top 10 wielkich tourów.