Z urokliwego asturyjskiego miasteczka w samo serce regionu Ribeira Sacra, uczestnicy hiszpańskiego wielkiego touru zagłębią się dziś w jednej z najpiękniejszych tajemnic Półwyspu Iberyjskiego, jaką przed oczami świata dość skutecznie skrywa Galicja. Będzie krótko i treściwie pod kątem przewyższenia, co powinno otworzyć drogę do sukcesu harcownikom ścigającym się w barwach innych niż monochromatyczne.
Niedzielny odcinek z Vegadeo do Monforte de Lemos liczy 167,8 kilometra i ok. 3300 metrów przewyższenia, czym plasuje się w klasycznych stanach średnich. Pod kątem przewyższenia wypakowany ma głównie przód, co powinno znaleźć odzwierciedlenie w składzie odjazdu dnia, jak i stojącym do niego w pewnej sprzeczności potencjalnym rozstrzygnięciu dzisiejszej rywalizacji.
Pierwsza wspinaczka dnia na Puerto a Garganta (16,5 km, śr. 5,1%) rozpocznie się od startu ostrego, aczkolwiek teren sprzyjający przeciąganiu liny i kontratakom ciągnie się niemal do 100. kilometra etapu. W połowie tego odcinka pokonany zostanie drugi z kategoryzowanych podjazdów, Alto de Barbeitos (12 km, śr. 4,0%), którego uśrednione parametry niewiele mówią o jego prawdziwej naturze.
Za półmetkiem teren staje się wyraźnie łagodniejszy, dlatego uciekinierzy będą tam polegać na przewadze zbudowanej wśród otwierających rywalizację pagórków, choć drogi w dalszym ciągu pozostaną wąskie i kręte, utrudniając ewentualną pogoń peletonu. Lotny finisz z bonifikatami czasowymi rozegrany zostanie w miejscowości Sarria (133,1 km), tuż przed ostatnim wzniesieniem umożliwiającym zburzenie dotychczasowego układu sił w prowadzącej grupie.
Finisz w Monforte de Lemos, największym mieście regionu Ribeira Sacra, poprowadzony został szerokimi ulicami. Ostatni, dość ciasny zakręt w prawo, dzieli od mety zaledwie 300 metrów, ale w wariancie rozgrywki z ucieczki dnia końcówka nie powinna być przesadnie problematyczna pod kątem technicznym.
Oto, co na temat 15. etapu Vuelta a España 2025 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:
Etap 15, 7 września: A Veiga > Monforte de Lemos (167,8 km)
Drugi tydzień zmagań zwieńczy pagórkowaty odcinek prowadzący z nadmorskiego Vegadeo do Monforte de Lemos. Galicja to taka hiszpańska Bretania, okraszona jeszcze atrakcyjniejszą linią brzegową, dlatego przebieg rywalizacji i typ rozstrzygnięć powinien przypominać pierwszy tydzień tegorocznego Touru.

Pogoda
Po porannych opadach deszczu, w czasie rozgrywania etapu powinno się rozpogodzić. Temperatura powietrza do 23 stopni Celsjusza w najcieplejszym momencie dnia. Umiarkowany wiatr (do 18-20 km/h) z zachodu, względem trasy głównie czołowo-boczny, może miejscami utrudnić skuteczne akcje zaczepne, chociaż zalesiony i pagórkowaty teren powinien dobrze od niego osłaniać.
Faworyci
Przed nami etap rozpisany pod ucieczkę, w dodatku w terenie, który zazwyczaj przekłada się na wysoką atrakcyjność sportowego widowiska. Sprint z peletonu pozostaje opcją z gatunku niezupełnie nieprawdopodobnych, ale kiedy w pogoń realistycznie zaangażowane będą tylko dwie ekipy, a jedna z nich musi za wszelką cenę unikać znajdowania się na, ekhm, świeczniku, kontrolowanie potencjalnie licznego odjazdu dnia będzie sporym problemem.
Nie chcę pisać, że niedzielny odcinek jest idealny dla Madsa Pedersena (Lidl-Trek), bo już kilka takich w tegorocznej Vuelcie mieliśmy – bez pozytywnego z punktu widzenia 29-letniego Duńczyka rozstrzygnięcia. Napiszę zatem, że lepszego może już nie być (19. prawdopodobnie zakończy się sprintem z dużego peletonu), a wariant z ucieczką dnia wydaje się dla Pedersena podwójnie korzystny: niemal gwarantuje kolejne pokaźne zdobycze do klasyfikacji punktowej, a przy tym zwiększa jego szanse na etapowy triumf. Scenariusz, w którym czołowy wiatr utrudnia porwanie jadącej z przodu grupy również przemawia na jego korzyść, bo uniemożliwi kolarzowi Lidl-Trek wypalenie całego paliwa w niepotrzebnych pogoniach.
Można zagrać na sentymentalnej nucie, ale nie ma takiej potrzeby, bo dzisiejszy etap byłby sporą szansą dla Michała Kwiatkowskiego (INEOS Grenadiers) niezależnie od lokalizacji. Z perspektywy Polaka prawdopodobnie byłoby lepiej, gdyby trasa niedzielnego odcinka była wyładowana podjazdami bardziej równomiernie, ale i tak nie ma na co narzekać. Wyniki nie sugerują tego wprost, ale Kwiatkowski dawno nie był tak mocny i tak głodny, a w liczniejszym odjeździe na pewno nie zagubi się w taktycznych szachach. Spośród kolarzy Ineosu, udziałem w ucieczce mogą być również zainteresowani Filippo Ganna, Ben Turner i Victor Langellotti, przy czym dwaj ostatni byli dotąd w tym zakresie zaskakująco bierni – kompletnie niewspółmiernie do prezentowanej aktualnie dyspozycji.
Z zawodników w podobnym typie, w akcji zobaczyć też powinniśmy Nico Denza, Matteo Sobrero (Red Bull-BORA-hansgrohe), Victora Campenaertsa (Visma | Lease a Bike), Seana Quinna (EF Education-EasyPost), Andreę Bagiolego (Lidl-Trek), Ivo Oliveirę (UAE Team Emirates-XRG), Stefana Künga, Brieuca Rollanda (Groupama-FDJ), Bruno Armiraila (Decathlon AG2R La Mondiale), Magnusa Sheffielda (INEOS Grenadiers), Javiera Romo, Ivana Garcię Cortinę (Movistar) czy Aleca Segaerta (Lotto).
Jeśli peleton mimo wszystko złapie uciekinierów, niekwestionowanym faworytem sprintu będzie Jasper Philipsen (Alpecin-Deceuninck).
Harmonogram
🟡 Start honorowy: 13:05 CET (A Veiga/Vegadeo)
🏁 Start ostry: ok. 13:12 CET
🎯 Finisz: ok. 17:17 CET (Monforte de Lemos)
📺 Transmisja: Eurosport / HBO Max: od 14:45 CET
Wszystko o 80. edycji Vuelta a España:
- Trasa wyścigu
- Faworyci klasyfikacji generalnej
- Oficjalna lista startowa
- Program transmisji telewizyjnych i internetowych
- Faworyci klasyfikacji punktowej
- Faworyci klasyfikacji górskiej
- Podsumowanie 1. tygodnia
- Wszystkie artykuły









