Jonas Abrahamsen (Uno X-Mobility) wygrał tegoroczną edycję Circuit Franco-Belge. Norweg długo uciekał i ubiegł na linii mety równie dynamicznego Corbina Stronga (Israel-Premier Tech), który finiszował z peletonu. Podium uzupełnił Jan Castellon (Caja Rural-Seguros RGA).
Belgijski klasyk, będący częścią Pucharu Belgii, obfituje w krótkie i strome podjazdy. Na trasie liczącej blisko 207 kilometrów powinni spisać się dynamiczni sprinterzy i puncherzy, na których korzyść powinien być krótki finisz na wzniesieniu. Kolarze przemierzą większość trasy za sprawą rund – każda po 22,5 kilometry długości, zawierająca najważniejsze podjazdy dnia, którymi są Knokteberg (1,2 km; 7,3%) oraz Col du Horlitin (1,3 km; 4,5%).

Zawodnicy wystartowali około godziny 13:05. Ucieczka dnia uformowała się już po pierwszych dziesięciu kilometrach wyścigu, a w jej skład wchodzili: Ludovic Robeet (Cofidis), Tom Portsmouth (Wagner Bazin WB), Jonathan Vervenne (Soudal Quick-Step), Gianni Marchand (Tarteletto-Isorex) i Mats Omloop (Volkerwessels). Uciekinierzy szybko zbudowali sobie trzyminutową przewagę.
Pierwsza połowa wyścigu przebiegła bez większych emocji. Uciekinierzy walczyli na lotnych premiach, gdzie na tej ulokowanej w miejscowości Spiere wygrał Tom Portsmouth (Wagner Bazin WB). Na premii górskiej na Col de la Croix Jubaru triumfował Gianni Marchand. Harcownicy zgodnie współpracowali i utrzymywali około cztery minuty przewagi nad peletonem.
Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero wraz z wjechaniem na rundy. Dystans między peletonem, a czołówką zaczął diametralnie się zmniejszać i na około 80 kilometrów przed metą przewaga wynosiła już raptem minutę. Wtedy również na atak z peletonu zdecydował się Alexys Brunel (TotalEnergies). Na 70 kilometrów przed metą w kraksie uczestniczyli między innymi Toon Aerts (Lotto) i Sakarias Koller Løland (Uno X-Mobility). Dobra praca Brunela, spowodowała, że doskoczył on do czołówki, która w tamtym momencie miała minutę i 40 sekund przewagi.
Na 60 kilometrów przed metą, podczas przejazdu przez Knokteberg (1,2 km; 7,3%) zaatakowali Samuele Zoccarato (Team Polti-VisitMalta) i Victor Guernalec (Arkéa – B&B Hotels), jednak ich akcja szybko została skasowana. Problemy na podjeździe miał chociażby Kaden Groves (Alpecin-Deceuninck), a w ucieczce na atak zdecydował się Jonathan Vervenne (Soudal Quick-Step). Belg przewodził wyścigowi z przewagą trzydziestu sekund nad drugą grupą i minutą nad peletonem.
W międzyczasie do drugiej grupy doskoczyli aktywny wcześniej Samuele Zoccarato (Team Polti-VisitMalta), Frank van den Broek (Picnic-PostNL), Floris van Tricht (Israel-Premier Tech) i Fabio Christen (Q36.5 Pro Cycling). Grupa nie współpracowała ze sobą jednak zbyt dobrze, a peleton złapał ją na około 45 kilometrów przed metą. Przewaga ostatniego z harcowników, Jonathana Vervenne (Soudal Quick-Step) wynosiła wówczas 27 sekund.
Na 36 kilometrów przed metą zakończył się samotny rajd Vervenne’a, a tuż po złapaniu go przez peleton zaatakowało kilku kolarzy. Ostatecznie 20-sekundową przewagę zbudowali sobie Jonas Abrahamsen (Uno-X Mobility), Xandro Meurisse (Alpecin-Deceuninck), Jonas Geens (Team Flanders-Baloise) i Martin Tjøtta (Arkéa – B&B Hotels).
Peleton coraz bardziej tracił na liczebności, na czym zyskiwali uciekinierzy. Mocne tempo nadawane przez Meurisse’a utrzymywało przewagę na poziomie od dwudziestu do trzydziestu sekund. Na ostatniej rundzie z grupy odpadli Jonas Geens (Team Flanders-Baloise) i Martin Tjøtta (Arkéa – B&B Hotels), a gdy kolarze znaleźli się po raz ostatni na Knoktebergu, w peletonie katorżniczą pracę wykonywali zawodnicy Intermarché-Wanty.
Grupa goniąca harcowników bardzo się przetrzebiła, a do przodu skoczyć postanowili Dylan Teuns (Cofidis), Rick Pluimers (Tudor Pro Cycling). Taka sytuacja bardzo sprzyjała trójce z przodu, a w tamtym momencie wszystko sugerowało, że wyścig nie zakończy się sprinterskim finiszem. Na około 3 kilometry przed metą Abrahamsen, Meurisse i Christen wciąż utrzymywali 30 sekund przewagi nad główną grupą.
Ostatecznie, współpraca uciekinierów nie układała się tak dobrze, a na finałowym podjeździe wszystko zaczynało się zjeżdzać. W obliczu braku aktywności swoich kolegów z ucieczki i zbliżającego się peletonu, jako pierwszy swój sprint zaczął Jonas Abrahamsen (Uno-X Mobility). Norweg bardzo mocno przyspieszył i nikt nie zdołał złapać go przed kreską, chociaż blisko tej sztuki był ostatecznie drugi Corbin Strong (Israel-Premier Tech). Ostatni stopień podium przypadł Janowi Castellonowi (Caja Rural-Seguros RGA).
Wyniki dostarcza FirstCycling.com









