fot. Tour de Pologne 2025

Zgodnie z oczekiwaniami Brandon McNulty okazał się najlepszy na ostatnim etapie 82. edycji Tour de Pologne i sięgnął tym samym po triumf w całym wyścigu. Amerykanin zdeklasował dziś konkurencję wygrywając o 16 sekund. 

Niedziela była dniem, na który czekali praktycznie wszyscy kibice kolarstwa w Polsce. To właśnie 10 sierpnia miały się rozstrzygnąć losy tegorocznego Tour de Pologne. Organizatorzy na sam koniec zmagań przygotowali dla zawodników jazdę indywidualną na czas – na dystansie 12,5 kilometra (Wieliczka).

Przed startem 7. etapu okazało się, że w czasówce nie weźmie udziału Enzo Paleni (Groupama – FDJ). Pierwszy zawodnik pojawił się na rampie startowej dokładnie o godzinie 14:11 i był to Fernando Gaviria (Movistar Team). Jako kolejny startował Patryk Stosz (reprezentacja Polski).

Bardzo dobrą czasówkę pojechał Max Walker (EF Education – EasyPost), który na mecie zameldował się z czasem 15 minut i 2 sekundy. Tylko dwie sekundy stracił do niego Arthur Kluckers (Tudor Pro Cycling Team).

Chwilę po 15 na trasę wyruszył Filip Maciejuk (Red Bull – BORA – hansgrohe), który od początku wyścigu celował w wygranie dzisiejszego etapu. Na punkcie pomiaru czasu mistrz Polski w jeździe indywidualnej na czas wykręcał 9. czas, tracąc blisko 23 sekundy.

W międzyczasie finiszował Huub Artz (Intermarche-Wanty), który od samego początku swojego dzisiejszego występu jechał bardzo mocno i ostatecznie zmienił na prowadzeniu Maxa Walkera, poprawiając jego rezultat o 8 sekund.

Filip Maciejuk ostatecznie stracił do lidera 28 sekund i z czasem 15 minut 22 sekundy zajmował aktualnie 8. miejsce.

Chwilę po naszym reprezentancie na trasę czasówki wyruszył lider klasyfikacji punktowej Ben Turner (INEOS Grenadiers), któremu bardzo zależało na zajęciu miejsca w czołowej dwudziestce, by zapewnić sobie zwycięstwo w klasyfikacji. Brytyjczyk pojechał bardzo dobrze i z czasem

Turner zasiadł na gorącym krześle, a chwilę później na trasę wyruszył jeden z głównych faworytów do zwycięstwa w dzisiejszym etapie, Stefan Küng (Groupama-FDJ). Na pomiarze czasu Szwajcar tracił jednak 9 sekund. W drugiej części trasy próbował odrabiać straty. Prawie mu się to udało, ostatecznie jednak dotychczasowy lider był lepszy o sekundę.

Bardzo dobrze jechał Lorenzo Milesi (Team Movistar), który na półmetku był wirtualnym liderem. Włoch kontynuował dobrą jazdę na drugiej części trasy i na metę przyjechał z czasem 14’43”, zmieniając Turnera  na „gorącym krześle”.

Wkrótce potem na trasę czasówki zaczęli wyjeżdzać najlepsi kolarze klasyfikacji generalnej. O 16:05 po raz ostatni na trasę etapu Tour de Pologne wyruszył Rafał Majka (UAE Team Emirates – XRG). 

Bardzo dobry rezultat na pomiarze czasu notował Matteo Sobrero (Red Bull – BORA – hansgrohe), który minął go z najlepszym czasem. Na drugiej części etapu Włoch stracił jednak przewagę i na mecie zanotował czas gorszy od lidera o dwie sekundy. W tym momencie Sobrero był wirtualnym liderem wyścigu.

Na 10. pozycji ze stratą 13 sekund na pomiarze czasu zameldował się Rafał Majka. Blisko 5 sekund tracił do Sobrero na półmetku Jan Christen (UAE Team Emirates – XRG). Chwilę później na pomiarze zameldował się Antonio Tiberi (Bahrain – Victorious), który do lidera tracił sekundę.

Po zwycięstwo w całym wyścigu jechał Brandon McNulty (UAE Team Emirates – XRG). Amerykanin miał na pomiarze czasu aż 21 sekund przewagi nad Milesim i deklasował konkurencję.

Majka finiszował blisko 24 sekundy po Tiberim i zajmował wówczas 13. pozycję.

W drugiej części trasy swoją mocną jazdę kontynuował McNulty, który finiszował z czasem 14’31”26”’ i wiadomym stało się, że to właśnie Amrykanin wygra zarówno etap, jak i cały wyścig. To pierwsze zwycięstwo Amerykanina w Tour de Pologne w historii.

Dotychczasowy lider Victor Langellotti (INEOS Grenadiers) zameldował się ze startą 46. sekund do zwycięzcy, w konsekwencji czego spadł na 5 miejsce w klasyfikacji generalnej. Drugie miejsce w klasyfikacji generalnej zajął Antonio Tiberi, a dzięki świetnej jeździe na trzecie miejsce awansował Matteo Sobrero. Rafał Majka uplasował się ostatecznie na 8. pozycji i był najlepszym Polakiem w wyścigu.

 

Results powered by FirstCycling.com

 

Poprzedni artykułMads Pedersen ujawnia kalendarz startów na resztę sezonu
Następny artykułTour de Pologne 2025: Końcowa klasyfikacja generalna wyścigu
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
10 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Marcraft
Marcraft

Każdy etap w którym nie ma jednego, wielkiego peletonu jest ciekawy.

Piotr
Piotr

Deklasuje rywali ? A od ilu sekund zaczyna się deklasacja? 12 sekund to deklasacja, a 6 sekund też deklasacja?

Stefan
Stefan

Na tym dystansie czasówki…
Nawet jeśli nie deklasacja to i tak tej przewadze nie można umniejszać.

Tajfun
Tajfun

Jak zawsze TdP wygrywa czasowiec, bo na tej trasie z 3 ligi nie da się robić przewag gdzie indzie…
Jakim cudem ten wyścig jest w UCI World Tour ?? Znajomości chyba tylko Langa to czynią, bo tego się nie da oglądać.

Kolarz amator
Kolarz amator

Tez jestem zdania ze ten wyscig na sile probuje byc pro. A juz od samej nazwy smierdzi podróbą.

MaciekSatan
MaciekSatan

Ja uważam, że dobrze, że TdP jest w World Tour. Nawet jak nie zasługuje 🙂
Zawsze to lepiej dla polskiego kolarstwa aby był w tym cyklu, niż nie był.
I zawsze to lepiej, że na liście zwycięzców jest taki Vingegaard, Almeida, Evenepoel czy McNulty, niż chłopaczki z ATT Investments czy Mazowsze Serce Polski, wówczas to byłoby totalne kolarskie zadupie…

Jakub Jarosz
Editor
Jakub Jarosz
Reply to  MaciekSatan

Ale ma Pan świadomość, że zejście z rangą do ProSeries nie musi się odbić na liście zwycięzców? Prosty przykład – jutro zaczyna się Tour of Denmark, które w ostatnich latach wygrywali Arnaud De Lie, Mads Pedersen, Christophe Laporte i Remco Evenepoel.

MaciekSatan
MaciekSatan

@Jakub Jarosz
Nie musi, ale…może, więc lepiej „chuchać na zimne” 🙂
Poza tym w przytoczonym przez Pana wyścigu, w ostatnich ośmiu edycjach, na podium było chyba tylko 6 zawodników spoza Dani… Czy o to chodzi w TdP? Moim zdaniem nie.

Bolo
Bolo

Właściwie nie wiadomo co to za wyścig i po co jest rozgrywany. Trzech odjeżdża i nuda. I tak od 20 lat ta sama nuuuuda. Ziiiiewam. I te same chamskie balony i ta sama chamska kryptocha. Wtórne

Bolo
Bolo

TdP w World Tour? Zupełna bzdura. Czesiek załatwił tylko po co? Jakie są korzyści z Worl Touru i dla kogo?