fot. Tour de Pologne/ Andrzej Gucwa

Piąty odcinek Tour de Pologne 2025 przyniósł kibicom kolejne emocje, zwłaszcza na końcowych metrach. Po etapowe zwycięstwo sięgnął Matthew Brennan (Team Visma | Lease a Bike), jednak warto przyjrzeć się wypowiedziom kilku innych kolarzy, tuż po zakończeniu piątkowej rywalizacji.

Swego zadowolenia z kolejnego miejsca na podium nie krył w rozmowie z Tour de Pologne włoski zawodnik Andrea Bagioli, który jednak nie był do końca pewien, czy jego ekipa na 5. etapie będzie pracować właśnie na niego (Lidl – Trek).

To był bardzo szybki wyścig. Ucieczka pędziła, wypracowali sobie dużą przewagę i złapanie ich nie było łatwe. Na ostatnim podjeździe, było wiele ataków, jeden po drugim. Na początku myślałem, że będziemy rozprowadzać Tima Torna Teutenberga, ale powiedział mi, że jest zmęczony i powinniśmy pojechać na mnie. Drużyna wykonała niezwykłą pracę, zafiniszowałem, ale inni z tyłu nadjechali dwa razy szybciej i nie byłem w stanie ich złapać. Trzecie miejsce też daje mi dużo pewności siebie. Jestem szczęśliwy, to był piękny etap

– przyznał Andrea Bagioli.

Na 23. miejscu uplasował się Rafał Majka (UAE Team Emirates – XRG), który stwierdził, że etap do Zakopanego był naprawdę ciężki, a na trasie nie czuł się zbyt dobrze.

To był naprawdę ciężki etap, góra-dół. Niespodziewanie było bardzo mocne szarpanie. Czułem się dzisiaj gorzej niż wczoraj, ale to jest normalne po kraksie. Na pewno możemy wygrać ten wyścig. Widać, że Jan Christen jest mocny, także pojedziemy na pełnym gazie

– mówił dla Tour de Pologne polski zawodnik.

Niestety w ucieczce nie zobaczyliśmy Tomasza Budzińskiego (reprezentacja Polski), któremu bardzo zależało na tym, aby się w niej znaleźć. Wtedy mógłby powalczyć o kolejne punkty do klasyfikacji górskiej.

Walka o odjazd trwała chyba 20 kilometrów, dużo ekip chciało się w niego zabrać, w tym ja, żeby zdobyć punkty do klasyfikacji górskiej. Niestety się nie udało. Piotr Pękala przyjechał w czołowej grupie, więc jedno z założeń udało się zrealizować

– skomentował dla Tour de Pologne Tomasz Budziński.

Skoro o klasyfikacji górskiej mowa, to liderem jest doskonale dysponowany Timo Kielich (Alpecin – Deceuninck), mający nadzieję na to, że uda mu się utrzymać prowadzenie aż do samego końca.

Jutro jest wiele punktów do wygrania na górskich premiach. Jestem w dobrej sytuacji, ale będę starał się zabrać w ucieczkę i zobaczymy. Przed wyścigiem nie celowałem w koszulkę, ale chcę ją utrzymać

– opowiadał mediom Timo Kielich.

Żółtą koszulkę lidera klasyfikacji generalnej utrzymał z kolei Paul Lapeira (Decathlon AG2R La Mondiale Team), dla którego jest to powód do dumy. Francuz mówił mediom, że zrobi wszystko, co w jego mocy, aby zwyciężyć w tegorocznej edycji Tour de Pologne.

To był długi i ciężki dzień. Długo jechaliśmy na czele peletonu, a potem pomagały nam też inne ekipy. Na ostatnim podjeździe tempo było bardzo wysokie, aż do mety. Czuję się dobrze. Oczywiście jestem trochę zmęczony, ale na rowerze wszystko jest w porządku. Teraz czeka nas bardzo trudny etap. Zobaczymy, jak się to potoczy, ale chcę obronić żółtą koszulkę

– opisywał Paul Lapeira.


Wszystko o 82. edycji Tour de Pologne:

 

Poprzedni artykułDominika Włodarczyk w nowej, wielkotourowej wersji [wywiad]
Następny artykułTour de la Guadeloupe 2025: Dwóch kolarzy Mazowsze Serce Polski na etapowym podium
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze