fot. Szymon Gruchalski / Tour de Pologne

Matthew Brennan (Visma | Lease a Bike) okazał się najlepszy na 5. etapie Tour de Pologne 2025. 20-letni Brytyjczyk pokonał na finiszu z zredukowanego peletonu Bena Turnera (INEOS Grenadiers). Podium dopełnił Andrea Bagioli (Lidl-Trek), a liderem klasyfikacji generalnej pozostał Paul Lapeira (Decathlon AG2R La Mondiale).

Piąty etap naszego narodowego wyścigu zapowiadał walkę kolarzy liczących na dobry wynik w klasyfikacji generalnej. Najdłuższy etap tegorocznej edycji mierzy 205,3 kilometry, a na jego trasie znajdziemy mnogość dobrze znanych podjazdów. Organizatorzy ulokowali dwie premie górskie 1. kategorii – pierwsza z nich znajduje się na około 83 kilometrze w Kocierzu (4,1 km; 7,3%), druga zaś to Przełęcz Krowiarki (8,6 km; 4,6%). Oprócz tego, na zawodników czekają cztery lotne premie, a wszystko rozstrzygnie finisz w Zakopanem na lekko wznoszącym się terenie.

Zawodnicy wystartowali około godziny 11:45. Na starcie nie stanęło wielu zawodników, a wśród nich znaleźli się: Koen Bouwman (Jayco AlUla), Cedric Beullens (Lotto), Pepijn Reinderink (Soudal Quick-Step), Max Poole (Picnic-PostNL), Mikkel Honore (EF Education-EasyPost), Maikel Zijlaard (Tudor Pro Cycling), Florian Senechal (Arkéa – B&B Hotels) i Stanisław Aniołkowski (Cofidis). Tuż po starcie wielu zawodników starało się przedostać do ucieczki, a w międzyczasie w kraksie uczestniczył Reuben Thompson (Lotto). Ostatecznie do przodu przeskoczyli Jensen Plowright (Alpecin-Deceuninck), Huub Artz (Intermarché-Wanty), Martin Svrcek (Soudal Quick-Step) oraz Patrick Gamper (Jayco-AlUla). W drugiej grupie przez chwilę znaleźli się Bauke Mollema (Lidl-Trek), Arvid de Kleijn (Tudor Pro Cycling) oraz Paweł Bernas (Reprezentacja Polski), jednak peleton szybko dogonił tę trójkę.

Na pierwszej lotnej premii triumfował Jensen Plowright (Alpecin-Deceuninck). Pomimo dyktowania tempa w peletonie przez kolarzy INEOS Grenadiers i Decathlon AG2R La Mondiale przewaga harcowników regularnie rosła. Po około 40 kilometrach wyścigu różnica między ucieczką, a peletonem wynosiła 5 minut i 40 sekund. Na lotnej premii w Wilamowicach najlepszy okazał się Huub Artz (Intermarché-Wanty).

Na 49 kilometrze wyścigu przewaga uciekinierów wzrosła do 6 minut. Lotną Premię Specjalną Decathlon w Porabce wygrał Jensen Plowright (Alpecin-Deceuninck). Sytuacja długo pozostawała niezmienna, uciekinierzy utrzymywali swoją przewagę, a w momencie rozpoczęcia podjazdu Kocierz z przodu peletonu mogliśmy widzieć kolarzy Visma | Lease a Bike.

Na premii górskiej 1. kategorii na szczycie Kocierzu triumfował Patrick Gamper (Jayco AlUla). W peletonie czujnie na czoło wysunął się Timo Kielich (Alpecin-Deceuninck), lider klasyfikacji górskiej, który zdobył tam dwa punkty, w rezultacie powiększając swój dorobek do 43 „oczek”.

Na półmetku rywalizacji czwórka uciekinierów wciąż miała 5 minut i 40 sekund przewagi, a więc wszystko wskazywało na to, że ich łupem padnie zarówno lotna premia w Zawoji, jak i premia górska 1. kategorii na Przełęczy Krowiarki. Na czele peletonu wciąż pracowali kolarze Visma | Lease a Bike, a w międzyczasie defekt zaliczył Gonzalo Serrano (Movistar).

Jadący w ucieczce Huub Artz (Intermarché-Wanty) upadł na zjeździe i przez krótki czas borykał się z problemami ze swoim rowerem. Holendrowi mimo kłopotów udało się jednak wrócić do czołówki. W międzyczasie zgodna współpraca w peletonie zminimalizowała przewagę harcowników do 4 minut i 30 sekund. Na lotnej Premii Specjalnej DPD w Zawoji triumfował Jensen Plowright (Alpecin-Deceuninck).

Mocne tempo w peletonie regularnie zmniejszało stratę do uciekinierów, jednak to nie wystarczało, aby złapać ich już na Przełęczy Krowiarki. Premię górską 1. kategorii wygrał bardzo aktywny tego dnia Jensen Plowright (Alpecin-Deceuninck), a na szczycie przełęczy harcownicy mieli już „tylko” 3 minuty przewagi nad goniącym peletonem.

Pościg za ucieczką był bardzo dobrze zorganizowany, gdzie do pracy chętnie zabrali się przedstawiciele większości drużyn liczących dziś na zwycięstwo etapowe, bądź różnice w klasyfikacji generalnej. Strata do czołówki sukcesywnie spadała z każdym kilometrem, gdzie na 30 kilometrów przed finiszem wynosiła ona raptem półtorej minuty. Chwilę po zjeździe przed miejscowością Ciche, czwórce z przodu udało się na moment utrzymać, a nawet lekko powiększyć przewagę, jednak w obliczu mocnego tempa narzucanego przez kolarzy Bahrain Victorious, ich los wydawał się przesądzony.

Na ostatni zryw zdecydowali się Jensen Plowright (Alpecin-Deceuninck) wraz z Huubem Artzem (Intermarché-Wanty), jednak na niewiele zdały się ich starania. Co prawda, korzystając z chwilowego przestoju w peletonie udało im się utrzymać na jakiś czas przewagę  minuty, a na czele głównej grupy pracowali Visma | Lease a Bike.

Ostatecznie, Holender z Intermarché-Wanty odskoczył od swojego towarzysza z odjazdu i samotnie zaczął mknąć w stronę mety. Jego przewaga topniała jednak w bardzo szybkim tempie, aż ostatecznie został doścignięty przez peleton na około 11 kilometrów przed metą. Na przyspieszenie zdecydowali się Daniel Felipe Martinez (Red Bull-Bora-hansgrohe), a na jego kole znaleźli się Matthew Riccitello (Israel-Premier Tech), Jan Christen (UAE Team Emirates-XRG) oraz Filippo Zana (Jayco-AlUla). Kolumbijczyk tak szybko jak zaatakował, tak szybko również odpadł, jednak jego akcję zaczepną kontynuowali wyżej wspomnieni zawodnicy. Brak kooperacji spowodował jednak, że peleton szybko poradził sobie z tymi atakami.

Na zjeździe z Pitoniówki na przyspieszenie zdecydował się Marco Frigo (Israel-Premier Tech), co bardzo rozciągnęło grupę. Włoch nie dał rady odjechać od peletonu, ale ułatwiło to zadanie jego rodakowi, Alberto Bettiolowi (XDS Astana). Włoch zaatakował na zjeździe, a na jego kole znalazł się czujny Jan Christen (UAE Team Emirates-XRG). Duet szybko wypracował sobie 15 sekund przewagi, a do mety w tamtym momencie pozostawały 4 kilometry.

Lwią część pracy wykonał Bettiol, a peleton sukcesywnie starał się zmniejszać stratę. Pasywna jazda Christena spowodowała, że zostali doścignięci przez pędzący peleton. Na czele grupy pracowali kolarze Lidl-Trek, jednak niesamowicie dynamicznym przyspieszeniem popisał się Matthew Brennan (Visma | Lease a Bike). Długi sprint okazał się trafną decyzją, albowiem 20-letni Brytyjczyk zostawił bez problemów swoich rywali za sobą i pierwszy wjechał na metę w Zakopanem. Drugie miejsce przypadło pokazującemu świetną formę Benowi Turnerowi (INEOS Grenadiers), a podium uzupełnił Andrea Bagioli (Lidl-Trek).

Rafał Majka (UAE Team Emirates-XRG) zajął 23. miejsce i był najwyżej sklasyfikowanym Polakiem na dzisiejszym etapie.

Wyniki 5. etapu Tour de Pologne 2025:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com


Wszystko o 82. edycji Tour de Pologne:

Poprzedni artykułVuelta a Burgos 2025: Fenomenalne zwycięstwo Damiano Caruso!
Następny artykułArctic Race of Norway 2025: Alexander Kristoff śrubuje rekord zwycięstw
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
12 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Alek
Alek

UAE w wyścigach bez Pogacara no i Almeidy, który poniżej pewnego poziomu nie schodzi to jednak często się gubi, czy raczej sami kolarze coś odwalają. To co robił Jan Christen dzisiaj I w kilku wcześniejszych wyścigach to wygląda jak jakiś wręcz sabotaż. Idzie, nie idzie, za wcześnie, za późno, no dramat.

Grzesiek
Grzesiek

Góry i 40 chłopa przyjeżdza na metę w sprinterskim finiszu.
To już wolę takie rundy jak wczoraj, z kilometrowym sztywnym podjazdem.
200 km procesji.

Stefan
Stefan

Bo to są nowoczesne etapy płaskogórskie.

Dags
Dags

ciekawe czy ktoś z naszych dostanie się do dziesiątki, robi się coraz ciekawiej, fajnie jak zawsze komentują Jaroński i Barański, super profesjonaliści ale też z humorem 😉

MaciekSatan
MaciekSatan

Nasza kadra już minuty straty…
Dwoch weteranów z World Touru niezmiennie o klasę albo dwie wyżej. 🫤

Kamil
Kamil

Miał być jeden sprinterski etap a kolarze zbytnio nie utrudniają wyścigu i wyszło już ich kilka licząc te z lekko zredukowanego peletonu

Jakub Jarosz
Editor
Jakub Jarosz
Reply to  Kamil

Dlatego polecam czytać nasz portal – w zapowiedzi wprost sugerowałem, że sprinterskich końcówek może być zdecydowanie więcej. 😉

Stefan
Stefan

@MaciejSatan
Pękala tylko 32 sekundy z tyłu. To nie są te minuty.

Don
Don

38 . zawodników w tym samym czasie , na miejscach od 112. do końca straty od 18.46 do 28.20 ! Z przodu jak na sprinterskim etapie , a z tyłu jak na górskim etapie TdF . Albo sklady są bardzo nierówne , albo część jedzie bo musi .

Mikołaj
Mikołaj

Dajcie wreście jakiś podjazd wiem że na 3 neutralizacja byle ale serio nudno jest takie finisze z lekko uszczuplonygo peletonu to nic ciekawego

MaciekSatan
MaciekSatan

Stefan@
Zgadza się, został ten rodzynek.
Tak czy inaczej do top 10 daleko. Bardzo daleko naszym.

Ricky
Ricky

Robiłem sobie nadzieje na ciekawy wyścig ale potwierdza się, że to kolarze robią (albo nie robią) show a nie trasa… Dzisiejszy etap obejrzę już chyba tylko siłą rozpędu.