fot. CCC Development Team

Po 5 latach do kalendarza Międzynarodowej Unii Kolarskiej powrócił w tym roku Bałtyk-Karkonosze Tour. Niestety na kilka dni przed planowaną datą wyścigu pojawił się komunikat, że ten nie dojdzie do skutku.

Bałtyk-Karkonosze Tour to jedna z bardziej rozpoznawalnych przez lata marek na polskim podwórku kolarskim. W historii odbyło się aż 28 edycji tego wyścigu, a ostatnia z nich miała miejsce w 2020 roku – triumfował wtedy Stanisław Aniołkowski. Wyścig już wtedy wzbudzał wiele kontrowersji i miał niemałe kłopoty, zatem nikogo nie dziwił specjalnie jego upadek, ale wydawało się, że w tym roku coś się zmieniło i impreza ta wraz z nowym, nie powiązanym z poprzednim organizatorem powróci do kalendarza. UCI przyznało wyścigowi Bałtyk-Karkonosze Tour kategorię 2.2, a ten pierwotnie miał się odbyć pomiędzy 5 a 9 lipca. Z czasem datę zmieniono na 18-19 lipca, ale wydawało się, że wszystko zmierza w dobrą stronę – w mediach społecznościowych opublikowano przebieg etapów, jeszcze 11 lipca pojawiła się ostatnia rolka na Facebooku. Niestety kilka dni później na stronie PZKol pojawił się taki oto komunikat:

Polski Związek Kolarski informuje, że Tour Bałtyk – Karkonosze 2025 zaplanowany w dniach 18-19 lipca w województwach zachodniopomorskim i lubuskim nie odbędzie się z przyczyn niezależnych od organizatora.

Dariusz Baranowski podczas komentowania Tour de France powiedział, że przyczyną jest brak zgód ze strony Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, od której to decyzji nie ma już czasu na odwołanie. Oznacza to, że odrodzenie się Bałtyk-Karkonosze Tour zostaje odroczone – o ile w ogóle ono nastąpi po tej nieudanej próbie.

To kolejny polski wyścig UCI odwołany w tym sezonie. Wcześniej taki sam los spotkał Beskid Classic (11.05), Princess Anna Vasa Tour (25-27.07), Memoriał Henryka Łasaka (16.08) czy Memoriał Jana Magiery (17.08).

Poprzedni artykułZnane klimaty – zapowiedź 11. etapu Tour de France 2025
Następny artykułTorowe Młodzieżowe Mistrzostwa Europy 2025: Polskie wyniki z 1. dnia rywalizacji
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Beny
Beny

Będzie się rozwijać kolarstwo będzie

Adam
Adam

Mam tylko nadzieję, że był jakiś istotny powód a nie, że jakiś urzędnik chciał pokazać jaką to ma wielką władzę (niestety obie wersje są równie prawdopodobne jak dla mnie).

Jasiu
Jasiu

Przepisy urzędnicze są takie same dla wszystkich. Skoro jedne wyscigi dochodzą do skutku a drugie nie, to w tym drugim przypadku organizuje go amator albo ktoś komu brakło kasy. Jednym słowem szkoda. Robimy kolejny krok wstecz.

Grzegorz
Grzegorz

I to samo w sobie świadczy o upadku polskiego kolarstwa.