Tom Pidcock po raz kolejny udowodnił swoją wszechstronność, odnosząc pewne zwycięstwo w wyścigu Cross Country (XCO) Pucharu Świata w Pal Arinsal w Andorze.  Dla Brytyjczyka był to powrót do kolarstwa górskiego po prawie roku. 

Na zawodników czekała trasa o długości 1.1 km, którą zawodnicy musieli pokonać 8 razy. Pomimo skomplikowanego startu, dwukrotny mistrz olimpijski w MTB (Tokio i Paryż), systematycznie odrabiał straty, obejmując prowadzenie już po dwóch okrążeniach. Jego potężny atak pozwolił mu oderwać się od rywali, a ostatecznie zapewnił mu zwycięstwo, nawet pomimo problemów technicznych i wymagającej trasy.

To zwycięstwo jest znaczącym osiągnięciem dla Pidcocka, który w tym sezonie, pomimo skupienia się na kolarstwie szosowym – gdzie wygrał dwa etapy i klasyfikację generalną AlUla Tour – powrócił na rower górski. Swoim występem udowodnił, że wciąż jest jednym z najlepszych kolarzem górskim na świecie i nawet rozbrat z rywalizacją w terenie, nie jest w stanie wpłynąć na jego dyspozycje.

Podium uzupełnili zawodnicy Cannondale Factory Racing. 21. sekund do dwukrotnego mistrza olimpijskiego stracił Luca Martin. Francuz również borykał się z defektem na trasie. 52 sekundy za zwycięzcą linię mety przeciął Charlie Aldridge.

 

Poprzedni artykułTour of Austria 2025: Bob Jungels ze wspaniałym triumfem, wyścig dla del Toro
Następny artykułTour de France 2025: Tim Merlier po raz drugi! Pech Van der Poela
Artur Goławski
Kiedyś szef ligi hiszpańskiej i wydawca na iGol.pl oraz regionalny wysłannik Kuriera Lubelskiego. Dziś zakręcony na punkcie kolarstwa (nie tylko tego na szosie). Miłośnik gotowania, NBA i języków romańskich. Prowadzę małe domowe zoo, składające się dwóch psów i trzech kotów.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze