fot. Tour de France™

Wielka Pętla zbliża się, nomen omen, wielkimi krokami, a to oznacza, że powoli to właśnie nią będziemy zaczynali żyć jakby nie było nic innego w świecie kolarstwa. W ramach jednego z wielu przeglądów informacji przed 112. edycją Tour de France przyjrzymy się puli nagród tego wyścigu. Ta wynosi w tym roku przeszło 2,5 miliona euro.

Tour de France to nie tylko największy wieloetapowy wyścig kolarski na świecie, ale i zdecydowanie najlepiej opłacający swoich uczestników w formie nagród za ich osiągnięcia na trasie. Zdobywać benefity można na wiele sposób, choć rzecz jasna tą najskuteczniejszą metodą jest walka w klasyfikacji generalnej. To tam przypada zdecydowana większość z puli ponad 2,5 miliona euro, aczkolwiek łowcy etapów, zestawień pobocznych czy nawet zawodnicy walczący na lotnych premiach też uszczkną sobie kawałeczek z tego wielkiego tortu.

Spośród 2577731 euro aż 500 tysięcy trafi do zwycięzcy klasyfikacji generalnej 112. edycji Tour de France. W tej na duże kwoty mogą też liczyć pozostali zawodnicy z czołowej „5”, albowiem 2. zyska 200 tysięcy, 3. zdobędzie 100 tysięcy, 4. otrzyma 70 tysięcy, 5. zaś 50 tysięcy. Później nagrody mocno już spadają, aczkolwiek „tysiaczka” otrzyma każdy z 160. najlepszych zawodników, czyli potencjalnie wszyscy, którzy dotrą do mety Wielkiej Pętli. Łączna pula nagród za klasyfikację generalną, doliczywszy jeszcze 500 euro dziennie za dzierżenie żółtej koszulki, to 1138800 euro, a zatem niemal połowa całej kwoty do zdobycia.

Na zwycięzcę każdego z etapów czeka 11 tysięcy euro, a pula nagród dla 20 najlepszych zawodników każdego odcinka to w sumie 28650 euro. 1500 euro zgarnie zwycięzca lotnej premii, a 25 tysięcy trafi do kolarza, który po paryskim etapie zostanie ostatecznym posiadaczem zielonej koszulki za klasyfikację punktową.

Tyle samo, czyli 25 tysięcy, otrzyma też zwycięzca klasyfikacji górskiej, w której pula nagród za ostateczne zestawienie oraz wszystkie premie wynosi ponad 100 tysięcy. Nieco mniej, bo 20 tysięcy, zdobędzie triumfator w klasyfikacji młodzieżowej, aż 50 tysięcy otrzyma najlepsza drużyna, dodatkowo na końcu listy nagród znajdziemy posiadające kilkutysięczne nagrody takie kategorie jak np. „najlepszy pomocnik” i „pierwszy kolarz, który zdobędzie 50 pkt do klasyfikacji górskiej” czy wreszcie 20 tysięcy dla najaktywniejszego kolarza wyścigu.


Wszystko o 112. edycji Tour de France:

Poprzedni artykułMatteo Jorgenson przedłuża kontrakt z Team Visma | Lease a Bike
Następny artykułDaniel Staniszewski po 2,5 roku przerwy powraca do ekipy kontynentalnej
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Miś
Miś

Bida…

Jarek
Jarek

Faktycznie, to pokazuje jak niszowy jest ten sport. Dla porównania tenis: W puli nagród rozpoczynającego się w poniedziałek wielkoszlemowego turnieju tenisowego na kortach trawiastych Wimbledonu jest rekordowa kwota 53,5 mln funtów. Triumfatorzy rywalizacji w grze pojedynczej zarobią po 3 mln

Hubert
Hubert

A szmacianka-kopanka? Golf?

Paul
Paul

Ale tenisiści nie są w zespołach, w których są opłacani. To oni zwykle ponoszą koszty swojego teamu. Pogi w UAE kosi 8 mln euro rocznie…