Katarzyna Niewiadoma (CANYON//SRAM zondacrypto) po blisko dekadzie oczekiwania zdobyła swój drugi tytuł mistrzyni Polski ze startu wspólnego. Jej wyższość, po wspaniałej walce, musiały uznać dwie pozostałe medalistki – Dominika Włodarczyk (UAE ADQ Team) oraz Agnieszka Skalniak–Sójka (CANYON//SRAM zondacrypto). Złoty medal wśród orliczek wywalczyła Malwina Mul (MAT Atom Deweloper Wrocław)
Zawodniczki elity miały do pokonania 2 rundy o 67 km długości i 1340 m przewyższenia. Trasa zawierała szereg trudnych podjazdów – m.in. Skrzynki (600 m; 9,5%), Banacha (2,5 km; 4,9%), na Górę św. Jana (3,8 km; 4,2%), do Wilkowiska (2,2 km; 6,7%) czy Majdówki (2,7 km; 6,5%), Jodłownik (1,4 km; 8,6%) oraz słynny (choć niewidoczny na mapach wyścigu) Kobielnik (1,8 km; 7,2%). Puentą całości miał być, podobnie jak wczoraj, trudny, 3-kilometrowy dojazd do mety pod Hotelem Dobczyce.

Właściwą część naszych powyścigowych relacji z reguły rozpoczynamy od wzmianki na temat uciekinierek dnia. Tu jednak musimy odejść od tej zasady, ponieważ… typowej ucieczki dnia właściwie w ogóle nie było. Trudna trasa i wola walki faworytek spowodowała bowiem, że doszły one do głosu już na pierwszych kilometrach. Bardzo szybko można było zauważyć, jak na czele grupy pracuje jeżdżąca na co dzień dla worldtourowego CERATIZIT Pro Cycling Team Marta Jaskulska, zaś już po kilkunastu minutach od startu na atak zdecydowała się… Katarzyna Niewiadoma .
Na atak wychowanki organizującego wyścig Krakusa Swoszowice odpowiedziały jedynie dwie zawodniczki: Agnieszka Skalniak-Sójka oraz Dominika Włodarczyk – dwie wciąż panujące mistrzynie Polski. Włodarczyk swój tytuł wywalczyła rok temu, na wyścigu ze startu wspólnego – Skalniak sięgnęła po mistrzostwo kilka dni temu, podczas jazdy indywidualnej na czas. Niewiadoma natomiast na biało-czerwoną koszulkę czekała aż od 2016 roku, gdy w Świdnicy sięgnęła po dublet.

Teraz miała apetyt na to, by po blisko dekadzie oczekiwania odnieść sukces. Wiedziała jednak, że z kolejnymi atakami musi poczekać do momentu, gdy wyścig wejdzie w decydującą fazę. Cała trójka zdawała sobie sprawę, że aby dać sobie szansę na końcowy triumf, musi zgodnie współpracować – w efekcie jej przewaga szybko rosła. Gdy kończyły pierwsze okrążenie miały przewagę 3 minut i 40 sekund nad goniącą grupką, w której jechały kolejne znane nazwiska: Jaskulska, Płosaj, Kumięga, Perekitko, Nerlo i Mul.
Sytuacja nieco zmieniła się na początku drugiej rundy. To właśnie wtedy zawodniczka z Ochotnicy Dolnej przeprowadziła bardzo soczysty atak, który spowodował, że zdradzająca od dłuższego czasu objawy zmęczenia Agnieszka Skalniak–Sójka została z tyłu. Dużo lepiej z przyspieszeniem poradziła sobie Dominika Włodarczyk, która nie tylko doskoczyła słynniejszej rywalce do koła, ale jeszcze zdołała poprawić, choć bez spektakularnych efektów.

Włodarczyk i Niewiadoma kolejne kilometry przejechały zgodnie współpracując aż do Góry Świętego Jana, gdy znów zrobiło się ciekawie. Znów zaatakowała Niewiadoma i znów skontrowała Włodarczyk. Dopiero kolejny atak zwyciężczyni Tour de France sprzed roku przyniósł zamierzony skutek. Włodarczyk została z tyłu, a jej strata z każdym kilometrem tylko rosła.
Niewiadoma rozpoczęła swój rajd na 50 km przed metą i z każdą minutą stawało się jasne to, że zakończy się on powodzeniem. Po 30 kolejnych kilometrach, krótko po pokonaniu ostatniego Kobielnika miała już 2 minuty nad Włodarczyk i dwa razy tyle nad Skalniak. Gdy kilkadziesiąt minut później przekraczała linię mety nie było najmniejszych wątpliwości. To właśnie Katarzyna Niewiadoma będzie jeździła przez najbliższe 12 miesięcy jeździła w koszulce mistrzyni Polski. Srebrną medalistką została Dominika Włodarczyk, zaś Agnieszka Skalniak-Sójka zdobyła brąz. Za nimi przyjechała 4. zawodniczka wyścigu i… nowa mistrzyni Polski orliczek – Malwina Mul.

Po wielu, wielu minutach doczekaliśmy się kolejnych grup, w których pojawiły się dwie kolejne orliczki – srebro w tej kategorii wywalczyła Weronika Wąsaty (Klub Kolarski Ziemia Darłowska), brąz zaś Olga Wankiewicz (MAT Atom Deweloper Wrocław).
Wyniki wyścigu ze startu wspólnego elity kobiet i orliczek w ramach Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym – Dobczyce 2025:
Wyniki dostarcza FirstCycling.com
Redakcja Naszosie.pl będzie relacjonowała dla Państwa wszystkie wydarzenia z Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym – Dobczyce 2025 prosto z serca wydarzeń. Przygotujemy relacje tekstowe z każdego dnia rywalizacji, a także obszerne zapowiedzi, podsumowania zmagań każdej kategorii oraz liczne wywiady. Śledźcie nasz portal podczas tego wyjątkowego wydarzenia!
Wszystko o Mistrzostwach Polski w kolarstwie szosowym – Dobczyce 2025:
- Zapowiedź całych zawodów
- Relacja z czasówki juniorek
- Relacja z czasówki juniorów
- Relacja z czasówki orlików
- Relacja z czasówki elity kobiet i orliczek
- Relacja z czasówki elity mężczyzn
- Relacja z wyścigu ze startu wspólnego orlików
- Relacja z wyścigu ze startu wspólnego juniorek
- Wszystkie artykuły










Fajnie! Gratulacje dla Kasi i pozostałych medali stek.
Miło będzie oglądać biało-czerwoną koszulkę z orzełkiem na szpicy w największych wyścigach kobiecego peletonu.
Mam też nadzieję, że jutro taka koszulka wróci również do męskiego World Touru. 🙂
Gratulacje dla Kasi
Myślę podobnie jak MaciekSatan.
Wiele lat trwa taka sytuacja, że widać jak na dłoni w światowym peletonie – pojedyncze zawodniczki/zawodników (lub waskie grupy takich zawodniczek/zawodników) kto jest najlepszy z Polski. I gdy Mistrzostwo Polski wygrywa ktoś spoza nich: to rodzi wiele negatywnych przesłanek:
– Kibice sportowi (po cichu) wcale nie uważają ich za mistrzów (ot fartnęło się);
– Koszulki Mistrza Polski nie pojawiają się na prestiżowych zawodach;
– Ranga takich mistrzostw spada, gdy nie pojawiają się mocarze.
Dlatego cieszę się, że wygrała Kasia, choć z całym szacunkiem dla pozostałych zawodniczek. Niech atakują, niech doskonalą się, bo wśród nich rosną też takie Kasie
Podobnie kibicuję dziś Rafałowi Majce, bo chłopak pokazał w sezonie, że jest mega mocny i koszulka Mistrza Polski od razu byłaby widoczna w największych wyścigach, które oglądamy.
Co musi zrobić pani Katarzyna, aby znaleźć się w 10 plebiscytu Przeglądu Sportowego. Bo zwycięstwo w Tour de France to za mało…
Kasia gratuluję kolejnego mistrzostwa i oczywiście wspieram kolejne zawodniczki które cię niebawem przegonią bo taka naturalna kolej rzeczy 😁ale póki co jesteś mistrzynią i autorytetem dla następnych pokoleń. Dbaj o nie ,żeby stawały się lepsze przez twój pryzmat myślały że ,”zawsze że chcę być od Kasi!”😁 Pzdr dla Kasi Niewiadomej 😘