Po cichu liczyłem, że może jednak będziemy mieć dziś historyczny dzień dla polskiego kolarstwa za sprawa Gołego, no ale jednak nie. Pozostaje już tylko walka o etapy.

Dobrze, że dzisiejszy etap prawie w całości to był aktywny wypoczynek. Czułem jak z kilometra na kilometr dochodzę do siebie po wczorajszym etapie.

Podjazd na metę był szybki, ale to co zdecydowało to właściwie ostatnie 1500 m wzięte po trzech kilometrach zjazdu i walce o pozycję. Taka zmiana rytmu okazała się jednak nie na moje nogi.

Jutro 230 km a i na metę będzie ciężej wjechać.

Źródło: www.sylwesterszmyd.pl

Poprzedni artykułBank BGŻ Team podsumowuje Małopolski Wyścig Górski 2012
Następny artykułZapowiedź 8. etapu Giro d`Italia
Marek Bala
Pomysłodawca, założyciel i właściciel naszosie.pl. Z wykształcenia ekonomista, kilkanaście lat zarządzający oddziałami banków. Pracę w „korpo” zakończył w 2013 i wtedy to zdecydował poświęcić się tylko pasji. Na szosie jeździ amatorsko od ponad 20 lat. Mąż i ojciec dwóch synów.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
SPECJALISTA!@#
SPECJALISTA!@#

Szkoda ,że „Gołemu” nie udało się założyć różowej koszulki ;/ Ja osobiście liczę na „Kwiatka”, „Huzara” ,”Szmyda” i Niemca , Bodnara na czasówkach 🙂