Choć Matthews Brennan nie ma jeszcze 20 lat to ma już za sobą debiut w Paryż-Roubaix. Co ważne nie był to jednak anonimowy występ – Brytyjczyk długo jechał w czołówce, a następnie dotarł do mety co czyni go najmłodszym zawodnikiem w XXI wieku, któremu udała się ta sztuka w limicie czasu.
Kolarstwo się odmładza i to jest fakt. Od kilku lat na start Paryż-Roubaix powrócili nastolatkowie, a w 2023 roku jednemu z nich, Madisowi Mihkelsowi, udało się nawet dotrzeć w limicie czasu na welodrom w Roubaix. Teraz wynik Estończyka poprawił Matthews Brennan – Brytyjczyk z Team Visma | Lease a Bike był o niemal 100 dni młodszy w momencie ukończenia rywalizacji. Młody sprinter, który ma w tym sezonie już 5 zwycięstw w swoim dorobku, w tym 2 na etapach Volta a Catalunya, w Paryż-Roubaix zajął 44. miejsce ze stratą niespełna 9 minut do zwycięzcy.
Pewnego dnia wrócę tutaj i spróbuję wygrać ten wyścig. To było szczególnie trudne doświadczenie. Lasek Arenberg był przejechany na niesamowitej prędkości. Od tego momentu wyścig był już tylko niekończącą się gonitwą. Pomimo że było bardzo ciężko, podobało mi się to co dzisiaj przeżyłem. Niestety pod koniec zabrakło mi sił. Jestem jednak pewien, że to nie była moja ostatnia próba walki w Piekle Północy
— deklarował Matthew Brennan.
19-letni Brytyjczyk rzeczywiście długo walczył na trasie. Po wyjeździe ze wspomnianego Lasku Arenberg był jedynym kolarzem Team Visma | Lease a Bike w czołówce, a dopiero później do tej grupy dołączył jego klubowy kolega Wout van Aert. Młodzian trwał przy swoim liderze aż do 44 kilometrów przed metą, kiedy to zabrakło mu sił na dalszą walkę. Ten występ pokazał jednak, że w wciąż nastoletnim zawodniku drzemie ogromny potencjał.



![Vuelta a España 2026: Pogačar przeprasza Van Aerta, Brennan z nadzieją na więcej [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/08/Tadej-Pogacar-Vuelta-a-Espana-2026-218x150.jpg)






Ten gość wygląda mi na kolejnego kozaka, którego będziemy z przyjemnością i wypiekami na twarzy oglądali w kolejnych latach. Dawaj dawaj, Matthew!