matej mohoric sonny colbrelli paris roubaix 2021
fot. Bahrain Victorious / Merida Bikes

Jednym z pytań, które rokrocznie zadawane jest przed Paryż-Roubaix, jest to czy dana edycja będzie „sucha”, czy też na trasie pojawią się opady deszczu. Te mocno odmieniają oblicze Piekła Północy, a w tym roku istnieje spora szansa, że zobaczymy mokre bruki podczas trzeciego spośród monumentów.

Paryż-Roubaix w XXI wieku miało na tyle dużo szczęścia do pogody, że w pewnym momencie spora część kibiców deszczowe edycje mogła znać tylko z opowieści i archiwalnych nagrań. Wszystko to zmieniło się jednak w 2021 roku, kiedy to z nieba poleciało wiele, wiele kropel, a ikonicznymi obrazkami stali się kolarze pokryci grubą warstwą błota, przewracający się na śliskiej nawierzchni jadący na solo na czele Gianni Moscon czy wreszcie Sonny Colbrelli celebrujący swój triumf w tej jakże brutalnej edycji.

Kolejne 3 lata ponownie przyniosły nam rywalizację na suchej trasie, ale istnieje szansa, że w tym roku będzie inaczej. Prognozy pogody dla północno-wschodniej Francji są co prawda na ten tydzień pełne ciepła i słońca, ale wszystko ma się zmienić mniej więcej w nocy z soboty na niedzielę. Oznacza to, że panie, których wyścig odbędzie się w sobotę, będą prawdopodobnie rywalizowały na suchej trasie, ale już mężczyźni, których zmagania zaplanowano na niedzielę mogą mieć mniej szczęścia.

122. edycja Paryż-Roubaix wystartuje nieco po godzinie 11, a w goszczącym rozpoczęcie rywalizacji Compiègne prawdopodobieństwo opadów na ten moment według prognoz wynosi aż 90%. Kolejne punkty trasy nie są lepsze – praktycznie w żadnym miejscu szansa opadów nie wynosi mniej niż 75%, a te prognozowane są na poziomie 3-5 mm na godzinę (1 mm opadu to 1 litr wody na metr kwadratowy), czyli mowa tu o umiarkowanym deszczu. Jednocześnie ma być ciepło – słupki rtęci powinny wskazywać około 18-20 stopni Celsjusza.

Rzecz jasna do niedzieli wszystko się jeszcze może zmienić, ale bez wątpienia prognozy kolejny raz rozpalają nadzieję tych, którzy liczą na możliwie bezlitosną czy wręcz brutalną edycję Paryż-Roubaix, bo takie słowa idealnie opisują to co się dzieje na trasie Piekła Północy gdy i tak bardzo ciężkie do pokonywania bruki pokryją się jeszcze wodą.

Zapowiedzi, wypowiedzi przed i po wyścigu, relacje i wiele, wiele więcej o 122. edycji Paryż-Roubaix znajdą Państwo w naszym portalu, także zapraszamy do regularnego śledzenia strony!

Poprzedni artykułMemoriał Eryka Stolarza 2025: Franciszek Kaczorowski i Aleksandra Grudzińska najlepsi w elicie
Następny artykułItzulia Basque Country 2025: Sytuacja w klasyfikacji generalnej po otwierającej czasówce
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze