Foto: Getty Images / Soudal Quick-Step

W tę niedzielę Yves Lampaert stanie po raz 11. w karierze na starcie Ronde van Vlaanderen. Doświadczony Belg pamięta zatem wiele edycji i jest świetną osobą do porównania ścigania w flamandzkim monumencie dekadę temu i teraz. Zdaniem 33-latka różnica jest ogromna.

Yves Lampaert zadebiutował w Ronde van Vlaanderen w 2014 roku i od tamtej pory tylko raz ominął swój rodzimy monument. Belg najwyżej był 5. w 2020 roku, a poza tym zawsze kręcił się w miarę wysoko najniżej kończąc zmagania na 41. pozycji. Kolarz Soudal Quick-Step był zatem naocznym świadkiem dawnych zwycięstw w wykonaniu Fabiana Cancellary czy Alexandra Kristoffa, niespodzianek w wykonaniu Alberto Bettiola czy Kaspera Asgreena, a także ostatnich triumfów Mathieu van der Poela i Tadeja Pogačara. Jak na przestrzeni tej przeszło dekady zmieniło się Ronde van Vlaanderen?

Mathieu i Tadej ogromnie zmienili ten wyścig. Zaczynamy ścigać się dużo wcześniej w i już się nie zatrzymujemy. Ci goście mają w sobie tyle mocy, że potrafią utrzymać tempo przez wiele godzin i nie zgasnąć aż do mety. Jeszcze kilka lat temu zwykle czekaliśmy do przedostatniego Oude Kwaremont. Ostatnia pętla była ścigana na pełnym gazie, ale teraz wszystko zaczyna się o 100 kilometrów wcześniej. To wymaga rozsądniejszego gospodarowania energią i podejmowania trudnych decyzji. Ja dziś jestem już doświadczonym facetem i staram się jak kierować młodszymi zawodnikami, aby jak najdłużej pozostali w czołówce. Na dłuższą metę ci chłopcy na pewno odniosą wiele sukcesów, ale musimy poczekać i zobaczyć, jak przeżyją w niedzielę

— opowiadał Yves Lampaert o ewolucji Ronde van Vlaanderen jednocześnie wskazując jak będzie wyglądała rola Soudal Quick-Step w tegorocznej edycji.

109. edycja Ronde van Vlaanderen odbędzie się w tę niedzielę, a wyścig będzie transmitowany od startu do mety na antenie Eurosportu 1. Kamery dołączą do kolarzy już o 9:45, a po zakończeniu rywalizacji mężczyzn pokazany zostanie także wyścig pań.

Poprzedni artykułVuelta a España 2025: Organizatorzy ogłosili dzikie karty. Są niespodzianki!
Następny artykułLander Loockx obalił słynny mit na temat Paryż-Camembert
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Roczny Rekin Remko
Roczny Rekin Remko

Pytanie co oni biorą?