Nie tak miał wyglądać ten dzień dla kibiców polskiego kolarstwa. Najpierw podczas Strade Bianche Donne w tej samej kraksie ucierpiały Katarzyna Niewiadoma i Agnieszka Skalniak-Sójka, a kilka godzin później po upadku rywalizację w męskim Strade Bianche przedwcześnie zakończył Michał Kwiatkowski. Na szczęście obyło się bez złamań.
Sobota miała być świętem polskiego kolarstwa na najwyższym poziomie – do walki stanęły dziś bowiem największe gwiazdy naszego peletonu. Jako pierwsze ze Strade Bianche mierzyły się panie i do 50 kilometrów przed metą wyglądało na to, że możemy być świadkami ogromnych polskich emocji – wysoko jechały bowiem Katarzyna Niewiadoma i Agnieszka Skalniak-Sójka (CANYON//SRAM zondacrypto) oraz mistrzyni Polski Dominika Włodarczyk (UAE Team ADQ). Niestety dwie pierwsze zakończyły jednocześnie rywalizację we włoskim klasyku – jedna kraksa wyeliminowała obie z wyścigu.
💥 Drama for the last winner of the Tour de France Femmes!
🇵🇱 Kasia Niewiadoma is on the ground after a crash, and struggles to get back up. #StradeBianche @CA_Ita pic.twitter.com/cxbIYAxA0x— Strade Bianche (@StradeBianche) March 8, 2025
Wciąż czekamy na wyniki dokładniejszych badań, aczkolwiek jak melduje zespół Polek, w przypadku Agnieszki Skalniak-Sójki mowa jedynie o otarciach, którym dokładniej przyjrzeć ma się lekarz ekipy. Gorzej wyglądała sytuacja Katarzyny Niewiadomej – 30-latka długo nie wstawała z jezdni, a ostatecznie konieczne było jej przewiezienie do szpitala. Jak jednak melduje jej mąż Taylor Phinney zakończyło się na szlifach, zaś prześwietlenia wykonywane są wyłącznie prewencyjnie.
Kasia is OK just road rash and hit her head…luckily I was 2km away and made it to her just in time to ride w/her in ambulance to hospital. Waiting to do some precautionary X-rays, she’s in good spirits, mostly pissed she couldn’t race @KNiewiadoma @WMNcycling @StradeBianche
— Taylor Phinney (@taylorphinney) March 8, 2025
Po ogromnym pechu w wyścigu kobiet pozostało nam śledzić rywalizację mężczyzn – niestety i tu złe fatum nie opuszczało biało-czerwonych. Michał Kwiatkowski najpierw zaplątał się w jedno z wielu zdarzeń na trasie, przez co przegapił atak Tadeja Pogačara i Toma Pidcocka, a następnie podczas pogoni upadł na dokładnie tym samym zakręcie co Słoweniec kończąc swój udział w Strade Bianche na około 50 kilometrów przed metą. Na szczęście wydaje się, że i u Michała Kwiatkowskiego zakończy się na szlifach i możemy wypatrywać czy Polak stanie w poniedziałek planowo na starcie Tirreno-Adriatico.
Jak wszyscy lubiliśmy #StradeBianche, tak od dziś mamy kosę. Pechowy dzień dla Polaków 😞@kwiato, dużo zdrowia! 🙏#HomeOfCycling pic.twitter.com/teDWtz665Z
— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) March 8, 2025
Na szóstkę Polaków rywalizujących dziś w męskim oraz żeńskim Strade Bianche metę osiągnęła dziś tylko Dominika Włodarczyk. Mistrzyni Polski reprezentująca UAE Team ADQ w swoim wpisie na gorąco zameldowała jednak, że i ona zaliczyła dziś upadek, który jednak nie powstrzymał jej przed ukończeniem zmagań na 23. pozycji. 24-latka dziś próbowała swoich sił w atakach i pozostaje nadzieja, że takie doświadczenie z debiutu na białych drogach zaprocentuje w przyszłości.










Nie tak miał wyglądać ten dzień dla kibiców polskiego kolarstwa. Najpierw podczas Strade Bianche Donne w tej samej kraksie ucierpiały Katarzyna Niewiadoma i Agnieszka Skalniak-Sójka, a kilka godzin później po upadku rywalizację w męskim Strade Bianche przedwcześnie zakończył Michał Kwiatkowski.
Czytajcie te teksty chociaż raz przed publikacją…
O ile defekt to jest często pech, chociaż nje zawsze to jednak upadek to często jest jakiś błąd, którzy popełniają najlepsi, jak dzisiaj Pogacar. Trochę jednak razi mnie to, jak nazywa się upadek pechem, przy całym szacunku i życzeniach wszystkiego najlepszego dla naszych.
Chociaż Kasia miała pecha bo upadła przez kogoś przed sobą, ale z drugiej strony można zawsze powiedzieć że mogła jechać z przodu.