fot. CANYON//SRAM zondacrypto

Nie tak miał wyglądać ten dzień dla kibiców polskiego kolarstwa. Najpierw podczas Strade Bianche Donne w tej samej kraksie ucierpiały Katarzyna Niewiadoma i Agnieszka Skalniak-Sójka, a kilka godzin później po upadku rywalizację w męskim Strade Bianche przedwcześnie zakończył Michał Kwiatkowski. Na szczęście obyło się bez złamań.

Sobota miała być świętem polskiego kolarstwa na najwyższym poziomie – do walki stanęły dziś bowiem największe gwiazdy naszego peletonu. Jako pierwsze ze Strade Bianche mierzyły się panie i do 50 kilometrów przed metą wyglądało na to, że możemy być świadkami ogromnych polskich emocji – wysoko jechały bowiem Katarzyna Niewiadoma i Agnieszka Skalniak-Sójka (CANYON//SRAM zondacrypto) oraz mistrzyni Polski Dominika Włodarczyk (UAE Team ADQ). Niestety dwie pierwsze zakończyły jednocześnie rywalizację we włoskim klasyku – jedna kraksa wyeliminowała obie z wyścigu.

Wciąż czekamy na wyniki dokładniejszych badań, aczkolwiek jak melduje zespół Polek, w przypadku Agnieszki Skalniak-Sójki mowa jedynie o otarciach, którym dokładniej przyjrzeć ma się lekarz ekipy. Gorzej wyglądała sytuacja Katarzyny Niewiadomej – 30-latka długo nie wstawała z jezdni, a ostatecznie konieczne było jej przewiezienie do szpitala. Jak jednak melduje jej mąż Taylor Phinney zakończyło się na szlifach, zaś prześwietlenia wykonywane są wyłącznie prewencyjnie.

Po ogromnym pechu w wyścigu kobiet pozostało nam śledzić rywalizację mężczyzn – niestety i tu złe fatum nie opuszczało biało-czerwonych. Michał Kwiatkowski najpierw zaplątał się w jedno z wielu zdarzeń na trasie, przez co przegapił atak Tadeja Pogačara i Toma Pidcocka, a następnie podczas pogoni upadł na dokładnie tym samym zakręcie co Słoweniec kończąc swój udział w Strade Bianche na około 50 kilometrów przed metą. Na szczęście wydaje się, że i u Michała Kwiatkowskiego zakończy się na szlifach i możemy wypatrywać czy Polak stanie w poniedziałek planowo na starcie Tirreno-Adriatico.

Na szóstkę Polaków rywalizujących dziś w męskim oraz żeńskim Strade Bianche metę osiągnęła dziś tylko Dominika Włodarczyk. Mistrzyni Polski reprezentująca UAE Team ADQ w swoim wpisie na gorąco zameldowała jednak, że i ona zaliczyła dziś upadek, który jednak nie powstrzymał jej przed ukończeniem zmagań na 23. pozycji. 24-latka dziś próbowała swoich sił w atakach i pozostaje nadzieja, że takie doświadczenie z debiutu na białych drogach zaprocentuje w przyszłości.

Poprzedni artykułStrade Bianche 2025: Tadej Pogačar jak Fabian Cancellara. Trzeci triumf Słoweńca na białych drogach
Następny artykułW stronę słońca – zapowiedź Paryż-Nicea 2025
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Tadek Upadek
Tadek Upadek

Nie tak miał wyglądać ten dzień dla kibiców polskiego kolarstwa. Najpierw podczas Strade Bianche Donne w tej samej kraksie ucierpiały Katarzyna Niewiadoma i Agnieszka Skalniak-Sójka, a kilka godzin później po upadku rywalizację w męskim Strade Bianche przedwcześnie zakończył Michał Kwiatkowski.

Czytajcie te teksty chociaż raz przed publikacją…

Alek
Alek

O ile defekt to jest często pech, chociaż nje zawsze to jednak upadek to często jest jakiś błąd, którzy popełniają najlepsi, jak dzisiaj Pogacar. Trochę jednak razi mnie to, jak nazywa się upadek pechem, przy całym szacunku i życzeniach wszystkiego najlepszego dla naszych.
Chociaż Kasia miała pecha bo upadła przez kogoś przed sobą, ale z drugiej strony można zawsze powiedzieć że mogła jechać z przodu.