Foto: Giro d'Italia

23-letni Holender w zeszłym roku, startując na Giro d’Italia, debiutował na Wielkim Tourze. Był to słodko-gorzki debiut, ponieważ mimo wygrania 9. etapu, dzień później musiał wycofać się z powodu choroby. W tym roku liczy na jeszcze lepszy występ. 

Z tego, co donosi holenderski dziennik Wielerflits, holenderska ekipa faktycznie myśli o powtórzeniu tego, co było już zaplanowane na rok 2024. Ich planem jest pojawienie się na starcie Giro, pary utworzonej przez młodego sprintera i Wouta van Aerta, który w zeszłym roku został jednak zmuszony do rezygnacji ze startu we Włoszech z powodu wypadku w Dwars door Vlaanderen.

Belg, który według najnowszych plotek byłby skłonny ścigać się zarówno w Giro, jak i w Tour de France w 2025 roku. Najprawdopodobniej w takim wypadku, Wout byłby ostatnim rozprowadzającym Kooija (tak jak to już miało miejsce w przeszłości) na etapach, które będą kończyć sprintem. Na trudniejszych etapach miałby on wolną rękę, aby polować na osobiste wyniki.

Poprzedni artykułTeam Picnic PostNL ogłasza cele na najważniejsze wyścigi
Następny artykułSylvain Moniquet potrącony na treningu
Dawid Jodłowski
Pasjonat kolarstwa i wielu innych sportów takich jak koszykówka czy piłka nożna. W wolnym czasie uwielbia podróżować. Na co dzień student Uniwersytetu Jagiellońskiego.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Miguel
Miguel

Wychodzi na to że Jonas tour/Vuelta jak Pogacar. Piękny sezon się szykuje. Dunczyk utrze nosa Tadejowi x2.