fot. Tour de France

Zdrowy balans między pracą a czasem wolnym jest niezbędny w każdym zawodzie. Nie zawsze jest łatwe by go osiągnąć, szczególnie w zawodowym sporcie, gdzie presja wyników potrafi ciągnąć się za zawodnikami przez cały rok. O tym jak ważny jest psychiczny odpoczynek przy okazji świąt opowiedział Victor Campenaerts.

33-letni Victor Campenaerts podczas okienka transferowego zamienia Lotto Dstny, które reprezentował w ostatnich 3 sezonach, na rzecz Team Visma | Lease a Bike, do którego wraca po 7 latach przerwy. W nowych barwach Belg ma wielkie plany, ale nim przyjdzie mu je realizować musi wpierw dobrze przepracować zimę. Jak jednak podkreśla 33-latek w tym okresie chodzi nie tylko o trening i zbudowanie tzw. bazy, ale i odpowiednie wypoczęcie mentalne, którego elementem są bez wątpienia święta Bożego Narodzenia.

Mam zaplanowane przyjęcia bożonarodzeniowe w Antwerpii, a na Sylwestra pojadę do rodziny mojej partnerki. Mam ochotę świetnie się bawić, wypocząć i nie myśleć o niczym innym. W święta mam tzw. „cheat days„, czyli to dla mnie czas, gdy nie muszę patrzeć na to co jem i liczyć kalorii. W świecie sportu potrzeba się czasem zresetować i nie myśleć o każdym detalu, zwłaszcza, że do rozpoczęcia sezonu mam ponad 2 miesiące. Jest jeszcze mnóstwo czasu na powrót do wagi wyścigowej

— podkreślał Victor Campenaerts w rozmowie z Het Nieuwsblad.

Belg po latach wraca do Team Visma | Lease a Bike, ale to teraz zupełnie inny zespół niż gdy z niego odchodził w 2017 roku. Wówczas holenderska formacja powoli wygrzebywała się z finansowego dołka, aczkolwiek nadal była ekipą z dolnej połowy rankingu World Tour. Dziś mamy do czynienia z gigantem, który rok temu wygrał klasyfikacje generalne wszystkich wielkich tourów. Jaką rolę w nowych barwach będzie miał Victor Campenaerts?

Na początek mam w planach klasyki – mój pierwszy wyścig odbędzie się 2 marca i będzie to Kuurne-Bruksela-Kuurne. Następnie mam wielką ambicję by znaleźć się w selekcji na Tour de France, które to chcemy wygrać z Jonasem Vingegaardem na czele. Nie będzie to łatwe, Tadej Pogačar jest niezwykle mocny, ale mocno wierzę w nasz powrót na szczyt. W takiej grupie o to łatwiej – tu wszystko jest bardzo zorganizowane, mam wokół wieloletnich przyjaciół takich jak Wout van Aert i Tiesj Benoot, zresztą wszyscy tworzymy mocny kolektyw

— opowiadał Victor Campenaerts.

33-latek wygrał w tym roku swój pierwszy w karierze etap Tour de France okazując się najlepszym w trójkowym finiszu po ucieczce do Barcelonnette. Za jego plecami metę przecięli wówczas Mattéo Vercher oraz inicjujący całą akcję Michał Kwiatkowski. W 2025 roku o powtórzenie takiego sukcesu może być Belgowi zdecydowanie ciężej, ale jeśli ten faktycznie znajdzie się w selekcji Team Visma | Lease a Bike to będzie miał okazję sprawdzić się w nowej roli – kolarza pomagającego jednemu z głównych faworytów całej Wielkiej Pętli.

Poprzedni artykułKraksa na zgrupowaniu Team dsm-firmenich PostNL
Następny artykułAntonio Tiberi o ucieczce o presji: „Nie mogłem się wprost doczekać świąt”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze