10 grudnia zgodnie z planem odbył się dzień prasowy UAE Team Emirates. Jednym z jego najważniejszych wydarzeń było przedstawienie kalendarza startów Tadeja Pogačara. Przed Słoweńcem intensywna wiosna i 2 wielkie toury.
Odsłonięcie kart dotyczących kalendarza startów Tadeja Pogačara to jedna z rzeczy, na które najmocniej czekali fani kolarstwa tej zimy. Wszechstronny 26-letni Słoweniec jest bowiem faworytem w niemal każdym wyścigu, na który przyjedzie, ale jednocześnie nie jest w stanie brać udziału we wszystkim imprezach na całym świecie, a zatem musi podejmować pewne decyzje. Te zapadły, choć jeszcze nie w każdym aspekcie.
Od dawna wiadomo, że sezon Tadej Pogačar rozpocznie pod koniec lutego od UAE Tour. UAE Team Emirates 2 razy z rzędu przegrało domową etapówkę i zapewne dla sponsorów jest ważne by powrócić tam na tron, a kto jak nie 26-letni mistrz świata ma im to zapewnić, w dodatku prezentując tęczowy trykot. Z położonego nad Zatoką Perską i Omańską kraju Słoweniec uda się do Włoch, gdzie zaplanował starty w Strade Bianche i Mediolan-San Remo. Co ciekawe pomiędzy dwoma klasykami nie ma w tym roku Tirreno-Adriatico – Tadej Pogačar chce się skupić na treningach przed monumentem, który od lat mu się marzy, a w którym w czterech kolejnych startach zajmował 12., 5., 4. i 3. miejsce.
Z Włoch mistrz świata uda się do Belgii i Holandii, gdzie czeka na niego długa kampania klasyków. Pierwszym z nich będzie E3 Saxo Classic, gdzie w jedynym starcie w 2023 roku Słoweniec był 3. Następnie zaplanowana jest jedyna nowość – Gandawa-Wevelgem, Ronde van Vlaanderen, czyli monument, który 26-latek wygrał w 2023 roku, a także cały tryptyk ardeński – kolejno Amstel Gold Race, Strzała Walońska i Liège-Bastogne-Liège. Nie ma zatem słowa o odbywającym się wcześniej Paryż-Roubaix, na które liczyło wielu fanów.
To nie jest jeszcze ostateczna decyzja. Może mimo wszystko wystartuję w tym wyścigu, ale na ten moment się na to nie zanosi i nie sądzę, że ten klasyk mi odpowiada. Mam jeszcze mnóstwo czasu, aby przygotować się i powalczyć o triumf w Paryż-Roubaix
— opowiadał Tadej Pogačar cytowany przez Sporzę.
Pewnie wszyscy zadają już sobie pytanie czy po Liège-Bastogne-Liège Słoweniec planuje przerwę, czy też start w Giro d’Italia. 26-latek nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi wskazując, że wybór drugiego z wielkich tourów, w których weźmie udział będzie zależał od prezentacji tras oraz tego jak wejdzie w sezon. Na ten moment pewne jest jednak, że mistrz świata weźmie udział w Tour de France oraz wybierze między Giro d’Italia a Vuelta a España jako drugim wielkim tourze w swoim programie.
Tour de France oczywiście pozostaje największym i najważniejszym celem. W tym roku odkryłem, że fajnie jest brać udział w dwóch wielkich tourach w ciągu jednego roku. Trzeba tylko dobrze wszystko planować, solidnie trenować i sporo odpoczywać. Jestem jeszcze młody i wciąż mam nad czym pracować. Trzeba dążyć do perfekcji. Co roku jestem do niej o krok bliżej
— dodawał mistrz świata.
Jeśli chodzi o tęczową koszulkę to i tu mamy już jasną deklarację – Tadej Pogačar planuje wybrać się do Kigali by powalczyć o jej obronę na szosach Rwandy. Wiadomo też, że po powrocie do Europy 26-latek z UAE Team Emirates ma zamiar ponownie wystartować w Il Lombardii, którą wygrywa nieprzerwanie od 4 lat.
Jeśli chodzi o sprawy z otoczenia Tadeja Pogačara to tu też poznaliśmy pewne nowe karty. Niedawno odsłonięto nowy model roweru, na którym będzie się ścigał Słoweniec – Colnago Y1RS. Ten zyskał także nowego członka swojego sztabu – ekskluzywnym masażystą mistrza świata został jego kolega z peletonu, również 26-letni Žiga Jerman. Panowie w młodzieńczych latach regularnie ścigali się razem reprezentując ROG – Ljubljana czy Ljubljana Gusto Xaurum zbierając w sumie 45 wspólnych wyścigów UCI w karierze. Žiga Jerman nie okazał się jednak być tak wielkim talentem i w 2022 roku zakończył karierę rozpoczynając pracę jako masażysta. Pracował głównie w INEOS Grenadiers, ale teraz został stamtąd wyciągnięty by stanowić stałe towarzystwo Tadeja Pogačara. Słoweńcy maja planowo nie rozstawać się przez cały kalendarz wyścigowy.
Wspólnie z Matejem Mercunem jeździliśmy dla Roga przez lata i staliśmy się najlepszymi przyjaciółmi. Zawsze spędzamy razem czas poza sezonem. Potem idziemy gdzieś zagrać w piłkę nożną lub pojeździć na rowerze górskim. Tadej to po prostu bardzo miły chłopak, któremu można ślepo ufać. Taki przyjaciel, którego każdy chciałby mieć. W naszym klubie poznał także swoją dziewczynę Urškę Žigart. Ponieważ wszyscy znamy się tak długo, nasza więź jest bardzo bliska i dokładnie wiemy, co nas łączy
— opowiadał niegdyś Žiga Jerman w rozmowie dla WielerFlitsa.








