Gdyby nasz cykl był wyścigiem kolarskim, to już nie kwalifikowałby się do tej serii. Na czas pozasezonowy po ponad 4 latach przerwy wracamy z „(Nie)zapomnianymi wyścigami”. Na powrót przedstawiamy belgijski Tour du Condroz. Co z nim łączy Eddy’ego Merckxa i Remco Evenepoela?
Podstawowa historia
Condroz jest belgijskim regionem położonym w pobliżu Ardenów. Kolarze startowali z Brukseli, a finiszowali w Nandrin w prowincji Liege. Można się więc domyślać, jaki profil miały te wyścigi jednodniowe. Tour du Condroz mógł jednak tylko pozazdrościć sławy Liege – Bastogne – Liege czy Strzale Walońskiej.
Na portalach First Cycling oraz Pro Cycling Stats możemy znaleźć informację, że Tour du Condroz rozegrano po raz pierwszy w 1962 roku, ale już w latach 1959-1961 odbywał się wyścig pod nazwą Bruksela – Nandrin przeznaczony dla niezależnych kolarzy. Klasyk może pochwalić się blisko 20-letnią historią od 1959 do 1978 roku. Ale to nie wszystko. W ostatnich latach został reaktywowany jako impreza dla juniorów.
Pierwszą edycję rozegrano ostatniego dnia kwietnia, a pozostałe w maju bądź na początku czerwca. Pierwszym zwycięzcą został René Vanderveken. Nie trudno się domyśleć, że większość wyścigów wygrali Belgowie. Od 1962 do końca jego historii triumfowali aż 13 razy. Dwa zwycięstwa odnieśli Brytyjczycy, a dokładnie Michael Wright w 1964 i 1969 roku. Po jednej wygranej mają Francuz Guy Santy i Holender Huub Harings.
Najbardziej utytułowanym kolarzem w historii wyścigu jest Victor Van Schil. Belg jako jedyny wygrał trzy edycje. W 1962 roku odniósł tutaj pierwsze zwycięstwo w karierze, a sukces powtórzył jeszcze po dłuższej przerwie w 1970 i 1972 roku. To obok dwóch zwycięstw etapowych na Vuelcie oraz dwóch drugich miejsc na Liege-Bastogne-Liege największe sukcesy w jego karierze.
Cegiełka Kanibala
Jednym z najważniejszych kolarzy w historii Tour du Condroz jest nie kto inny tylko Eddy Merckx. Legendarny belgijski kolarz sięgnął po dwa triumfy. Patrząc na całokształt kariery Kanibala, to tylko mała cegiełka. Według strony ProCyclingStats były to 25. i 278. (czyli przedostatnie) zwycięstwa w karierze Eddy’ego Merckxa. Świadczy to o tym, że między tymi wygranymi minęło trochę czasu. Dokładnie 10 lat.
W 1967 roku Merckx wygrał jako kolarz Peugeot – BP – Michelin z przewagą 10 sekund nad Wimem Schepersem. W ciągu tygodnia wygrał Strzałę Walońską i Tour du Condroz, a w środku zajął drugie miejsce w Liege – Bastogne – Liege. Można to nazwać Tryptykiem Ardeńskim. Następnie uplasował się na 9. pozycji w Giro d’Italia, wygrywając dwa etapy oraz został mistrzem świata, co było wielkim sukcesem, patrząc na ten wczesny okres jego kariery. Dopiero pewnie pojawiały się pierwsze przypuszczenia, że to może być gwiazda kolarstwa. Miał dopiero bowiem niecałe 22 lata.
W 1970 i 1972 roku Eddy Merckx nie wygrał Tour du Condroz. Raczej nie miał się czym martwić, bo w tych sezonach sięgnął po triumfy w Tour de France i Giro d’Italia. W belgijskim klasyku zajmował odpowiednio 4. i 8. miejsce. Sukcesy święcił wtedy Victor Van Schil.
Merckx przyjechał na Tour du Condroz jeszcze w 1977 roku, czyli 5 lat po poprzednim występie oraz 10 latach po pierwszym zwycięstwie. W przedostatnim sezonie, a ostatnim pełnym w swojej bogatej karierze ścigał się w drużynie Fiat. W czołowej czwórce wyścigu uplasowało się aż trzech kolarzy Fiata, ale mało brakło, żeby Andre Dierickx z Maes Pils – Mini-Flat ograł ekipę Merckxa. Kanibal ostatecznie pokonał swojego rodaka na finiszu. I jak się później okazało, było to jego ostatnie zwycięstwo w wyścigu klasycznym w karierze. Blisko tydzień później niewiele zabrakło mu do triumfu w Circuit de l’Indre, gdzie przegrał tylko z Seanem Kellym.
Miesiąc po triumfie w Tour du Condroz Eddy Merckx wygrał jeszcze etap Tour de Suisse, zapisując na swoim koncie ostatnie zwycięstwo. W ostatniej edycji belgijskiego klasyku już nie wystartował, bo udał się na kolarską emeryturę. Edycję Tour du Condroz w 1978 roku wygrał Joseph Bruyère. Historia tego wyścigu zakończyła się w tym samym roku, co kariera wielkiego Eddy’ego Merckxa.
Juniorzy kontynuują tradycję
Obecnie istnieje wyścig Tour du Condroz, ale w wersji dla juniorów. Pierwsza edycja została rozegrana w 2018 roku. Wygrał ją Remco Evenepoel, czyli kolarz z potencjałem na takie wyniki, jakie miał Eddy Merckx. Jak to było jego w stylu w imprezach juniorskich pokonał rywali o ponad 4 minuty. W tym sezonie łatwiej policzyć wyścigi, których nie wygrał niż zwycięstwa. Został m.in. podwójnym mistrzem świata i Europy. Rok później szalał już w World Tourze, triumfując m.in. w Clasica San Sebastian. Jego wygrana w juniorskim Tour du Condroz to na pewno mało znany fakt, ale dość ciekawy.
W 2023 roku w juniorskim wyścigu triumfował Senna Remijn, czyli trzeci kolarz tegorocznych mistrzostw świata w swojej kategorii. W tegorocznej edycji najlepszy okazał się 17-letni Belg Tuur Verbeeck. Zapewne odbędą się kolejne wyścigi w poszukiwaniu nowego Eddy’ego Merckxa.
źródło: Procyclingstats, Memoire du Cyclisme








