Przed nami jedna z tych etapówek World Tour, która wciąż nie może się przebić gdzieś szerzej w świadomości polskiego kibica. Renewi Tour to wyścig, który co rusz zmienia nazwę, trasy i swoją tożsamość w poszukiwaniu formuły, która będzie jak najciekawsza. W tym roku ponownie postawiono na 5 etapów, w tym jedną jazdę na czas oraz brukowany finał w Geraardsbergen.
Eneco Tour of Benelux (2005-06), Eneco Tour (2007-16), BinckBank Tour (2017-20), Benelux Tour (2021) czy wreszcie Renewi Tour (2023-24) – belgijsko-holenderska etapówka w swojej historii miała naprawdę wiele nazw, ale zawsze cechą wspólną tych zmagań w wyścigu zaliczanym od samego początku do cyklu UCI World Tour było jedno – poprowadzenie trasy przez Holandię i Belgię tak aby sprinterzy i specjaliści od jazdy na czas stoczyli zaciekły bój z puncherami, który zwykle kończył się na korzyść tych drugich.
Najwięcej tytułów mistrzowskich po 18 edycjach nazbierał Tim Wellens (2014-15 i 2023). Więcej niż raz wygrywali jeszcze José Iván Gutiérrez (2007-08) oraz Edvald Boasson Hagen (2009, 2011). W tym roku przed szasną by dołączyć do grona wielokrotnych triumfatorów staną z kolei Matej Mohorič (2018) i Mathieu van der Poel (2020) – szczególnie ten drugi ma na to spory potencjał, albowiem aktualny mistrz świata uznawany jest za głównego faworyta rywalizacji.
Trasa
Po tym jak holenderska strona zaczęła mieć problemy m.in. z zabezpieczeniem trasy Renewi Tour w całości trafiło na terytorium Belgii i to tam rozegrana zostanie w całości 19. edycja. Złożą się na nią 4 etapy ze startu oraz 15-kilometrowa jazda indywidualna, która może dość mocno wpłynąć na kształt klasyfikacji generalnej. Dobry występ w niej wydaje się być kluczem do walki, acz jednocześnie niczego nie gwarantuje – cały wyścig rozegra się bowiem na dwóch mocno pofałdowanych odcinkach, w tym jednym zawierającym masę sektorów bruku, a także będących unikatem w skali wyścigów World Tour „Zielonych Kilometrach”, czyli trzech lotnych premiach usytułowanych na dystansie 1000 metrów, gdzie można zyskać na każdej z nich 3, 2 i 1 sekundę, a zatem dobrze atakując w kilometr nadrobić do rywali nawet 9 sekund.

1. etap (28.08, środa): Riemst – Bilzen (163,6 km)
Zmagania otworzy mocno pofałdowany, acz w sumie mający jedynie 1648 metrów przewyższenia etap na wschodzie Belgii, w Limburgii. Na profilu wydaje się, że to będzie pierwsza okazja do zrobienia większych różnic, acz długości i nachylenia podjazdów w praktyce nie są wielkie. Zielony kilometr ulokowany jest na 800-metrowym podjeździe o średnim nachyleniu 3,1%, sama meta też znajduje się na lekkim wzniesieniu.

2. etap (29.08, czwartek): Tessenderlo – Tessenderlo (15,4 km, ITT)
Drugiego dnia zmagań w ramach 19. edycji Renewi Tour na kolarzy czeka absolutnie kluczowa próba – przeszło 15-kilometrowa jazda na czas. Odcinek ten z jednej strony pozwoli na rozwinięcie bardzo wysokich prędkości na długich prostych, z drugiej jednak zawiera także kilka ostrych zakrętów by przetestować technikę zawodników i zmusić ich do rozkręcania praktycznie od zera.

3. etap (30.08, piątek): Blankenberge – Ardooie (185,5 km)
Suma przewyższeń na poziomie 690 metrów mówi sama za siebie – to etap teoretycznie dedykowany sprinterom. Czy jednak faktycznie tak będzie? Okolice wybrzeża mają to do siebie, że lubi tam powiać, więc istnieje tu także niemały potencjał na ranty.

4. etap (31.08, sobota): Oostburg – Aalter (178,5 km)
W sobotę etap będzie jeszcze bardziej płaski niż w piątek – tu suma przewyższeń wynosi ledwie 654 metry, a szanse sprinterów na walkę między sobą są naprawdę ogromne.

5. etap (1.09, niedziela): Menen – Geraardsbergen (202,7 km)
W niedzielę na kolarzy czeka wielki finał 19. edycji Renewi Tour – odcinek najdłuższy, najbardziej pofałdowany, a przy tym zawierający masę brukowanych odcinków. Paterberg, Kruisberg, Berg Ten Houte, Muur – Kapelmuur, Bosberg czy Denderoordberg – tych podjazdów nie trzeba reklamować, albowiem ich nazwy same rozpalają wyobraźnię kibiców kolarstwa. Sam układ ścianek co prawda nie jest zabójczo trudny, ale z pewnością peleton porwie się na strzępy i będzie tu można sporo stracić bądź odrobić.

Pogoda
Ciężko prognozować aurę na cały wyścig, ale w ogólności zapowiada się na stosunkowo suche i ciepłe zmagania – opadów ma być tyle co nic, a temperatury mogą mieścić się w przedziale 20-27 stopni Celsjusza. Co ważne synoptycy miejscami przewidują dość silne wiatry, co może mieć szczególnie duże znaczenie w piątek.
Faworyci
Do obrony tytułu przystępuje będący w dobrej formie Tim Wellens. Kolarz UAE Team Emirates niedawno wygrał czasówkę podczas 81. Tour de Pologne i z pewnością zrobi wszystko by przed własną publicznością wygrać po raz czwarty klasyfikację generalną Renewi Tour. Wspierać go w tym będzie bardzo mocny zespół, w skład którego wchodzi m.in. bardzo mocny w takim terenie Mikkel Bjerg.
Ze względu na niedzielny etap dla większości głównym faworytem jest Mathieu van der Poel. Kolarz Alpecin-Deceuninck powinien być w stanie bez większego kłopotu zbierać cenne sekundy bonifikat na Zielonych Kilometrach, być może powalczyć także na mecie 1. etapu, zaś ewentualne straty poniesione podczas czasówki mistrz świata bez problemu powinien odrobić na brukach. Otwartą kwestią pozostaje tylko dyspozycja 29-latka, która teoretycznie powinna rosnąć z myślą o Mistrzostwach Europy i Mistrzostwach Świata.
W takim wyścigu nie może w czołówce zabraknąć kolarzy Team Visma | Lease a Bike i wygląda na to, że ich skład pozwoli im się włączyć do walki o najwyższe cele. Być może Christophe Laporte, Tiesj Benoot czy Per Strand Hagenes nie wyglądają na głównych faworytów, ale z pewnością stać ich na to by zamęczyć rywali skokami i po prostu by być w każdej kluczowej akcji.
Smak zwycięstwa w tym wyścigu zna już także Matej Mohorič (Bahrain-Victorious). Wspierany przez Łukasza Wiśniowskiego Słoweniec od zawsze miał patent na tego typu trasy i jest w stanie wspólnie z np. Timem Wellensem zaskoczyć rywali i ugrać coś dla siebie. Kolarzy zainteresowanych akcjami zaczepnymi będzie zresztą zdecydowanie więcej – znaleźć w nich powinni się także Magnus Sheffield i Filippo Ganna (INEOS Grenadiers), Yves Lampaert (Soudal Quick-Step), Mike Teunissen (Intermarché – Wanty), Jasper Stuyven (Lidl-Trek), Alec Segaert (Lotto Dstny), Valentin Madouas (Groupama-FDJ) czy debiutujący w nowych barwach Alberto Bettiol (Astana Qazaqstan Team).
Transmisja
Z racji na trwającą La Vuelta a España i US Open Renewi Tour nie zmieściło się w ramówce Eurosportu w Polsce i będzie można oglądać wyścig wyłącznie w Maxie / Playerze. Etapy będą pokazywane codziennie z angielskim komentarzem w godzinach 13:45 – 16:00.
Lista startowa:
Wyniki dostarcza FirstCycling.com










Zapowiada się ciekawy wyścig
Wielka szkoda że nie ma na Eurosporcie