Foto: A.S.O. / Charly Lopez

Mistrz świata nie jest zadowolony ze swojego występu w Tour de France. Teraz przed nim walka o złoto igrzysk olimpijskich.

Mathieu van der Poel miał dwa cele na „Wielką Pętlę”. Chciał pomóc w sprintach Jasperowi Philipsenowi i to udało mu się bardzo dobrze. Belg wygrał trzy etapy i długo walczył o koszulkę punktową. Indywidualnym celem mistrza świata było zwycięstwo etapowe i nie był tego nawet bliski.

– Nie mogę być usatysfakcjonowany, liczyłem na więcej. Chciałem wygrać etap w koszulce mistrza świata i nie byłem tego bliski ani raz. Nadal kontynuuje przygotowania do igrzysk olimpijskich. Z perspektywy drużyny mogę natomiast być zadowolony. Jasper wygrał trzy razy i to dla nas dobry wynik. Dobrze czułem się także na trasie ostatniej czasówki, którą przejechałem na zwykłym rowerze

– mówił Holender w wywiadzie dla NOS.

MvdP nie krył słów podziwu dla Tadeja Pogačara:

– On jest fenomenalny. Po raz kolejny zapisał się na kartach historii i na pewno nie był to ostatni raz. Wiem, że ciężko będzie go pokonać na olimpijskiej trasie. Jednak nie poddaję się i chcę przede wszystkim pokazać co potrafię. 

Poprzedni artykułSzymon Ilski czwarty w „generalce” Junioren Rundfahrt
Następny artykułGiro Valle d’Aosta 2024: Jarno Widar zdecydowanym triumfatorem
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze