Mistrz świata nie jest zadowolony ze swojego występu w Tour de France. Teraz przed nim walka o złoto igrzysk olimpijskich.
Mathieu van der Poel miał dwa cele na „Wielką Pętlę”. Chciał pomóc w sprintach Jasperowi Philipsenowi i to udało mu się bardzo dobrze. Belg wygrał trzy etapy i długo walczył o koszulkę punktową. Indywidualnym celem mistrza świata było zwycięstwo etapowe i nie był tego nawet bliski.
– Nie mogę być usatysfakcjonowany, liczyłem na więcej. Chciałem wygrać etap w koszulce mistrza świata i nie byłem tego bliski ani raz. Nadal kontynuuje przygotowania do igrzysk olimpijskich. Z perspektywy drużyny mogę natomiast być zadowolony. Jasper wygrał trzy razy i to dla nas dobry wynik. Dobrze czułem się także na trasie ostatniej czasówki, którą przejechałem na zwykłym rowerze
– mówił Holender w wywiadzie dla NOS.
MvdP nie krył słów podziwu dla Tadeja Pogačara:
– On jest fenomenalny. Po raz kolejny zapisał się na kartach historii i na pewno nie był to ostatni raz. Wiem, że ciężko będzie go pokonać na olimpijskiej trasie. Jednak nie poddaję się i chcę przede wszystkim pokazać co potrafię.








