To nie były Mistrzostwa Polski jak z marzeń dla MAT Atom Deweloper Wrocław. Po zeszłorocznych sukcesach w postaci 2 koszulek i 4 medali poprzeczka wisiała bardzo wysoko, a ostatecznie honoru drużyny z Dolnego Śląska broniła głównie Olga Wankiewicz. To właśnie 21-latka zgarnęła w Płocku 2 krążki – najpierw brąz na czas, a później srebro w wyścigu ze startu wspólnego w kategorii orliczek.
Po 2 latach absolutnej dominacji na krajowym podwórku MAT Atom Deweloper Wrocław opuszcza tron w elicie kobiet. Dla śledzących polskie kolarstwo nie jest to jednak wielkie zaskoczenie – drużyna z Dolnego Śląska w ciągu ostatnich 2 sezonów wypuściła do Women’s World Touru Agnieszkę Skalniak-Sójkę (obecnie Canyon//SRAM Racing), siostry Darię i Wiktorię Pikulik (Human Powered Health) oraz Dominikę Włodarczyk (UAE Team ADQ). W zamian do ekipy małżeństwa Bentkowskich dołączyło sporo młodych kolarek, które w przyszłości będą zapewne stanowiły o sile naszego kolarstwa.
Jednym z największych talentów w MAT Atom Deweloper Wrocław wydaje się być rzecz jasna Olga Wankiewicz. 21-latka w tym roku śmiało sobie poczyna w międzynarodowych wyścigach notując podia etapowe podczas czeskiej Gracii czy zdobywając medal Akademickich Mistrzostw Świata. Teraz do dorobku Polki dochodzą 2 medale Mistrzostw Polski – brąz na czas i srebro w wyścigu ze startu wspólnego w kategorii orliczek. Jak się z tym czuje młoda kolarka?
Niestety nie jest za fajnie, nie ukrywam, że liczyłam dzisiaj na ten złoty medal. Trudno, muszę się nacieszyć srebrem – takie jest kolarstwo… Oddasz 10 czy 15 skoków i nie pojedzie a w tym 16. cię nie będzie i to pojedzie. Tak to już jest
— przyznawała przed ceremonią dekoracji w Płocku Olga Wankiewicz.
Orliczki ścigały się razem z elitą kobiet, w której w tym roku dużo liczniej niż w poprzednich latach reprezentowana była tzw. „zagranica”. To spowodowało, że zmagania były momentami bardzo specyficzne – każda ze stron, tj. właśnie kolarski z zachodnich ekip, a także przedstawicielki polskich grup MAT Atom Deweloper Wrocław i TKK Pacific Nestle Fitness oglądały się na siebie przez pierwsze dwie rundy, a jedyny atak przypuściła samotnie Barbara Cywińska z MAT Atomu.
Uciekała nasza zawodniczka Basia Cywińska i nie miał kto gonić. Innym dziewczynom nie zależało na mocnej jeździe, my nie miałyśmy interesu w pogoni za naszą koleżanką, więc wyglądało to dlatego jak wyglądało. Dopiero gdy zaczęły się ataki na najtrudniejszym odcinku, na podjeździe na rynek, tempo wzrosło i odjechałyśmy
— relacjonowała srebrna orliczka.
W 11-osobowym odjeździe znalazło się 6 kolarek „z zagranicy”, 3 przedstawicielki MAT Atom Deweloper Wrocław oraz 2 zawodniczki TKK Pacific Nestle Fitness. Podopieczne Pawła Bentkowskiego nieraz konsultowały się ze swoim wozem technicznym i było widać, że planują rozegrać ten wyścig taktycznie, a siły poprzez brak udzielanie się na zmianach oszczędzać miała właśnie Olga Wankiewicz.
Takie miałyśmy zadania – na początku wiadomo, z przodu jechała nasza zawodniczka, a gdy ją dogoniłyśmy liczyłyśmy się z tym, że jadą z nami kolarki z World Touru, więc one miały największe szanse na wygraną. Chciałyśmy wypaść jak najlepiej, ale nie wyszło i musimy się z tym pogodzić
— przyznawała Olga Wankiewicz.
Na ostatniej rundzie 3 kolarki odskoczyły od odjazdu zabierając niejako wszystkie medale w elicie. Co się działo w grupie pościgowej, w której cały czas kręciły 3 kolarki MAT Atom Deweloper Wrocław?
Na pewno zabrakło nam trochę koncentracji i tego, że nie było nas w odpowiednim miejscu. Jechałyśmy wtedy na samym końcu tej grupy, rozmawiałyśmy i naradzałyśmy się, a dziewczyny to wykorzystały. Chwila nieuwagi, pojechały i tak to się stało…
— szczerze mówiła dwukrotna medalistka tegorocznych Mistrzostw Polski.
Różnica na ostatniej rundzie szybko osiągnęła poziom 2 minut i wiadomo było, że 3 medale w elicie oraz złoto wśród orliczek odjechały jadącym z tyłu kolarkom. Tym samym została walka o pozostałe 2 krążki w stawce zawodniczek do lat 23, o które walczyć mogły bohaterka wywiadu Olga Wankiewicz i jej klubowa koleżanka Martyna Szczęsna oraz Natalia Krześlak z TKK Pacific. Na dojeździe na płyty betonowe i już bezpośrednio na nich niekończącą się zmianę dała druga z wymienionych całkowicie podkładając się pod 21-latkę.
Liczyłyśmy się z tym, że jedna z nas w tym odjeździe będzie bez medalu w orliczkach. Dziewczyny postawiły wszystko na jedną kartę, że to ja mam być najlepszą z tej grupy i jakoś tak wyszło. To co można było wyciągnąć na tym finiszu się udało… Oczywiście w kategorii do lat 23
— kontynuowała Olga Wankiewicz, przed którą teraz kolejne starty.
Teraz od piątku jadę na Tour de Pologne, a potem przede mną torowe Mistrzostwa Europy
— dodała 21-latka.
Dużo na początku pisałem o zmianach w MAT Atom Deweloper Wrocław, ale te z pewnością nie byłyby możliwe bez sponsorów i partnerów tej drużyny. To oni w pełni ufają zarządzającym tą ekipą i nie oczekują wyłącznie najlepszych wyników, ale właśnie pozwalają na to by kolarki z tej drużyny zaliczały sportowy awans, a w ich miejsce przychodziły nowe talenty jak Olga Wankiewicz.
Chciałbym jeszcze podziękować za przygotowanie mojemu trenerowi Andrzejowi Kiejnowskiemu oraz za wsparcie sponsorom, a w szczególności panu Władysławowi Piszczałce z Atom Deweloper oraz Paulinie Brzeźnej-Bentowskiej i Pawłowi Bentkowskiemu też za to wsparcie jakim nas otaczają
— zakończyła Olga Wankiewicz.
W Płocku rozmawiał Jakub Jarosz
Mistrzostwa Polski 2024:
- Relacja z wyścigu ze startu wspólnego elity kobiet i orliczek
- Relacja z wyścigu ze startu wspólnego elity mężczyzn
- Relacja z jazdy indywidualnej na czas elity kobiet i orliczek
- Relacja z jazdy indywidualnej na czas elity mężczyzn
- Wypowiedź Dominiki Włodarczyk
- Wypowiedź Marty Jaskulskiej
- Wypowiedź Zuzanny Chylińskiej
- Wypowiedź Norberta Banaszka
- Wypowiedź Bartosza Rudyka
- Wypowiedź Patryka Stosza
- Wszystkie artykuły o Mistrzostwach Polski 2024









