Michał, co sprawiło, że trafiłeś do Omega Pharma-Quick Step? Z pewnością twoja dobra postawa w ubiegłorocznych, belgisjkich wyścigach. Oznacza to, że znalazłeś już swoją specjalizację? Belgijskie ściganie czyli wiatr, krótkie interwałowe podjazdy i bruk to coś co lubisz?

To była przemyślana decyzja. Super że trafiłem do tak świetnej ekipy w dobrym momencie! Wydawać się może, że znalazłem swój styl patrząc na wyniki w zeszłym sezonie, ale ja po prostu lubię się ścigać, nie ważne czy to wiatr, deszcz, upał, wielkie podjazdy czy szybkie końcówki. Wierze, że mogę się odnaleźć wszędzie, bo jestem waleczny, a jeśli włożę we wszystko dużo pracy i wysiłku mogę wiele osiągnąć.

Dobrze radzisz sobie w czasówkach, a w przyszłym sezonie będziesz ścigać się w jednej drużynie z Tonym Martinem – Mistrzem Świata w tej specjalności. Miałeś już, lub macie w planach wspólne treningi zawodników, którzy szykują się pod tym kątem?

Pozycje na rowerze czasowym dobierałem już w listopadzie. We wspólnych planach mamy jeszcze kilka treningów i również jeden dzień spędzimy na torze w Palma de Mallorca, żeby jeszcze bardziej skupić się na odpowiedniej pozycji.

Prawie w ostatniej chwili w mediach pojawiła się wiadomość o tym, że zabraknie Cię na starcie Tour de Pologne 2011. Masz żal do Johana Bruyneela o to, że nie zadebiutowałeś w największym wyścigu w swoim kraju?

Co się odwlecze to nie uciecze! Co mogłem zrobić? Decyzja to decyzja, trzeba iść dalej i robić swoje.

Jeśli jesteśmy już przy Bruyneel`u. Belg jest znany z tego, że w jego ekipie wielu zawodników poprawia swoje zdolności w jeździe indywidualnej na czas. Jak to było w twoim przypadku?

Z Bruyneel’em rozmawiałem 3 razy w życiu. Od tego raczej szybciej na czas się nie pojedzie. Ekipa Bruyneel’a natomiast zdaje sobie dobrze sprawę z tego, że nie jeden wielki wyścig można jazdą na czas wygrać, dlatego też przywiązują dużą wagę do możliwości zawodników pod tym kątem, ale również do sprzętu, aerodynamiki i odpowiedniego treningu.

Co sądzisz o swoim występie w MP? Czy długa ucieczka była dobrym rozwiązaniem? Czy z perspektywy czasu myślisz, że mógłbyś poczekać do końca i na kresce powalczyć z Tomaszem Marczyńskim o złoty medal?

Biorąc pod uwagę moją dyspozycję, ucieczka nie była najgorszym rozwiązaniem. Tomasz był w fenomenalnej dyspozycji, trzeba było próbować wygrać w inny sposób niż finisz z peletonu.

Podobnie jak Michał Gołaś i wielu innych zawodników, do grona orlików wchodziłeś z drużyną TKK Pacific Toruń. Czy trener Leszek Szyszkowski ma jakiś patent na „tworzenie” zawodowców?

TKK Pacific Toruń stwarza świetne warunki dla zawodników w Polsce. Klub połączony z SMSem, młodzieżowcy maja możliwość ścigania się z najlepszymi za granicą. Nauczyłem się tam bardzo wiele i nie poszedłbym inna droga gdybym mógł coś jeszcze zmienić. Trzeba jednak pamiętać, że wiele zależy przecież od nas samych!

Przed Tobą i drużyną ciężki sezon i dużo wyścigów w tym IO w Londynie. Jaki masz harmonogram startów na pierwszą część sezonu i czy szefowie zespołu podjęli decyzję kto będzie liderem na TdP.

Rozpocznę sezon w Challenge Mallorca, a później polecę prosto na Tour de Algarve. Z kalendarza startów jestem bardzo zadowolony, bo podporządkowany jest głównie TDP i IO w Londynie. Sprawę lidera ułatwiłby Czesław Lang gdyby włączył prolog lub czasówkę do TDP. Z pewnością liderem będzie Polak :). Tworzymy z Michałem Gołasiem zgrany duet, TDP będzie bezpośrednim przygotowaniem do IO więc powinniśmy tam być super w formie.

TdP dla wielu zawodników będzie z pewnością mocnym sprawdzianem przed IO, wiemy że tylko trójka Polaków wystąpi w wyścigu ze startu wspólnego w Londynie, Co zrobić by znaleźć miejsce w tej trójce wybrańców?

Myślę, że sprawdzianem przed IO będzie nie tylko TDP, ale również reszta sezonu. Przygotowałem się do sezonu jak najlepiej potrafiłem. Nie chodzi o to żeby zachować maksimum sił na IO od TDP, chodzi przecież o to żeby jeszcze od TDP zdobyć jeszcze więcej sił i wystartować w szczycie formy. Ja i Michał Gołaś w barwach OPQS damy z siebie wszystko podczas TDP, to przecież szczególna impreza. Najważniejsze jednak wydarzenie w 2012 roku to IO w Londynie.

Dziękuję za rozmowę, powodzenia w nowym sezonie!

Dziękuję

Rozmawiał Artur Machnik

Foto: Omega Pharma-Quick Step

 

 

Poprzedni artykułThor Hushovd znalazł wreszcie klucz do sukcesu w Paryż-Roubaix?
Następny artykułLevi Leipheimer wygrywa z czasem i zostaje nowym liderem Tour de San Luis!
Marek Bala
Pomysłodawca, założyciel i właściciel naszosie.pl. Z wykształcenia ekonomista, kilkanaście lat zarządzający oddziałami banków. Pracę w „korpo” zakończył w 2013 i wtedy to zdecydował poświęcić się tylko pasji. Na szosie jeździ amatorsko od ponad 20 lat. Mąż i ojciec dwóch synów.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze